Wiadomości

Zamknij

Remis Gredaru w derbach Opolszczyzny

DAW 11:49, 07.11.2016 Aktualizacja: 23:00, 08.10.2025
Skomentuj Remis Gredaru w derbach Opolszczyzny

Kibice na hali sportowej przy Oławskiej zobaczyli dobre widowisko. Obie drużyny zagrały zacięty mecz w derbowym spotkaniu, który zakończył się ostatecznie remisem. Miejscowy Gredar stracił bramkę w ostatnich sekundach, Berland Komprachcice wyrównał wówczas 4-4.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała spokojnie bez bramek, ale z obu stron padało wiele strzałów na bramki obu zespołów. Pierwszy strzał na bramkę oddał Grugorescu z Berlanda trafiając w słupek, następny strzał Miki był groźniejszy, ale bramkarz gospodarzy - Marcin Raczkowski nie miał większych problemów z jego obroną. Obie strony miały problem z pokonaniem bramkarza przeciwnej drużyny. Pierwsza bramka w spotkaniu padła na trzydzieści sekund przed zakończeniem pierwszej połowy. Mateusz Mika posadził piłkę w bramce strzelając do bramki, tuż obok prawego słupka. Przez pierwszą połowę więcej strzałów na bramkę rywali oddali goście z Komprachcic. Gredar musiał schodzić do szatni z jednobramkową stratą, przegrywając 0-1.

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej bramki rywali. W piętnastej sekundzie Michał Zboch zwodem wyminął obrońcę i bramkarza gości, następnie wcelował piłkę do bramki. Kolejne trafienie należało już do Gredaru. Bramkę kontaktową zdobył Tomasz Jaworski, który pokonał Serghei-a Burduja strzelając z prawego skrzydła. Radość ze zdobytej bramki nie trwała zbyt długo, gdyż kilkadziesiąt sekund później trzecią bramkę dla Berlanda zdobył Andrzej Sapa. Goście z Komprachcic objęli wówczas prowadzenie 1:3. Na drugą bramkę kibice musieli poczekać pięć minut. Fabiszewski dostał piłkę do środka pola bramkarza i oddał strzał obok lewego słupka. Dwa trafienia zaliczyli gospodarze - Marcin Zajączkowski i Tomasz Jaworski. Wydawało się, że gospodarze mogli być pewni zwycięstwa w spotkaniu. W końcówce dwie szanse zmarnował Sapa z Komprachcic, ale ostatecznie sześć sekund przed końcową syreną trafienie zaliczył Michał Zboch.

Zdobyta w końcówce bramka wyrównująca na 4:4 wywołała wśród zawodników miejscowego Gredaru niedosyt. Na trybunach, wśród publiczności dało się poczuć niezadowolenie z ostatecznego wyniku.

- My się nigdy nie załamujemy, jesteśmy drużyną która walczy i zawsze będzie walczyła do końca. Pokazaliśmy charakter w tym spotkaniu, podnosząc się z przegranej. Do końca wierzyliśmy, że możemy zwyciężyć, bardzo boli nas, że nie udało się zdobyć pierwszych trzech punktów przed własną publicznością. Podsumował remis w spotkaniu Mariusz Świtoń, trener KS Futsa Gredar Brzeg.

Gredar Brzeg - Berland Komprachcice 4-4 (0-1)

0-1 Mika - 20., 0-2 Zboch - 21., 1-2 Jaworski - 27., 1-3 Sapa - 27., 2-3 Fabiszewski - 33., 3-3 Zajączkowski - 37., 4-3 Jaworski - 37., 4-4 Zboch - 40.

Gredar: Raczkowski - Ożóg, Kędra, Zajączkowski, Fabiszewski - Grochowski, Fabijaniak, Jaworski, Boczarski. Trener Mariusz Świtoń.

Berland: Burduja - Mika, Sapa, Grugorescu, Zboch - Dora, Przywara, Gawin, Wochna. Trener Dariusz Lubczyński.

Sędziowali: Tomasz Biel (Wałbrzych) i Przemysław Tkacz (Zielona Góra).

Żółte kartki: Zajączkowski, Krawców (na ławce rezerwowych) - Grigorescu, Sapa. Czerwona: Zajączkowski (39., za dwie żółte). Widzów 450.

Galeria:

(DAW)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%