Zmarł profesor Eugeniusz Lechowicz – nauczyciel fizyki, wychowawca młodzieży i człowiek, którego życie było świadectwem pasji, życzliwości i oddania drugiemu człowiekowi. Przez lata związany z brzeskim szkolnictwem, wychował pokolenia uczniów, pozostawiając po sobie nie tylko wspomnienia lekcji, ale przede wszystkim ślad serdeczności, mądrości i humoru. Odszedł człowiek, którego przyjaciele wspominają jako wzór nauczyciela i dobrego człowieka. Tekst wspomnienia o profesorze Eugeniuszu Lechowiczu napisał jego przyjaciel i kolega po fachu, także nauczyciel - Marian Smogur.
W przedostatnim tygodniu października b.r. zmarł prof. szk. średniej Eugeniusz Lechowicz, nauczyciel fizyki, wychowawca młodzieży, ceniony pedagog, z którym łączyły mnie bliskie więzi zawodowe i koleżeńskie. Macierzystą szkołą Eugeniusza było Liceum Pedagogiczne w Brzegu, a po jego rozwiązaniu Zespół Szkół Rolniczych w Żłobiźnie.
Mgr Eugeniusz nauczał też w szkołach ponadpodstawowych miejskich, także wieczorowych. Był absolwentem Liceum Pedagogicznego w Brzegu, ukończył też WSP w Opolu ze stopniem magistra. Z Eugeniuszem poznaliśmy się na ostatnim roku studiów. To on podzielił się ze mną wiadomością o wolnym etacie polonisty w Zespole Szkół Ekonomicznych CZSR „Samopomoc Chłopska” w Brzegu; była to dla mnie dobra wiadomość, z której chętnie skorzystałem.
Eugeniusz był człowiekiem koleżeńskim, życzliwym, pracowitym, pełen poczucia humoru. Pełnił społeczne funkcje jako członek Związku Sybiraków, gdyż wraz z rodziną przebywał na zesłaniu. Przewodniczył Pow. Związkowi Młodzieży Wiejskiej. Założył rodzinę, wybudował dom, doczekał się dzieci, wnuków i prawnuków; był z nich dumny. Już jako emeryt dużo czasu poświęcał pracy na działce, pielęgnował roślinność, dbał o jej rozwój i piękno. Mieliśmy działki po sąsiedzku, więc spotykaliśmy się codziennie, wymieniając opinie na różne tematy. Odwiedzaliśmy się też na przemian w mieszkaniach z różnych okazji. Dziś Eugeniuszu będzie nam Ciebie brak.
Spoczywaj w pokoju, a dusza Twa niech do raju trafi, bo jesteś tego godzien. Żegnaj przyjacielu
Marian Smogur, Brzeg
fot. archiwum rodzinne
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz