Strażnicy miejscy z Grodkowa kontrolują sposób segregacji śmieci

0
fot. archiwum / zdjęcie poglądowe

Pozbycie się odpadów komunalnych w sposób niezgodny z przyjętym regulaminem może nas słono kosztować, bo nawet 500 zł. Kontrolę selektywnej zbiórki na terenie gminy Grodków prowadzą miejscy strażnicy wraz z pracownikami wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Grodkowie.

  • „Przeprowadzamy kontrole w terenie, czy rodzaje odpadów są odprowadzane w danym dniu zgodnie z harmonogramem. Zwracamy uwagę na frakcje, bo zdarza się, że np. do plastiku wrzucane są odpady zmieszane. Głównie sprawdzamy, czy mieszkańcy nie pozbywają się odpadów, które w ogóle nie powinny być odprowadzane łącznie z odpadami komunalnymi, czyli np. elektrośmieci, gabaryty, odpady budowlane, poprodukcyjne lub niebezpieczne” – mówi Paweł Borkowski, komendant Straży Miejskiej w Grodkowie.

W tym miejscu należy zaznaczyć, że tego typu śmieci powinny być wywiezione przez mieszkańców do PSZOK-u lub odebrane na podstawie dodatkowej umowy zawartej z uprawnioną firmą. Niestety, strażnicy miejscy bardzo często otrzymują zgłoszenia, że przy wiatach i kontenerach na selektywną zbiórkę odpadów znajdują się meble lub stary sprzęt elektroniczny.

  • „W zabudowie jednorodzinnej łatwo jest ustalić właściciela takich odpadów, ale podobne sytuacje zdarzają się także na osiedlach z zabudową wielorodzinną. Nie ma tygodnia, abyśmy nie otrzymali zgłoszenia, że przy zbiorczych kontenerach lub wiatach śmietnikowych znajduje się np. odpady budowlane, meble oraz elektrośmieci” – dodaje Paweł Borkowski.

    Warto wiedzieć, że w przypadku ustalenia osób, które pozbywają się odpadów niezgodnie z zasadami selektywnej zbiórki, strażnicy miejscy nakładają mandaty karne. Czas na pouczenia już się skończył.
  • „Zdecydowanie chcemy ograniczyć tę skalę czynów zabronionych jeśli chodzi o gospodarowanie odpadami i ochronę środowiska. Jest to jeden z naszych priorytetów, dlatego podejmujemy stanowcze działania. Mandat karny w takich przypadkach jest przewidziany do kwoty 500 zł, a jeśli sprawca odmówi jego przyjęcia, to kierujemy wnioski o ukaranie do sądu, gdzie można „zarobić” nawet 5 tys. złotych” – podsumowuje komendant SM w Grodkowie.