Cała pula dla Olimpu. Brawo OSIR [fotorelacja]

0

Kolejne derby Opolszczyzny na szczeblu drugiej ligi można zapisać do historii. Spotkanie z OSIR-em Komprachcice zgromadziło na grodkowskiej hali im. Z. Zielonki wielu wiernych kibiców obu drużyn.


Nie zawiedli się ci, co znaleźli czas i zasiedli na trybunach, bo spotkanie obfitowało w ciekawe rozwiązania taktyczne, zmienność akcji oraz to, co najlepsze – walka o każdy skrawek boiska. OSIR Komprachcice od początku wysoko zawiesił poprzeczkę, nie myśląc ani przez chwilę by ją trochę obniżyć. Początek meczu i otwarcie wyniku należało do grodkowian, którzy w tej części prowadzili tylko do 5 minuty spotkania. W 7 minucie  zespół z Komprachcic za sprawą Ungiera wyszedł na prowadzenie i ani przez chwilę nie myślał go oddać kontrolując wynik meczu. Na parkiecie było dużo walki o piłkę oraz mnóstwo niewykorzystanych przez grodkowian sytuacji bramkowych. Pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 16-17 i oba zespoły udały się na przerwę, na której trenerzy Olimpu mieli mnóstwo uwag do swoich podopiecznych.

Drugą połowę meczu OSIR rozpoczął od bramki powiększając swoją przewagę do dwóch bramek. Grodkowianom szło ciężko, wręcz topornie, zawodnicy Olimpu nie potrafili pokonać bramkarza Komprachcic. Przełamanie nastąpiło w 38 minucie za sprawą Kolanki, który wyprowadził Olimp na prowadzenie 20-19, wprawdzie OSIR za chwilę wyrównał, lecz olimpijczycy zachowali więcej sił, zwarli szyki w obronie i kontrolowali przebieg meczu. W 60 minucie Żubrowski wyprowadził zespół Olimpu na trzybramkowe prowadzenie. Ostatecznie gospodarze mogli śmiało dopisać do swojego konta 3 punkty, a spotkanie zakończyło się wynikiem 31-29.

W całym spotkaniu zabrakło przekonywującego wyniku. Myślę, że mecz obfitował w wiele akcji, które mogły podobać się zgromadzonym na hali kibicom. Wyrównane i zacięte spotkanie, ale to u nas zostają bardzo ważne trzy punkty – mówił po meczu Grzegorz Malinowski, jeden ze szkoleniowców z Grodkowa.

Popełniliśmy o kilka prostych błędów za dużo, które zaważyły na przebiegu spotkania, zwłaszcza w sytuacjach sam na sam z bramkarzem. Zawodnicy z Grodkowa zrobili o kilka błędów mniej, myślę, że mecz mógł się podobać kibicom. Jak na mecz derbowy oba zespoły rozegrały bardzo dobre zawody – komentował  Bartłomiej Jasiówka, szkoleniowiec ekipy z Komprachcic.

UKS Olimp Grodków – OSIR Komprachcice 31:29 (16:17)

Olimp: Młoczyński, Muszak – Maciejewski 6, Hertel 4, Żubrowski 4, Chmiel 4, Prokop 5, Kolanko 4, , Mierzwiński, Świerczyński 4. Kary: 14 minut. Karne: 10/6: Trenerzy: Piotr Mieszkowski, Grzegorz Malinowski

OSIR: Oleksyn, Jarosz, Bożych – Tracz 3, Juros, Gajda, Gradowski 1, Wiśniowiecki 1, Piech 3, Stelnicki, Ungier 15, Adamczyk, Marcyniuk, Krukowski. Trener: Bartłomiej Jasiówka. Kary 10 min. Karne 6/5