Strzelanina w Brzegu! Wysoka wygrana Stali z Rekordem

0

W 14. kolejce przed własną publicznością miejscowa Stal wręcz rozgromiła Rekord Bielsko-Biała. Wygrana powinna bardzo cieszyć zarówno kibiców jak i zawodników, bo zespół w końcu w stwarzanych sytuacjach pod bramką zaczął istnieć i strzelać celnie do bramki przeciwnika!


Mimo, tego że to gospodarze stracili pierwszą bramkę po błędzie bramkarza Amina Stitou, który po interwencji wybił piłkę w kierunku Sobika z Rekordu, pozwalając zawodnikowi z Bielsko-Białej na oddanie strzału, po którym piłka znalazła się w bramce. Chwilę później w 33. minucie wyrównał Gajda. Po dwóch nie udanych akcjach gospodarzy, piłka znalazła się pod nogami pomocnika, który oddał strzał z 20. metrów. W kolejnych minutach pierwszej połowy gospodarze próbowali podwyższyć wynik, ale ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.

Kolejne bramki przyszły po z mianie stron. W 59. minucie swoją bramkę na 2:1 zdobył Kamiński, chwilę później swoje dołożył Celuch, który dostał asystę od zdobywcy pierwszej bramki. „gwoździem do trumny” w tym spotkaniu była ostatnia bramka, którą w 73. minucie zdobył Maj. Zawodnik gospodarzy oddał płaski strzał a piłka odbiła się od ziemi, co sprawiło problem w jego obronie bramkarzowi przyjezdnych.

Po wygranej 4:1 z Rekordem Bielsko-Biała, Stal zajmuje 15. miejsce w tabeli ligowej z taką samą ilością punktów. Wygrana z wyżej notowanym przeciwnikiem, powinna być dla zespołu z Brzegu bardzo motywująca do dalszej gry. W przyszłym tygodniu w sobotę (9.11) podopieczni Domagały udadzą się do oddalonej o 10 km miejscowości Gać, gdzie o 14:00 zmierzą się z miejscową Foto-Higieną.

Cieszę się, że to mój zespół dzisiaj strzelał! Potrzebowaliśmy takiego meczu. W poprzednich spotkaniach brakowała nam postawienia kropki nad „i” , dzisiaj tego nie zabrakło, choć w niektórych sytuacjach mogliśmy zdobyć jeszcze więcej bramek, cieszymy się bardzo z tych zdobytych czterech – powiedział po spotkaniu trener Stali, Marcin Domagała.

Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, bo wiemy Stal Brzeg od kilku sezonów to ciężki rywal. Nie wiem, czegoś im brakuje by być w czołówce. Natomiast, jeżeli chodzi o nas to my zagraliśmy katastrofalny mecz, gospodarza zagrali na swoim poziomie, my im w wielu sytuacjach ułatwialiśmy grę, nie ma czego ukrywać Stal wygrała dzisiaj zasłużenie – dodał Piotr Jaroszek.

Stal Brzeg – Rekord Bielsko-Biała 4-1 (1:1)

Bramki: Tomasz Gajda 33, Dawid Kamiński 59, Damian Celuch 69, Michał Maj 73 – Marek Sobik 29

Stal: Stitou – Kuriata, Niewiściuk, Maj, Dychus, Pożarycki, Gajda, Szubertowski, Celuch, Krupnik, Kamiński

Rekord: Żerdka – Gaudyn, Rucki, Kareta, Caputa, Żołna, Wyroba, Szymański, Czernek, Sobik, Kozina