Sowy nie huczą, czyli benefis Pana Janka

0

Od 35 lat gra, śpiewa, aranżuje i komponuje. Bez niego trudno byłoby sobie wyobrazić artystyczne przedsięwzięcia z udziałem młodzieży. Na scenie bawi swoją osobowością, a prywatnie to świetny kompan.


W Gminie Lubsza, z którą swoje niemal całe artystyczne życie zawodowe związał muzyk i historyk Pan Jan Sowa, wszyscy mają do niego szacunek. Dzięki niemu w samorządzie działa międzyszkolny chór oraz organizowane są różne przedsięwzięcia artystyczne. Sam Pan Janek jest emisariuszem życia kulturalnego gminy, bowiem wraz z innymi artystami często daje popisy muzyczne poza granicami nie tylko Lubszy, Powiatu Brzeskiego czy Opolszczyzny, ale również poza granicami naszego kraju.

–  Płynie nam życie artystyczne w naszej Gminie Lubsza i Ziemi Brzeskiej. Mnie już tak od 35 lat. Ale proszę państwa, proszę zobaczyć, ile zdolnej młodzieży jesteśmy w stanie wspólnie wychować i cieszyć się ich talentami. Właśnie na tej polskiej wsi, w tych małych miejscowościach – mówił Jan Sowa.  

Benefis, czyli podsumowanie twórczości artystycznej Pana Jana, miał miejsce w Sali Pinottiego Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu. Na scenie całe grono Sów, w osobach zacnego jubilata oraz jego dwójki dzieci: córki Marty – pianistki i syna Macieja – grającego na skrzypcach. Trzeciego syna, Michała, również muzyka grającego na saksofonie, zatrzymała grypa w Gdańsku. 

Panu Jankowi, jak zwykle, towarzyszyły słynne i urocze Bożenki, czyli Bożena Pakuła i Aneta Staniszewska, z którymi od wielu lat przemierza sceny.

Muzycy pod wodzą Pana Jana bawili publiczność: utworami klasycznych kompozytorów, muzyką rozrywkową, operową, a nawet jazzową. W tej ostatniej kategorii na scenie gościł kwartet młodych jazzmanów z  Wrocławia, z którymi to muzykami Jubilat utrzymuje kontakty artystyczne.

Wśród publiczności nie zabrakło osób, z którymi ścieżki zawodowe Pana Jana krzyżują się od wielu lat. Byli zatem przedstawiciele władz samorządowych, w tym m.in. Wójt Lubszy Bogusław Gąsiorowski i Wójt Świerczowa Barbara Bednarz, przedstawiciele firm i instytucji regionalnych, nauczyciele z brzeskiej Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia, byli także dziennikarze mediów lokalnych i regionalnych.   

Ale uroczystość była okazją jeszcze do jednego miłego jubileuszu. Otóż Państwo Sowa, czyli Pan Jan i jego żona Grażyna obchodzą w tym roku 30-lecie małżeństwa.

Wszystkiego najlepszego zatem, wszystkim Sowom z otoczenia Pana Jana.