To jedna z najgłośniejszych spraw ostatnich lat w Grodkowie. Po dramacie chłopca, który miał zostać skrzywdzony przez trzech rówieśników na oczach innych dzieci, ruszają działania prokuratury. Jedno śledztwo już trwa, teraz pojawia się następne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Sprawa skrzywdzonego chłopca z Grodkowa, która od miesięcy budzi ogromne emocje wśród mieszkańców, wchodzi w kolejny etap. Prokuratura Rejonowa w Nysie poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie możliwego niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych.
Postępowanie dotyczy burmistrza Grodkowa Miłosza Kroka, kierownictwa Gminnego Zarządu Szkół i Przedszkoli, dyrekcji Publicznej Szkoły Podstawowej imienia Mikołaja Kopernika oraz pracowników kuratorium. Śledztwo prowadzone jest w kierunku narażenia dziecka na niebezpieczeństwo oraz niedopełnienia obowiązków służbowych.
To jednak nie koniec.
Kolejne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył radny Rady Miejskiej w Grodkowie Waldemar Kwiatkowski. W obszernym piśmie opisuje przebieg zdarzeń, które miały miejsce w czerwcu 2025 roku podczas szkolnego wyjazdu. Według zawiadomienia, chłopiec miał paść ofiarą przemocy ze strony trzech rówieśników, a całe zdarzenie rozegrało się na oczach innych dzieci.
Radny wskazuje, że mimo wielokrotnych sygnałów ze strony rodziców oraz przedstawienia opinii psychologicznej, szkoła nie podjęła skutecznych działań, które miałyby zapewnić bezpieczeństwo uczniowi. Nie doszło do rozdzielenia uczniów ani wdrożenia środków ochronnych. Chłopiec nadal miał przebywać w tym samym środowisku co osoby wskazywane jako sprawcy.
W zawiadomieniu podniesiono także brak działań wobec nauczyciela sprawującego opiekę podczas wyjazdu oraz wskazano na nieprawidłowości w jego organizacji, które wcześniej wykazała kontrola kuratorium.
Zarzuty dotyczą również burmistrza Grodkowa jako organu prowadzącego szkołę. Według treści zawiadomienia, mimo wiedzy o zdarzeniu oraz formalnej skargi złożonej przez rodziców wraz z dokumentacją, w tym opinią psychologiczną, nie podjęto skutecznych działań nadzorczych.
Skutki tej sytuacji dla dziecka okazały się poważne. Jak wynika z zawiadomienia, jego stan psychiczny pogorszył się na tyle, że konieczne było wycofanie go z nauki stacjonarnej i przejście na edukację zdalną. Jednocześnie uczniowie wskazywani jako sprawcy nadal uczęszczają do tej samej szkoły.
Sprawa była również rozpatrywana przez Komisję Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Grodkowie. Ostatecznie rada uznała skargę na dyrektora szkoły za zasadną.
Radny w swoim zawiadomieniu wnosi o przeprowadzenie szerokiego postępowania dowodowego, zabezpieczenie dokumentacji, przesłuchanie świadków oraz analizę działań podejmowanych przez szkołę i władze gminy.
Dla mieszkańców Grodkowa to sprawa, która wciąż budzi ogromne emocje i pytania o odpowiedzialność. Teraz odpowiedzi ma szukać prokuratura.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz