Na początku września br. do Biura Rady Miejskiej w Brzegu wpłynął obywatelski projekt uchwały w sprawie ustalenia dni i godzin otwierania oraz zamykania placówek handlu detalicznego, zakładów gastronomicznych i zakładów usługowych dla ludności na terenie Gminy Brzeg. Jak wynika z dokumentu, mieszkańcy domagają się zmian w prawie miejscowym w celu zachowania prawa do spoczynku nocnego.
Udało nam się ustalić, że do Biura Rady Miejskiej już w sierpniu wpłynęły dwa wnioski mieszkańców w podobnej sprawie. Jeden dotyczy zasad usytuowania na terenie Gminy Brzeg miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych, a w niektórych miejscach stałego zakazu ich podawania i sprzedaży.
Część lokatorów mieszkań, znajdujących się w pobliżu głośnych imprez, ma dość hałasu i zakłócania ciszy nocnej. Mieszkańcy są zdeterminowani, aby walczyć z uciążliwymi organizatorami "potańcówek".
Jak wynika z przygotowanego projektu uchwały, dokument został sprawdzony pod względem zgodności z prawem przez trzech prawników, w tym jednego teoretyka i praktyka z Uniwersytetu Wrocławskiego (z zastrzeżeniem incognito). W projekcie uchwały zakłada się ograniczenie godzin otwarcia i zamknięcia placówek handlu detalicznego, zakładów gastronomicznych i zakładów usługowych dla ludności na terenie Gminy Brzeg w każdym dniu tygodnia. Od godziny 6.00 do 24.00 mogłyby być czynne placówki i zakłady, które działają w pomieszczeniach zamkniętych. Natomiast od godziny 10.00 do 20.00 mogłyby być czynne te, które działają na wolnym powietrzu. Te ograniczenia nie miałyby zastosowania na stacjach paliw, w hotelach, motelach i w obiektach, w których są świadczone usługi hotelarskie, pensjonatowe i agroturystyczne. Ograniczenie czasu otwierania i zamykania placówek nie dotyczyłoby też organizatorów jednorazowych imprez rozrywkowych, wynikających z tradycji świąt popularnych w kraju, w których organizatorem jest instytucja samorządowa lub rządowa. Wcześniejsze zamknięcie lokali nie dotyczy również organizatorów imprez rozrywkowych: zabaw tanecznych, dyskotek, okolicznościowych przyjęć rodzinnych, przyjęć sylwestrowych, karnawałowych, studniówek, itp., które odbywają się w zamkniętych pomieszczeniach zakładów spełniających odpowiednie warunki (wymagania) techniczne, przewidziane dla tego rodzaju lokali, przy zachowaniu przez organizatorów norm określonych w odrębnych przepisach prawnych.
Najostrzej będą traktowani przedsiębiorcy i organizatorzy imprez działający na wolnym powietrzu oraz w pomieszczeniach zamkniętych, którym nie mniej niż trzykrotnie w ciągu co najmniej 3 miesięcy udowodniono zakłócanie miru domowego i spoczynku nocnego. Takie placówki, według autorów projektu, będą mogły być czynne we wszystkie dni tygodnia tylko pomiędzy godziną 10:00, a godz. 18:00.
Pomysłodawcy projektu uchwały zastrzegli jednak, że w tego typu sytuacjach wymagane jest potwierdzenie zdarzenia zakłócania miru domowego i spoczynku nocnego przez instytucje do tego powołane (np. policję, sądy, straż miejską). Nie wiadomo na razie, kiedy i czy Rada Miejska Brzegu zajmie się projektem tej uchwały.
Do sprawy będziemy wracać. Cały projekt uchwały dostępny jest TUTAJ.
fot. zdjęcie ilustracyjne / freeimages.com
0 0
zamknąć to miasto w pizdu. to nie jest miejsce dla młodych ludzi
0 0
Niestety prawda, nie tylko pod względem spędzania czasu wolnego wieczorem ale także dla rodzin z dziećmi. Dzieci na podwórku nie mają placu zabaw, można by rzec, że bawią się wręcz na śmietniku pomiędzy jednym a drugim garażem.
0 0
Ha ha ha ha co za deb.... to wymyślili :-) to moze juz otwórzmy zakłady pogrzebowe, wjazdy do miasta zastawmy zaporami, ustalmy godzinę policyjną i pytajmy czy możemy pierdnac na ulicy bo może komuś będzie zbyt głośno. QUO VADIS Brzeg?????
0 0
Przesadziłeś równo. Mam jednak propozycję, zakładaj czym prędzej zakład pogrzebowy, bo inni Ciebie wyprzedzą. Będziesz chował udręczonych zabawami i hulankami. Może także jakiegoś radnego sprzyjającego imprezowiczom bez ograniczeń, na którym i tak wszystko zemści się kiedyś…. . Medal dla Pana Janusza Piotrowicza należy się, bo gdyby nie jego działania, to nikt nie wpadłby na pomysł napisania takiej uchwały pożytecznej dla wszystkich normalnych ludzi żyjących w mieście. Medal powinien dostać od wszystkich stron konfliktu. Jednym pokazał jak się organizuje imprezy, innym jak się gnębi ludzi przez te imprezy.
0 0
No tak prawie jak w stanie wojennym to niebawem zostaną uruchomione meliny to będą dopiero cyrki
0 0
Tak, zróbcie z Brzegu miasto przyjazne tylko dla osób, które nie korzystają ze sklepów monopolowych po 22, nie oddają się żadnym uciechom w godzinach nocnych, a także dla tych, którzy nie znoszą dzieci. Pod sklepem za głośno (choć w pewnych przypadkach zgodzę się z tym ale o to powinien dbać właściciel), ogródki piwne są złem,bo po co posiedzieć z przyjaciółmi w ciepłe dni. Wozownia juz nie zorganizuje żadnego fajnego dancingu, z którego korzystali ludzie w każdym wieku, bo lepiej ludziom zamknąć dostęp. Plac zabaw pod blokiem tez jest złym pomysłem, bo dzieci są za głośno a może nawet któryś z maluchów zrobi siusiu pod krzaczkiem.... Brzeg po 22 to miasto widmo juz dostatecznie i starczy. Nie da się zadowolić każdego. Proszę zająć się tabunem Romów w rynku czy na planach pod Berlinkiem, bo to o wiele bardziej jest kłopotliwe dla mieszkańców, czasem aż strach przejść.
0 0
brak mi słów ... dokładnie ,zajmijcie się w końcu Romami którzy wiecznie robią zadymy i nie ponoszą tego konsekwencji a nie wymyślacie
0 0
Nie przesadzaj Katiusza. A co do Romów to też ludzie, napić się muszą, pokrzyczeć. Właśnie po to trzeba uchwały miejskiej o ciszy nocnej i handlu alkoholem, bo kto nie jest Romem może dręczyć innych, a jak robi to Rom, to : „huzia na Józia”. Taka jest Twoja mentalność ? Jeśli tak, to polemika z Tobą i tak nic nie pomoże. Dla wielu mieszkańców nie ma znaczenia kto ich dręczy swoim postępowaniem. Czy to jest Rom, czy to nie jest Rom. Dręczenie jest dręczeniem i tyle. Potrzebne są przepisy, które to ukrócą.
0 0
Serio? To miasto już jest smutne i ponure, a komuś jeszcze mało?
0 0
A później wszyscy się dziwią dlaczego nikt naszego miasta nie szanuje.
0 0
Stan wojenny ? Brzeg nie rozkwitnie nie przyciągnie turystów a młodzi uciekają tam gdzie są restauracje , paby,kina , teatry pootwierane i przyjazne ludziom, tam gdzie można wyjść i posiedzieć wieczorem po pracy , w sobotę czy niedzielę. Już teraz nie mozna znaleźć takich miejsc cisza i smutek na ulicach (nie licząc Romow)na zakupy czy do kina już jeździmy do Wrocławia.dlaczego jeszcze jakieś restrykcje ? Pozostaną tylko kościoły i cmentarze! A jak będziemy mieli ochotę na wódkę to na melinę?już to kiedyś było i myślałam że nie wróci więcej !
0 0
Basiu, stan wojenny już jest. Urządził go mieszkańcom Brzegu burmistrz i jego ekipa od kultury. Szczególnie tym mieszkańcom, pod oknami których pijaki wrzeszczą, z powodu pozwolenia na handel alkoholem pod oknami ich - normalnych ludzi. Turyści zwiedzają zabytki brzeskie. Ci, którzy myślą tylko o imprezach nie nazywa się turystami. Coś Ci się pomyliło, może byłaś po kieliszeczku …… Ale i taką cię lubię Basieńko kochana. No to na zdrówko i pisuj dalej, byleby na trzeźwo, bo fajna babka jesteś. Do zobaczenia w Brzeskiej.
0 0
Rynek jest reprezentatywnym miejscem i powinno ono tętnić życiem nocnym, a nie zamykać lokale o 20-tej czy 18-tej - masakra jakaś. Rozumiem, że tu chodzi zapewne o Wozownię - dzięki której seniorzy mają gdzie poplumkać i spotkać się ku swej uciesze pomimo wieku. Herbaciarnia też nie ma lekkiego życia, bo już nawet tango jest za głośne... Powyprowadzajcie się na wieś to będziecie mieć spokój upierdliwi mieszkańcy Brzegu...
Jak dla mnie to powinni zakazać jeździć sprzątającej i myjącej ulice ciężarówce, która wali Długą nawet w weekendy o godzinie 6 czy 7 rano budząc wszystkich, a kamienice drżą w posadach...
0 0
Zastanowiłeś się nad tym co piszesz ? Brzeg tętniący życiem nocnym ? To może zmiana nazwy na Sodoma, albo Gomora ?. Jesteśmy młodymi ludźmi pracującymi na trzy zmiany, dojeżdżającymi do pracy ponad 10 km od Brzegu. Chcemy mieć odrobinę spokoju w swoich mieszkaniach, po ciężkiej, fizycznej pracy. Ale czy taki globus imprezowicza za kasę swoich starych to zrozumie? Wątpię.
0 0
Dokładnie te same osoby,które domagają się spokoju po godz.22. 30 lat temu brykały na dansingu w Śląskiej, Piastowskiej, Parkowej,Relaksie. Co to za gospodarz miasta? Właśnie Wozownia była miejscem bez ograniczeń wiekowych z fajną atmosferą,dźwiękiem gitar... Wstyd gospodarzu miasta, to nie jest rozwiązanie problemu.
0 0
Akurat za Wozownię wszystkim młodym jest wstyd, bo to istny Ciechocinek z właścicielem, który ma problemy ze swoją psychiką. Sam sobie jest winien, że musi rezygnować z imprez. Wystarczyło robić te potańcówki dla 60+ z fałszującymi zespołami w lokalu, a nie na zewnątrz.
Nie ma w Brzegu miejsca na poziomie i żadne uchwały, zakazy czy narzekania tego nie zmienią. Do tego jest potrzebna zmiana mentalności brzeżan. A właśnie te narzekania i zażalenia są, bo taki jest poziom miejsc do zabawy.
0 0
Zmieni się tylko czas pracy tych, którzy zakłócają życie mieszkańcom Brzegu przez brak samokontroli swojej działalności gospodarczej i w związku z tym konieczność interwencji służb porządkowych . Jeśli np. Policja trzykrotnie w kwartale potwierdzi , że skargi mieszkańców są uzasadnione, to podmiot gospodarczy będzie musiał pracować od godz. 10,00 do godz. 18,00. Skoro ma w d...e uzasadnione interwencje policji, to niech pracuje w godzinach narzuconych, nie będących godzinami np. ciszy nocnej. Za chwilę może okazać się, że sam(a) będziesz po stronie mieszkańców, a nie imprezowiczów i zaczniesz walczyć o życie, zdrowie swoje, swojej rodziny.
Mamy nadzieję, że osoby zajmujące się tym tematem przeczytają projekt uchwały ze zrozumieniem w przeciwieństwie do Ciebie. W działaniu restauratorów nic nie zmieni się, będzie tak jak dotychczas, bo i tak funkcjonują w godzinach, o jakich mowa w projekcie tj. od 6,00 do 24,00.
Nie ukrywamy, że projekt powstał w wyniku tego, co działo się od kilku lat na terenie Wozowni, gdzie właściciel rozpanoszył się pod oknami ludzi tutaj mieszkających od ponad 15- stu lat (niektórzy od urodzenia) i wciskał do głów swoim klientom kłamstwa, ze problem dotyczy jednego mieszkańca. Uważamy, że klienci Restauracji takich jak: Brzeska, Ratuszowa, Herbowa, Parkowa nie mają czego obawiać się, bo na nich skarg okolicznych mieszkańców nie ma. Na Wozowni tez już nie ma, ale dopiero od 07 września 2016 r., kiedy zakończył (podobno już na zawsze) organizowanie imprez na miarę wesel, ze sprzętem nagłaśniającym grającym na fula. Nie wierzymy, że chciał(a)byś mieć takie „wieczorki taneczne” (jak to on nazwał sobie, żeby pomniejszyć wagę imprez) pod swoimi oknami i pod oknami swojej rodziny. To jest już dręczenie ludzi. Projekt Uchwały jest po to, żeby takie sytuacje nie powtarzały się. Po to, żeby zabezpieczyć życie i zdrowie wszystkich mieszkańców Brzegu, a nie tylko z okolic Wozowni. Jakiś podmiot gospodarczy nie może niszczyć ludzi. Zdrowie jest ważniejsze niż imprezy. O prawie do zdrowia mówi nawet Konstytucja RP. No chyba, że Ty sądzisz inaczej ……….. . Każdy ma prawo do swojego zdania. Ty też. My szanujemy Twoje zdanie. Ty uszanuj nasze. Pozdrawiamy, bez względu na to czy to dotarło do Ciebie, czy też nie.
0 0
Tak brykały dzisiejsi emeryci, poczytaj sobie tutaj.
Około ćwierć wieku temu dzisiejsi emeryci mieli po po 30-40 lat. Byli młodzi, większość od urodzenia oraz w czasach młodości żyła w warunkach komunistycznych ( to nie ich wina, tylko ustroju w którym przyszło im żyć). A jakie to były czasy? Otóż były to czasy imprez i chlania na umór, także w zakładach pracy. Taki był ustrój, który dbał o to, żeby Polacy pili. Takimi łatwiej było rządzić: nie mogli myśleć samodzielnie, dyskutować za mądrze, mieli słuchać i wykonywać polecenia. Przyjrzeć się dzisiejszym emerytom wywodzącym się z tych czasów można powiedzieć, że mieli „życie jak w Madrycie”. Urodzili się (większość) po wojnie, albo u jej końca. Bawili się ile wlezie, niektórzy do dzisiaj nie mogą przestać, nawet kosztem innych. Przyjrzeć się im z nazwiska, znając ich życiorysy, można stwierdzić że wielu z nich „tankowało” od zawsze i nadal tankują. To nie są dziadki sprzed wojny, których już niewielu zostało, uczciwych, liczących się z innymi. To stare pierdziele, rozrabiaki, dla których tylko imprezki były i są najważniejsze. Dopóty, dopóki nie dzieje się krzywda ich bliskim. Innych można dręczyć, bo oni chcą się bawić, a Pan burmistrz i jego ekipa od kultury nie zapewnia im tego, natomiast komuna zapewniała.
A młodzi ludzie? Przed nimi ciężkie czasy, bo nie wiadomo, czy życie ich nie zahaczy o jakąś wojnę. Problem nie jest w tym, że działa Wozownia, problem jest w tym, że tam jest właściciel, który organizuje imprezy z wielkim hukiem pod oknami ludzi, w tym po nocach. Może by tak ludzie od burmistrza zajmujący się kulturą naśladowali i robili coś takiego na stadionie, w amfiteatrze, nieco za miastem np. w terenie posesji Pana Kotowicza – za mostem? A jeśli nie znajdą takiego miejsca w Brzegu, to trudno. Nie wolno im jednak robić tego pod oknami ludzi, tylko dlatego, że nie znajdują takiego miejsca gdzie indziej, bo to jest skandal !!!
0 0
Brzeg to miasto w którym się mieszka dobrze przez pierwsze i ostatnie 5 lat życia. Naprawdę cieszę się, że się stąd wynoszę :)
0 0
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Powiedzenie : „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma” jest ciągle aktualne. Przekonasz się jak dłużej pożyjesz, nabędziesz życiowych doświadczeń. Ciao bambino !
0 0
Na rondzie zróbcie porządek bo nie można spać, dzisiejsza młodzież nie potrafi normalnie spędzać czasu tylko drą te mordy jak pojebani piski śmiechy nikt nie pomyśli że ktoś ma dzieci i musi wysłuchiwać jak jakieś kurwy piszczą w domyu niech drą mordy ja nie muszę tego wysłuchiwać ..
0 0
KU*** M** Jacy mieszkańcy Brzegu?! Ja się nie domagam i przynajmniej 30 osób z bliskiego mi otoczenia też się nie domagają, to ja się pytam kto? Może warto jeszcze jakieś rozeznanie zrobić w mieście, a nie walić od razu projektami...
Do osób domagających się tego projektu:
Dobrze było się wybrykać te 20/30 lat temu po kanjpach, lokalach nie? Jakoś wtedy mieliście w du... lokatorów pobliskich bloków/kamienic. Wszystko tam wyprawialiście, a teraz jak inni młodzi i nie młodzi chcą się bawić to wielce przeszkadza. ZAPOMNIAŁ WÓŁ JAK CIELĘCIEM BYŁ!!!
0 0
My młodzi przecież możemy bawić się ile wlezie, w wielu miejscach w Brzegu. Wystarczy być na bieżąco z ogłoszeniami np. na słupach do tego przeznaczonych. My też jesteśmy młodzi. Nie chcemy zabaw pod oknami, wtedy gdy musimy uczyć się, gdy głowa boli, gdy o godz. 20,00 trzeba położyć nasze 3-letnie dziecko do snu, gdy ktoś cierpi po stracie najbliższej osoby i ma żałobę, albo po prostu chce odpocząć w ciszy po ośmiu godzinach ciężkiej, fizycznej roboty w hurtowni. Przykre jest to, że niektórzy z nas, nastawieni tylko na całotygodniowe balangi, rozumieją tylko siebie, a innych nawet nie starają się zrozumieć. Uchwała jak najbardziej słuszna.
0 0
hamuj dziewczyno, nie wszyscy majacy 20 lat podzielaja Twoje zdanie, a tekst typu `zapomnial wol jak cieleciem byl` jest bardzo wygodny do uzycia jako argument. Mam 22 lata i zycze spalenia kazdej imprezy w brzegu.. wiele lat malibu, ibiza i big star nie dawaly mi spokoju w weekendy i tu nie chodzi o glosna muze, tylko idzie zgraja 15 typa godz 3 rano i dra sie w nieboglosy. gdyby jakas teorie wzglednosci alberta krzyczeli to spoko ale nie dla wyklinania, chamstwa i rozboju. jestem cierpliwym czlowiekiem, wytrzymywalem dzielnie to pieklo za zycia, ale po kilku latach rzygala bys takimi osobami i tymi imprezami. Kultura musi byc
0 0
Początek lipca Herbaciarnia wieczór trwa międzynarodowy festiwal tanga argentino impreza przkulturalna/dla papierze urządzono pokaż w czasie wizyty na S D M /na plac wiedzą radiowóz. z info iż jest za głośno. Szczerze zdziwienie ogromne bo było normalnie. Tango nie lubi zbyt głośnej muzyki bo rozprasza.
0 0
To prawda po godz 22 na ulicach jest bardzo glosno mieszkam na ulicy of katynia spokoj nan zaklócają cygani nawet interwencja policji nic nie pomaga mają gdzies prawo lokatorskie nie zapominajmy ze w domach mieszkają ludzie starsi schorowani i poczebują spokojnego snu i wypoczynku male dzieci i my ludzie mlodość ma swoje prawa nikt im nie zabrania się bawic w nocy ale moze tak byc aby pamiętali o innych ludziac w domach a nie mają ich gdzies bardzo dobze ze wrescie będzie spokoj po 22 z powazaniem BARBARA
0 0
a myślisz, że cyganie dostosują się do tego? oni twierdzą że prawo ich nie obowiązuje, więc nawet ten pożal się Boże projekt nic nie da, dalej będą ryja darli
0 0
w rynku to samo wywalić czarną nację i będzie trochę spokoju a nie Państwo daje na mniejszość a oni chleją i zadymy szukają Policja nic w tym kierunku nie robi ale jak my z kulturą po pracy chcemy wypić 1-2 piwa to 100 się należy a oni są bez winy gdzie tu sprawiedliwość
0 0
Zmieni się tylko czas pracy tych, którzy zakłócają życie mieszkańcom Brzegu przez brak samokontroli swojej działalności gospodarczej i w związku z tym konieczność interwencji służb porządkowych . Jeśli np. Policja trzykrotnie w kwartale potwierdzi , że skargi mieszkańców są uzasadnione, to podmiot gospodarczy będzie musiał pracować od godz. 10,00 do godz. 18,00. Skoro ma w d...e uzasadnione interwencje policji, to niech pracuje w godzinach narzuconych, nie będących godzinami np. ciszy nocnej. Za chwilę może okazać się, że sam(a) będziesz po stronie mieszkańców, a nie imprezowiczów i zaczniesz walczyć o życie, zdrowie swoje, swojej rodziny.
Mamy nadzieję, że osoby zajmujące się tym tematem przeczytają projekt uchwały ze zrozumieniem w przeciwieństwie do Ciebie. W działaniu restauratorów nic nie zmieni się, będzie tak jak dotychczas, bo i tak funkcjonują w godzinach, o jakich mowa w projekcie tj. od 6,00 do 24,00.
Nie ukrywamy, że projekt powstał w wyniku tego, co działo się od kilku lat na terenie Wozowni, gdzie właściciel rozpanoszył się pod oknami ludzi tutaj mieszkających od ponad 15- stu lat (niektórzy od urodzenia) i wciskał do głów swoim klientom kłamstwa, ze problem dotyczy jednego mieszkańca. Uważamy, że klienci Restauracji takich jak: Brzeska, Ratuszowa, Herbowa, Parkowa nie mają czego obawiać się, bo na nich skarg okolicznych mieszkańców nie ma. Na Wozowni tez już nie ma, ale dopiero od 07 września 2016 r., kiedy zakończył (podobno już na zawsze) organizowanie imprez na miarę wesel, ze sprzętem nagłaśniającym grającym na fula. Nie wierzymy, że chciał(a)byś mieć takie „wieczorki taneczne” (jak to on nazwał sobie, żeby pomniejszyć wagę imprez) pod swoimi oknami i pod oknami swojej rodziny. To jest już dręczenie ludzi. Projekt Uchwały jest po to, żeby takie sytuacje nie powtarzały się. Po to, żeby zabezpieczyć życie i zdrowie wszystkich mieszkańców Brzegu, a nie tylko z okolic Wozowni. Jakiś podmiot gospodarczy nie może niszczyć ludzi. Zdrowie jest ważniejsze niż imprezy. O prawie do zdrowia mówi nawet Konstytucja RP. No chyba, że Ty sądzisz inaczej ……….. . Każdy ma prawo do swojego zdania. Ty też. My szanujemy Twoje zdanie. Ty uszanuj nasze. Pozdrawiamy, bez względu na to czy to dotarło do Ciebie, czy też nie.
0 0
Mam tylko nadzieję że radni nasi okażą sie myślącymi ludźmi i wyp.. lą ten dziadowski projekt w kosmos. Bo drących sie łebków z piwami nie uciszy żaden projekt nawet ten kretyński... do problemu trzeba w inny sposób podejść
0 0
Około ćwierć wieku temu dzisiejsi emeryci mieli po po 30-40 lat. Byli młodzi, większość od urodzenia oraz w czasach młodości żyła w warunkach komunistycznych ( to nie ich wina, tylko ustroju w którym przyszło im żyć). A jakie to były czasy? Otóż były to czasy imprez i chlania na umór, także w zakładach pracy. Taki był ustrój, który dbał o to, żeby Polacy pili. Takimi łatwiej było rządzić: nie mogli myśleć samodzielnie, dyskutować za mądrze, mieli słuchać i wykonywać polecenia. Przyjrzeć się dzisiejszym emerytom wywodzącym się z tych czasów można powiedzieć, że mieli „życie jak w Madrycie”. Urodzili się (większość) po wojnie, albo u jej końca. Bawili się ile wlezie, niektórzy do dzisiaj nie mogą przestać, nawet kosztem innych. Przyjrzeć się im z nazwiska, znając ich życiorysy, można stwierdzić że wielu z nich „tankowało” od zawsze i nadal tankują. To nie są dziadki sprzed wojny, których już niewielu zostało, uczciwych, liczących się z innymi. To stare pierdziele, rozrabiaki, dla których tylko imprezki były i są najważniejsze. Dopóty, dopóki nie dzieje się krzywda ich bliskim. Innych można dręczyć, bo oni chcą się bawić, a Pan burmistrz i jego ekipa od kultury nie zapewnia im tego, natomiast komuna zapewniała.
A młodzi ludzie? Przed nimi ciężkie czasy, bo nie wiadomo, czy życie ich nie zahaczy o jakąś wojnę. Problem nie jest w tym, że działa Wozownia, problem jest w tym, że tam jest właściciel, który organizuje imprezy z wielkim hukiem pod oknami ludzi, w tym po nocach. Może by tak ludzie od burmistrza zajmujący się kulturą naśladowali i robili coś takiego na stadionie, w amfiteatrze, nieco za miastem np. w terenie posesji Pana Kotowicza – za mostem? A jeśli nie znajdą takiego miejsca w Brzegu, to trudno. Nie wolno im jednak robić tego pod oknami ludzi, tylko dlatego, że nie znajdują takiego miejsca gdzie indziej, bo to jest skandal !!!
0 0
Po co tyle krzyku ?. Jerzy, to jest prawie pewne, że to zrobią. Burmistrz manipulowany przez swoich urzędników, szczególnie tych od kultury nie dopuści do przyjęcia uchwały. Ma przecież większość w radzie. Niektórzy radni za Twój głos i głosy osób Tobie podobnych oddaliby dusze diabłu: swoją i Twoją. Potem pójdą do kościoła, poniosą krzyż na procesji jako przedstawiciele władzy brzeskiej. Może wtedy uda się uratować duszę przed piekłem. Nie bój się, bo zrobią wszystko, żeby miasto było tylko i wyłącznie dla imprezowiczów. Nadal będzie można wrzeszczeć, bawić się, sikać, rzygać, chlać, pod oknami ludzi chcących normalnie żyć. Nie jesteś zagrożony w żaden sposób. Nie pozdrawiam.
0 0
proszę przejrzeć nazwiska osób zakłocających ciszę nocną i powiązać to z wydawanymi zasiłkami, MOPS ma prawo odmówić wydania zasiłku, gdy jest w wydawany na alkohol, zamienić na bony , zainteresować się pobytem czasowym tzw. angielskich kuzynów, sumiennie egzekwować nałożone mandaty- ta mniejszość boi sie więzienia jak diabeł święconej wody, lepszej wspołpracy miedzy wszystkimi organami i przepisy staną sie bardziej łaskawe dla nas mieszkancow, a uchwała jak najbardziej prawidłowa i potrzebna, ilość miejsc , gdzie można kupić alkohol zwiększyła się o 1/4 a ilość mieszkańców zmniejszyla się o 10%, rozpijanie społeczeństwa przypomina tylko o jednym , z nałogiem ludzie się nie buntują, osoby które zarabiają krocie na tym i tak nie mieszkają w Brzegu i nie ponosza konsekwencji takiej sytuacji , smutne miasto, ale jedynie za sprawą mieszkanców , sami podcieli gałąź na której siedzieli i siedzą do tej pory...
0 0
Kawiarnie,kluby to jeszcze można znieść-ale pijane mordy wiecznie siedzące i pijące na osiedlu Makarskiego -Morcinka czy nikt tego nie zauważa??NIE DAJĄ SPAC DO POŻNYCH GODZIN WIECZORNYCH-LATEM TRZEBA SPAĆ CZY ZAMKNIĘTYCH OKNACH-TAK UMILAJĄ NAM ŻYCIE!!
0 0
A co z CYGANAMI w naszym miescie?zaklucaja cisze ciagle i jakos mieszkanca to nie przeszkadza?
0 0
" Żeby zło mogło triumfować, wystarczy że sprawiedliwi nie będą nic robić "
Jak to nie przeszkadzają ? Poczytaj sobie ile osób pisze, że to im przeszkadza. Dla Ciebie problemem są Cyganie, dla innych imprezy po nocach w stylu festynów, wesel. . Dlaczego nie piszesz o tym głośno. Znajdź radnego ze swojego okręgu i weź go za d..ę. Od czegoś trzeba zacząć, a nie tylko biadolić. Proponuję zacząć od poparcia projektów uchwał o ciszy nocnej i pozwoleń na handel alkoholem. Trzeba przyglądać się swojemu radnemu z okręgu, co w tej sprawie zrobi. Potem w gębę mu rzucić prawdę, jak nie poprze tych projektów, a zamarzy mu się kolejny raz kandydować. Brać pieniądze za posiedzenia to łatwo, ale pomagać ludziom to jakoś tak niezbyt pasuje, skoro inni robią wszystko, żeby w Brzegu było coraz gorzej, a nie lepiej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz