Sylwestrowa noc w Sawie była nie tylko czasem zabawy, ale też wzruszeń, wspólnego świętowania i refleksji nad tym, co w życiu najtrwalsze. Jubileusze małżeńskie, muzyka na żywo, taniec i poczucie wspólnoty sprawiły, że przełom roku 2025 i 2026 na długo zapadnie w pamięć uczestników. O tym wyjątkowym wieczorze, widzianym z bliska i opisanym z serdecznością, pisze Lilia Gebauer, dzieląc się osobistymi obserwacjami i nastrojem tamtej nocy.
Tak, pozostały już tylko echa z przełomu roku 2025 i 2026, ostatniego dnia i nocy, przeżywanych na wiele sposobów. Pamiętamy o tych leżących na łożu boleści, o tych pełniących dyżury w szpitalach i karetkach pogotowia, o służbach mundurowych, rodzicach przy łóżeczkach swoich dzieci, czy babciach przy wnuczkach, samotnych przy telewizorach, czy tych, którzy wybrali towarzystwo Pana Boga w kościele. Wszystkich pozdrawiamy i życzymy wszystkiego, co może być dla nich najlepszego.
My, choć w większości jesteśmy katolikami, to oprócz modlitwy lubimy się bawić, więc wybraliśmy bal w Sawie i to dubeltowo, bo już 29.12, czyli w ostatni poniedziałek starego roku, kiedy to świętowaliśmy razem małżeński jubileusz Aleksandry i Mariana Smogurów. W dzisiejszym świecie blichtru, niepewności, tymczasowości związków i złudnej wolności są dla nas wzorem do naśladowania, a dla siebie ostoją dojrzałej miłości, szacunku, lojalności i wsparcia.
To rocznica Drzewa Oliwnego, symbolizującego długowieczność, głęboką miłość i trwałość, więc życzymy im z całego serca, by trwali nadal jak to drzewo oliwne, opierając się wszelkim burzom i przeciwnościom losu. Obdarzamy ich wielkim szacunkiem, uznaniem i może… szczyptą zazdrości? Nastrojowo i muzycznie towarzyszył nam zespół Helios w osobach Krysi i Józia, znanych i lubianych od lat, bo przygrywają do tańca i w Sawie, i w BCK, i w Sali Stropowej, i nie tylko w Brzegu. Dziękujemy im i życzymy dalszej współpracy z nami.
Natomiast 31.12 równie radośnie obchodzono 25-lecie pożycia małżeńskiego Izy i Bolka Wożniaków, którzy też byli organizatorami balu. I choć mieli bardzo mało czasu, bo tylko sylwestrowy poranek, to zdążyli pięknie udekorować salę, w czym pomogły im zaprzyjaźnione koleżanki: Edyta, Maria i Halina. Dziękujemy.
Jubileusz 25-lecia to Srebrne Gody, a srebro to symbol dojrzałej miłości, szlachetności i elegancji, co właśnie emanuje z naszych bohaterów. Oprócz srebra jest tu nawet żelazo, bo jak to wyznała Iza, patrząc z czułością w oczy mężowi: to człowiek z żelaza. Brawo. Życzymy im, żeby wytrwali do następnych rocznic: Perłowej, Rubinowej, Koralowej itd. „Choćby się wszystko sprzysięgło, oczy i usta nie skłamią, kochajcie się nadal na odległość waszych splecionych mocno ramion przez następne lata”.
Sylwester. Dlaczego Sylwester? Otóż huczne świętowanie wiąże się z postacią papieża Sylwestra Pierwszego i końcem roku 999. Społeczność, z obawą oczekując końca świata, hucznie świętowała przełom wieku, z nadzieją i radością witając nowy rok. Podobnie było w 1999 r. Były nawet jakieś złowieszcze przepowiednie i proroctwa. Do dziś zresztą „pokutują” różne przesądy, zabobony i wróżby, jak ongiś, choć wydawać by się mogło, że jesteśmy tacy oświeceni, wyedukowani i nowocześni, a jednak…
Balowe zwyczaje „rozpanoszyły się” w Polsce dopiero w XIX w., ale pozwalały na nie tylko elity, tańcząc przy wystawnych kolacjach, zakrapianych wpierw Tokajem, następnie szampanem, napojem bogów, jak nazwał go Napoleon Bonaparte, uważając go za symbol wielkości, synonim luksusu i wyjątkowości, podkreślający ważne wydarzenia i celebracje wyjątkowych chwil, ale uwaga, może działać jak afrodyzjak, strzeżcie się panowie. Ongiś szampan był dostępny tylko na królewskich dworach i arystokratycznych stołach, a dziś, gwoli ścisłości, to co pijemy, to wino musujące, na przykład wszystkim znane w PRL-u Igristoje, ruski szampan. Dzisiaj mamy większy wybór, ale wino jest winem, a jak mówi nauka o winie, enologia, wino czym starsze, tym lepsze, a niektórzy dodają, że kobieta jest jak wino.
Co się działo w Sawie tego bajecznego wieczoru? Olśniewały dekoracje, suknie pań, jaśniały uśmiechy, błyszczały oczy, rozbrzmiewał gwar, perlił się szampan i kobiecy śmiech. W tle taneczne rytmy Bratów, czyli Zbyszka i Edwarda, zachęcające do tańca, do zawrotu głowy, choć nie do rana, tylko do godziny 2 po północy, ale niektórym było wciąż za mało. Trzeba było jednak dać odpocząć muzykom, którym bardzo dziękujemy, bo grali tak, jak ludzie oczekują.
Klub Sawa, dodajmy osiedlowy, funkcjonuje od „zarania dziejów” Spółdzielni Mieszkaniowej Zgoda, czyli od lat 60. ubiegłego wieku i tak jak wtedy, tak i dziś stanowi ważne centrum kulturalne osiedlowego życia. Spotykają się tu seniorzy, brydżyści, szachiści, odbywają się tu poniedziałkowe potańcówki z Wiesią jako DJ-em, wtorkowa gimnastyka, widuje się tu posłów, prelegentów, dyskutantów itp. Organizowane są walne zebrania Zarządu Spółdzielni, jest również możliwość wynajmu sali na imprezy prywatne i rodzinne. Jest tu zaplecze kuchenne i sanitarne. Lokal tętni życiem, a istnieje dzięki życzliwości i wrażliwości Zarządu na potrzeby mieszkańców i trwa nadal, mimo że wiele lokali tego typu zniknęło z powierzchni brzeskiej ziemi, ku żalowi wielu z nas.
Dziękujemy Zarządowi, życząc wielu sukcesów w życiu prywatnym i w pracy, z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców, nie tylko członków Spółdzielni, ale i miasta Brzeg.
Pozdrawiamy sylwestrowych balowiczów, życząc następnych, już karnawałowych spotkań tanecznych i muzycznych oraz spełnienia marzeń, choć ponoć najpiękniejsze marzenia to te, które się nie spełniają. Bo można je nadal snuć?
Z noworocznym pozdrowieniem
Lilia Gebauer
0 0
Sawa...niesamowite miejsce na ziemi! Miałam przyjemność tego doświadczyć. W Sawie cudowni ludzie, w takim gronie świetne chwile! Artykuł LILII G.pasjonujący, dziękuję!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz