Kto przegrał wybory?

0

Za nami wybory do Rady Miejskiej Brzegu oraz I tura wyborów na Burmistrza Brzegu, których wynik sam się prosi o komentarz.


Nie sposób nie zauważyć, że największe straty poniósł w nich obecnie urzędujący Burmistrz Brzegu Jerzy Wrębiak.
Od początku objęcia urzędu Burmistrza Brzegu prowadził niezwykle szeroką kampanię promocyjną swojej osoby, co było widoczne na wszystkich plakatach zapowiadających imprezy i wydarzenia w mieście. Pamiętamy, że stałym i niezmiennym elementem takich plakatów była informacja, że impreza odbywa się pod patronatem Burmistrza Brzegu Jerzego Wrębiaka. Cztery lata bombardowania Brzeżan tymi plakatami musiało wykreować u wyborców przeświadczenie, iż wszelkie dobra rozrywkowe tego miasta zapewnia nam Pan Jerzy Wrębiak i to właśnie on zasługuje na głos.
Jako element autopromocji można również odebrać działania Pana Burmistrza, uwypuklane w przedstawianych przez niego na Radzie Miejskiej sprawozdaniach z działalności, które zamieniały się niejednokrotnie w niekończące się tyrady o tym, ileż to żłobków, przedszkoli i szkół i innych placówek odwiedził pomiędzy kolejnymi posiedzeniami Rady – jest to szlachetne i pewnie przełożyło się na głosy wyborców, jednakże nie przysporzyło, nam brzeżanom, żadnych korzyści ani inwestycji, chociażby na Zielonce.
Nie można też pozostawić bez komentarza ostatnich ośmiu miesięcy poprzedzających wybory, w których Jerzy Wrębiak nie próżnował. Wszyscy pamiętamy wspaniałe ulotki wydrukowane na papierze kredowym: pierwsza w formacie A4 przedstawiająca wyłącznie rzekome zalety sprowadzenia do Brzegu 1500 przestępców – nakład 10.200 sztuk za kwotę 2.533,80 zł brutto i druga – w postaci Biuletynu zachwalającego osiągnięcia Burmistrza, w nakładzie 16.000 egzemplarzy za kwotę 12.207,75 zł. Pan Burmistrz wydał jeszcze „Informator kulturalno-sportowy” w nakładzie 16.000 egzemplarzy za kwotę 8.000 zł. Dystrybucja tych samochwałek kosztowała 5.504 zł. W sumie na promocję własnej osoby Burmistrz wydał niemal 30 tysięcy złotych pochodzących z podatków Brzeżan. Jakby tego było mało, oto Brzeżanie, w piątek 28 września, otrzymali (do skrzynek pocztowych i całkiem „za darmo”) NTO wydanie extra Brzeg, gdzie na kilkunastu stronach możemy podziwiać rozkwit Brzegu i przecinanie kolejnych wstęg przez Jerzego Wrębiaka. Kto opłacił ten extra numer NTO, nie wiadomo tak do końca, ale wiadomo na pewno, że Brzeskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej wykupiło w tym wydaniu całe 6 stron reklam!
Jerzy Wrębiak na finiszu kampanii wyborczej zainaugurowanej (jak pamiętamy z doniesień prasowych) przy wykorzystaniu zasobów Urzędu Miasta, zorganizował nam obchody święta 100-lecia niepodległości (11 listopada) już w dniu 13 października z kolacją dla 200 zaproszonych gości. W międzyczasie byliśmy świadkami niezliczonej ilości przecięć wstęg i wstążeczek otwierających a to ulicę, a to Park Centralny, a to Park Wolności i wiele innych „równie ważnych”.
I pomimo stojącej za Jerzym Wrębiakiem tak potężnej machiny promującej jego osobę, nie zdobył on fotela burmistrza Brzegu w I turze! Tego nie da się nazwać inaczej, jak tylko porażką. Urzędujący Burmistrz przegrał z rywalami, którzy swoją promocję rozpoczęli zaledwie kilka tygodni temu. Owszem, zdobył wysoki wynik wyborczy, jednak wynik ten, w tych okolicznościach, stanowi oczywistą przegraną.
Drugim obszarem, który Burmistrz przegrał z kretesem, jest Rada Miejska.
Bo jak inaczej można nazwać stratę 10, spośród najwierniejszych mu radnych tj: Zdzisława Bagińskiego, Andrzeja Jędrzejko, Roberta Karlikowskiego, Pawła Koryckiego, Elżbiety Kużdżał, Karoliny Sobolewskiej, Aleksandry Wróblewskiej, Eugeniusza Zwierzchowskiego, którym to radnym wyborcy już podziękowali – jak nie trudno się domyśleć, za ich wkład w walkę o umiejscowienie w Brzegu drugiego zakładu karnego – oraz Barbary Mrowiec i Marcina Samula, którzy nie zdecydowali się na start do kolejnej kadencji.
Na szczególną uwagę zasługuje przypadek Towarzystwa Rozwoju Ziemi Brzeskiej, którego radni w osobach Zbigniewa Bagińskiego, Andrzeja Jędrzejko, Roberta Karlikowskiego, Pawła Koryckiego byli zażartymi obrońcami koncepcji Wrębiaka posadowienia drugiego zakładu karnego w Brzegu przy zbiegu ulic Saperskiej i Kruszyńskiej.
Wymienieni radni w głosowaniu, które odbyło się na sesji Rady Miejskiej w dniu 20 października 2017 r. poparli uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na dokonanie darowizny gruntów pod budowę nowego zakładu karnego przy ul. Saperskiej. Nie inaczej było na pamiętnej nadzwyczajnej sesji, która odbyła się dnia 28 grudnia 2017 r. w obecności ogromnej liczby wzburzonych obywateli naszego miasta. To właśnie wówczas radni TRZB wykazali się największą arogancją wobec zgromadzonych Brzeżan, nie wzięli pod uwagę głosów mieszkańców i ponownie poparli „więzienny” pomysł Burmistrza.
Nie odbiło się to bez echa w zarządzie TRZB, które wydało w dniu 15 lutego 2018 r. oświadczenie, w którym mogliśmy przeczytać, że „stanowisko radnych miejskich – członków TRZB w sprawie budowy więzienia na terenie naszego miasta, nie jest stanowiskiem Towarzystwa Rozwoju Ziemi Brzeskiej”.
Nic to jednak nie pomogło, gdyż na sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 28 czerwca 2018 r. radni TRZB odrzucili wniosek jednego z radnych o przeprowadzenie w Brzegu referendum w sprawie budowy drugiego zakładu karnego, za którym to wnioskiem stało około 3500 podpisów mieszkańców.
Nie da się ukryć, iż w konsekwencji polityki ślepego wspierania Jerzego Wrębiaka w mijającej kadencji, Towarzystwo Rozwoju Ziemi Brzeskiej poniosło ogromne straty, ponieważ straciło w radzie czterech doświadczonych radnych tj. Zbigniewa Bagińskiego, Andrzeja Jędrzejko, Roberta Karlikowskiego i Pawła Koryckiego, wprowadzając w zamian jednego nowego radnego: Radosława Preisa. Również Elżbieta Kużdżał (SLD), która dołączyła w tegorocznych wyborach do TRZB, nie uzyskała mandatu zaufania Brzeżan.
Podobny los spotkał radnych: Aleksandrę Wróblewską (PO), Karolinę Sobolewską (PO) i Eugeniusza Zwierzchowskiego (PiS). Radne Aleksandra Wróblewska i Karolina Sobolewska, które zostały usunięte z Platformy Obywatelskiej, próbowały swoich sił w wyborach startując z list popierającego obecnego Burmistrza, Komitetu Wyborczego Porozumienie Jarosława Gowina. Projekt nie spotkał się z przychylnością wyborców, ponieważ Komitet Wyborczy Porozumienie Jarosława Gowina nie przekroczył wymaganego progu wyborczego i nie wprowadził do Rady Miejskiej ani jednego radnego.
Jak widać współpraca z Jerzym Wrębiakiem poskutkowała porażką wyborczą radnych miejskich, którzy ślepo mu zaufali oraz zepchnęła na całkowity margines Towarzystwo Rozwoju Ziemi Brzeskiej.
Tym samym Pan Burmistrz (jeżeli wygra II turę) nie będzie mógł liczyć na lojalnych mu radnych, co na pewno dla niego dobrym znakiem nie jest.
Takie zdemolowanie, między innymi TRZB, będzie stanowiło zapewne przedmiot analizy zwycięskich komitetów i będzie stanowić dla nich przestrogę na przyszłą kadencję Rady Miejskiej.
Wszystkim zwycięzcom gratuluję i życzę mądrych oraz spokojnych rządów.

Maciej Pacek