Ciężkie przetarcie Gredaru. Brzeżanie liderem po wygranej z Nowinami!

0
kibice wypełnili trybuny po brzegi! fot. Damian Wolak

Brzeski Gredar może mówić o wielkim szczęściu, bowiem mimo prowadzenia mógł stracić komplet punktów. Dzięki wygranej wskoczył jednak na pierwsze miejsce i uzyskał tytuł samodzielnego lidera. Nad znajdującym się na drugim miejscu GKS-em Tychy ma dwa punkty przewagi.


Gospodarze stracili pierwszego gola już w 2. minucie – piłkę do własnej bramki omyłkowo skierował Kamil Kucharski. Goście z Nowin już od pierwszych minut postanowili natomiast postawić się, stawiając na wysuniętą obronę, by uniemożliwić zbliżenie się Brzeżan do bramki. Ponadto przyjezdni grali ostro, popełniając faule. W 6. minucie zawodnicy Gredaru po nieudanej akcji zawodników z Nowin przeszli do kontrataku, co pozwoliło Boczarskiemu na wyrównanie. Kilka minut później Mika podwyższył wynik i gospodarze pierwszy raz wyszli na prowadzenie. Na trzecią bramkę trzeba było poczekać do 16. minuty. Fabjaniak wiedział, gdzie ma się znaleźć, dostał podanie od Miki i wbił piłkę do bramki podwyższając wynik na 3:1. Po faulach przyjezdnych w 18. minucie sędziowie podyktowali przedłużony rzut karny, który wyegzekwował Boczarski, zdobywając bramkę na 4:1. W tej sytuacji do końca pierwszej połowy trener z Nowin postanowił zagrać z lotnym bramkarzem, kontynuując tę zagrywkę także w drugiej połowie.

Po zmianie stron gospodarze musieli mieć się na baczności mimo korzystnego wyniku. W 24. minucie nieobecność bramkarza wykorzystał goalkeeper Gredaru. Raczkowski oddał strzał, a piłka poszybowała wprost do bramki podwyższając wynik na 5:1. Goście z Nowin dwoili się i troili na boisku, by zmniejszyć straty. Okazja nadarzyła się w 29. minucie. Wykorzystał ją Poniłkowski, zdobywając drugą bramkę dla swojego zespołu. Sytuacja stała się napięta w 31. minucie, po przyznanym rzucie karnym dla Nowin. Z przedłużonego rzutu karnego na 5:3 trafił Pater. Ponadto w 35. minucie ponownie trafili zawodnicy z Nowin na 5:4. Emocje na boisku sięgały zenitu, a przyjezdni byli już bliscy wyrównania. Parę minut później szóstą bramkę zdobył ponownie Boczarski, który wykorzystał nieobecność lotnego bramkarza. Gredar ponownie miał dwubramkową przewagę. W 35. minucie Raczkowski obronił rzut karny, ale odwleczona kara została wyegzekwowana minutę później przez Poniłowskiego. Oliwy do ognia dolała bramka wyrównująca zdobyta przez Musiała, która padła na 12 sekund przed końcowym gwizdkiem. Wydawało się, że wszystko jest stracone, ale niemożliwego dokonał Matejko prowadząc swój zespół do wygranej na dwie sekundy przed zakończeniem meczu. Spotkanie zakończyło się ostatecznie wygraną gospodarzy 7:6.

Doskonale wiedzieliśmy, że drużyna przeciwna to specjaliści od gry w przewadze. Przygotowywaliśmy się do tego spotkania, trenowaliśmy ciężko, ale jak widać musimy jeszcze co nieco poprawić. Dzisiaj grało się zdecydowanie lepiej, narzuciliśmy rywalom swój styl. Natomiast miałbym uwagi do swojego zespołu, bo mogliśmy zakończyć ten mecz już w drugiej połowie, w przeciągu trzech-czterech minut strzelając do pustej bramki. Dzisiejsze spotkanie pokazało, że sport jest piękny – powiedział szkoleniowiec z Brzegu, Jarosław Patałuch.

Myślę, że zagraliśmy dobre spotkanie, ale wygrała lepsza drużyna. Zagraliśmy z lotnym bramkarzem, co jak widać zdało egzamin. Udało nam się jednak doprowadzić jedynie do remisu. Jeszcze raz gratuluję zespołowi z Brzegu – dodał trener z Nowin Piotr Lichota.

W przyszłym tygodniu Brzeżanie zagrają na wyjeździe w niedzielę (10.11) i zmierzą się z Berlandem Komprachcice. Derby opolskiego rozpoczną się o godzinie 17:00 w hali OSiR-u w Komprachcicach. Berland zajmuje obecnie 8. lokatę z dziewięcioma punktami.

Gredar Futsal Team -Brzeg – GKS Futsal Nowiny 7:6 (4:1)

bramki: Boczarski x3, Mika, Raczkowski, Matejko, Fabijaniak – Musiałx2, Pater, Pniołkowski. Czech.

Gredar: Raczkowski – Rojek, Matejko, Kucharski, Makowski (Naftalski, Goliński – M. Kucharski, Ożóg, Fabjaniak, Boczarski, Mika). Trener Jarosław Patałuch.

Nowiny: Siwecki – Musiał, Lekki, Taler, Witkowski (Pater, Poniłowski, Czech, Tutaj). Trener: Piotr Lichota.