Jeden przyjechał na stację paliw, żeby kupić... alkohol, choć sam miał już blisko promil w organizmie. Drugi cieszył się prawem jazdy zaledwie od dwóch miesięcy. Stracił je równie szybko, bo zdecydował się prowadzić po alkoholu. W ciągu jednego weekendu policjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców, którzy swoim skrajnym brakiem odpowiedzialności mogli doprowadzić do tragedii.
To mogło skończyć się tragedią. Wystarczyła chwila nieuwagi, dziecko na przejściu dla pieszych albo rowerzysta jadący poboczem. Zamiast tego skończyło się policyjną interwencją i zarzutami. Wszystko dzięki świadkom, którzy nie pozostali obojętni. W sobotni wieczór na numer alarmowy 112 zadzwonili zaniepokojeni mieszkańcy. Zauważyli kierowcę, który przyjechał na jedną ze stacji paliw w Grodkowie i swoim zachowaniem wzbudził poważne podejrzenia. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci z Komisariatu Policji w Grodkowie.
Świadkowie wskazali samochód marki Peugeot, którym mężczyzna przyjechał na stację. Chwilę później funkcjonariusze zastali 67-latka siedzącego na chodniku. Był wyraźnie pod wpływem alkoholu, miał problemy z utrzymaniem równowagi, a od jego oddechu wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem rozwiało wszelkie wątpliwości. Mężczyzna miał blisko promil alkoholu w organizmie. Policjantom tłumaczył, że przyjechał kupić alkohol, ale zapomniał pieniędzy. Ta wymówka nie zmienia jednak faktu, że wcześniej wsiadł za kierownicę i stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Kilka godzin później policjanci zatrzymali kolejnego nietrzeźwego kierowcę. Tym razem w jednej z miejscowości w gminie Lewin Brzeski funkcjonariusze podczas nocnego patrolu skontrolowali kierowcę opla. Za kierownicą siedział 20-letni mężczyzna. Badanie wykazało ponad pół promila alkoholu w organizmie. Szczególnie bulwersujący jest fakt, że prawo jazdy posiadał od niespełna dwóch miesięcy. Zanim zdążył nabrać doświadczenia za kierownicą, już stracił uprawnienia przez własną nieodpowiedzialność.
Obaj kierowcy odpowiedzą teraz za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.
Każdy pijany kierowca to potencjalny sprawca tragedii. Alkohol spowalnia reakcję, zaburza ocenę sytuacji i daje złudne poczucie panowania nad pojazdem. Na drodze nie ma miejsca na takie eksperymenty. Tym razem skończyło się na policyjnej kontroli. Następnym razem ktoś może nie mieć tyle szczęścia.
fot. policja.gov.pl
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz