Wielki Tydzień i Wielkanoc w dawnym Brzegu

1

Jak czczono dawniej święta wielkanocne w naszym mieście można ustalić dziś na podstawie kilku zaledwie wzmianek źródłowych. Wielki tydzień (Karwoche) rozpoczynał się Palmową Niedzielą, podczas której przypominano triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy.


Wierni gromadzili się w kościołach św. Mikołaja i Trójcy Świętej i po wysłuchaniu wyjątkowo długich kazań w modlitewnej kontemplacji rozważali pójście drogą Jezusa. Jak czczono dawniej święta wielkanocne w naszym mieście można ustalić dziś na podstawie kilku zaledwie wzmianek źródłowych. Wielki tydzień (Karwoche) rozpoczynał się Palmową Niedzielą, podczas której przypominano triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Wierni gromadzili się w kościołach św. Mikołaja i Trójcy Świętej i po wysłuchaniu wyjątkowo długich kazań w modlitewnej kontemplacji rozważali pójście drogą Jezusa.

W Wielki Czwartek (Kardonerstag lub Grünedonerstag) brzescy wierni gromadzili się w kościele na wieczornym nabożeństwie, aby wspominać pamiątkę ustanowienia komunii. Wierni przyjmowali ją zawsze pod dwiema postaciami wierząc, że są to prawdziwe ciało i prawdziwa krew Chrystusa Pana. W Wielki Czwartek w luterańskich kościołach dominowała zieleń, a obecnie podobnie jak w katolickich biel.  Wielki Piątek (Karfreitag, Stiller Freitag) był dla brzeskich luteran największym świętem. W tym dniu milkły dzwony, na ołtarzu i kazalnicy dominowała czerń, a krzyże na belce tęczowej oraz w ołtarzu głównym i w nawie północnej na znak żałoby były przesłonięte kirem. Podczas odprawianego nabożeństwa wierni słuchali wyjątków z historii męki i śmierci Zbawiciela oraz w modlitwie na klęcząco adorowali Krzyż. Tego dnia w kościołach i domach wiernych dominowała czerń, symbol żałoby.  Ta żałoba kontynuowana była w Wielką Sobotę (Karsamstag), dniu ciszy i rozpamiętywania tego co stało się w Wielki Piątek.  W tym dniu odprawiane były jedynie nabożeństwa rozważające Słowo Boże (bez Komunii). W Brzegu niezwykle popularne były nabożeństwa,  w przycmentarnym kościele Trójcy Świętej, ponieważ Wielka Sobota to dzień łączący gorycz i ból pamiątki śmierci Chrystusa z pełnym nadziei oczekiwaniem na radość Zmartwychwstania, także dla tych, którzy spoczywali na największym brzeskim cmentarzu ewangelickim. Brzescy wierni protestanccy świętowali także tzw. noc wielkanocną (Wigilię Wielkanocną), podczas której wnoszony był do kościoła św. Mikołaja ogień jako symbol światła, od którego uroczyście zapalano świecę paschalną. W kościele św. Mikołaja umieszczona była po stronie południowej prezbiterium, przy chrzcielnicy i paliła się aż do wielkanocnego poniedziałku. Podczas tego nocnego nabożeństwa śpiewany był w tonie prefacji komunijnej tzw. „Exsultet” – pochwalna długa modlitwa wielkanocna. Następnie czytanych było sześć tekstów starotestamentowych, odnoszących się do obchodzenia święta Paschy, przeplatanych kolektami (krótkimi modlitwami śpiewanymi), w końcu śpiewany był hymn Chwała na wysokościach Bogu przy biciu wszystkich dzwonów i włączeniem się po raz pierwszy po Wielkim Czwartku wielkich organów Englera. O świcie w

Niedzielę Wielkanocną, zazwyczaj o godzinie 5.00 odbywała się jutrznia wielkanocna jako rezurekcja. Odbywała się ona w szczególnie uroczystej liturgii, zawsze z towarzyszeniem muzyki organowej, czasami na przełomie XVIII i XIX w. z udziałem obu instrumentów organowych funkcjonujących w kościele św. Mikołaja. Potem brzescy wierni udawali się do swych domów, aby tam, jak nakazywała tradycja, pierwszy dzień Święta Wielkanocy po nabożeństwie spędzić wraz z rodziną i najbliższymi. Dopiero w Poniedziałek Wielkanocny po nabożeństwie i świątecznym obiedzie można było odwiedzać bliskich, a także sąsiadów i znajomych. Święta Wielkanocne dawnych mieszkańców Brzegu pozbawione były więc tej obrzędowości, którą posiadają święta obchodzone przez współczesnych, w większości katolickich brzeżan. Nie było święcenia palm, nie było Drogi Krzyżowej, ani Gorzkich Zali, nie było święcenia pokarmów w Wielką Sobotę, albowiem według protestantów, na podstawie biblijnej nauki o powszechnym kapłaństwie wszystkich ochrzczonych i wierzących każdy wierzący poświęca Słowem Bożym i modlitwą przy stole swój pokarm. Święta nie skupiały się więc jedynie na zewnętrznej obrzędowości, ale zmuszały do duchowej refleksji i zadumy nad radością ze Zmartwychwstania Chrystusa – Zbawiciela wszystkich wierzących. (RN)

Adoracja Krzyża, poł. XVII w.

 

Uroczysta adoracja Krzyża, XVI w.