Nie byli na służbie, ale nie przeszli obojętnie obok niebezpiecznej sytuacji. Policjantka z brzeskiej komendy i funkcjonariusz CBŚP zareagowali, gdy motocyklista zlekceważył przepisy i nie ustąpił pierwszeństwa dziewczynce na przejściu dla pieszych. Kilka chwil później mężczyzna rozbił motocykl i okazało się, że lista jego przewinień jest znacznie dłuższa.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu w jednej z miejscowości gminy Grodków. Do oficera dyżurnego wpłynęło zgłoszenie o motocykliście, który stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Przy uszkodzonym motocyklu znajdowało się małżeństwo policjantów, które udzielało pomocy rannemu kierowcy. Kobieta na co dzień pełni służbę w Wydziale Kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Brzegu, natomiast jej mąż jest funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego Policji.
Jak relacjonowali funkcjonariusze, chwilę wcześniej byli świadkami bardzo niebezpiecznej sytuacji na drodze. Zatrzymali się przed przejściem dla pieszych, aby przepuścić dziewczynkę przechodzącą przez jezdnię. Jadący za nimi motocyklista zignorował jednak przepisy. Ominął stojące pojazdy i lewym pasem przejechał przez przejście, nie ustępując pierwszeństwa dziecku. Na szczęście dziewczynce nic się nie stało.
Policyjna para postanowiła natychmiast zareagować i zwrócić mężczyźnie uwagę. Gdy motocyklista dowiedział się, że rozmawia z funkcjonariuszami, szybko odjechał z miejsca. Kilka chwil później doszło jednak do kolejnego zdarzenia. Motocyklista stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. Policjanci, którzy dojechali na miejsce, zastali go siedzącego obok rozbitego motocykla. Mężczyzna był przytomny i kontaktowy, ale dla bezpieczeństwa wezwano karetkę pogotowia.
Dalsze czynności wykazały, że kierujący miał na swoim koncie znacznie więcej przewinień. Motocykl nie posiadał ważnych badań technicznych ani obowiązkowego ubezpieczenia OC. Tablice rejestracyjne pochodziły z innego pojazdu, a sam mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania.
Teraz odpowie nie tylko za wykroczenia drogowe, ale również za używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu. Policjanci skierowali już do sądu wniosek o ukaranie. Mężczyźnie grozi nawet do 5 lat więzienia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz