Adrian Chabior walczy, żeby wstać z wózka. Przez kilka lat związany był z Brzegiem

0

Ciężki przebieg COVID-19, który doprowadził do udaru mózgu sprawił, że 49-letni Adrian Chabior sześć tygodni spędził w śpiączce farmakologicznej, a następnie wylądował na wózku. Nadzieją dla tego byłego pracownika jednej z brzeskich firm jest długa i kosztowna rehabilitacja. Potrzeba na nią 140 tys. złotych, z czego 60 już zebrano.


  • „Każdy kto miał okazję poznać Adriana, wie że jest on duszą towarzystwa. Uwielbia spotkania ze swoimi bliskimi, rodziną, przyjaciółmi i kocha podróże. Zawsze mogliśmy liczyć na jego pomoc. Teraz, gdy zdrowie odmówiło mu posłuszeństwa, pragniemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby go wesprzeć” – czytamy w apelu rodziny Adriana.

    24 kwietnia mężczyzna trafił do szpitala z powodu coraz cięższego przebiegu COVID-19. Początkowo nic nie zwiastowało tego, co wydarzyło się po tygodniu pobytu na oddziale intensywnej terapii. W nocy z 1 na 2 maja stan 49-latka pogorszył się do tego stopnia, że konieczne było wprowadzenie go w stan śpiączki farmakologicznej. Od tamtej pory rodzina słyszała coraz gorsze informacje i możliwe scenariusze.

    49-latek oddychał tylko za pomocą respiratora. Konieczna była również tracheotomia, czyli chirurgiczne wprowadzenie bezpośrednio do tchawicy rurki, za pomocą której prowadzona była wentylacja płuc. Na niedomiar złego, kilka dni od wprowadzenia Adriana w śpiączkę, doszło do udaru niedokrwiennego prawej półkuli mózgu, który skończył się niedowładem lewej części ciała. Nie wiadomo było nawet, czy Adrian będzie potrafił chodzić.

    Na jakiekolwiek dobre informacje krewni i przyjaciele tego sympatycznego 49-latka czekali bardzo długo. W końcu jego stan zaczął się poprawiać i w drugiej połowie czerwca wybudzono go ze śpiączki farmakologicznej. Od tamtej pory Adrian porusza się na wózku. Nie ma czucia w lewej ręce i lewej nodze, a chodzenie wydaje się odległą perspektywą. Obecnie przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym w Brzegu, gdzie powoli dochodzi do siebie.

    Żeby jednak wrócił do jak najlepszej sprawności, konieczna będzie półroczna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku. Nie będzie to jednak ani łatwe, ani tanie, dlatego rodzina Adriana uruchomiła zbiórkę na portalu siepomaga.pl. Ponad 140 tys. złotych to kwota, która musi zostać zebrana, żeby Adrian Chabior mógł wrócić do normalności. Zbiórka na portalu siepomaga.pl ruszyła 9 lipca, a pomóc potrzebującemu 49-latkowi może każdy.

    Wystarczy kliknąć przycisk „wesprzyj”, wybrać kwotę i sposób jej wpłaty, a następnie wpłacić ją. „W Adrianie drzemie niesamowita siła i chęć walki! Prosimy, pomóżcie nam w walce o jego sprawność, aby mógł znów stanąć na nogi i cieszyć się życiem” – apeluje rodzina.

    Adrian Chabior był związany z Brzegiem w latach 2001-2008, gdy pracował w jednym z banków znajdujących się przy rynku.
  • „Adrian zawsze bardzo dobrze wspomina czas, który przepracował w Brzegu. Zawarł tam wiele cennych przyjaźni, nigdy nie odmówił nikomu pomocy. Gdy stanie na nogi, pewnie jeszcze nie jeden raz zawita w tym pięknym mieście” – słyszymy od rodziny chorego.

    Zresztą już przebywa w Brzegu. 49-latek znajduje się bowiem na Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej przy ul. Nysańskiej. Stamtąd ma trafić na rehabilitację, na którą pieniądze zbierane są za pośrednictwem portalu siepomaga.pl. Zbiórka charytatywna dostępna jest pod tym adresem: https://www.siepomaga.pl/adrian-chabior.