17 maja naszą klasę odwiedził niecodzienny gość. Mama naszego kolegi Janka - pani Antosik jest ratownikiem medycznym w Brzeskim Centrum Medycznym. Przyszła do nas w swoim zawodowym uniformie, żeby opowiedzieć o swojej fascynującej, ale i bardzo trudnej i odpowiedzialnej pracy.
Wiemy już, dlaczego strój ratownika medycznego ma tak jaskrawe kolory i liczne odblaski. W sposób niezwykle ciekawy wytłumaczyła nam, czym zajmuje się ratownik medyczny, co należy do jego obowiązków, jak wygląda wyposażenie karetki pogotowia. Numer 112 i 999 znaliśmy już wcześniej z zajęć z naszą panią wychowawczynią. Mama Janka przyniosła nam prawdziwe telefony komórkowe i uczyliśmy się, jak prowadzić rozmowę, gdybyśmy byli świadkami wypadku lub zasłabnięcia; pani Antosik grała rolę dyspozytora pogotowia ratunkowego, a niektórzy z nas - rolę wnuczki lub wnuczka babci, która straciła przytomność. Wszyscy byli bardzo przejęci. Na modelu - Janku trenowaliśmy zasady postępowania w przypadku zadławienia, poparzenia, omdlenia, krwotoku z nosa. Wyglądało to niezwykle realistycznie. Ale to nie wszystko. Pani Antosik przyniosła na zajęcia mnóstwo toreb ze sprzętem medycznym. Opowiedziała nam, do czego służy każdy przedmiot, wszystkiego mogliśmy dotknąć. Niektórzy z nas mieli nawet zakładane gorsety ortopedyczne na szyję. Później dowiedzieliśmy się, w jaki sposób postępować z osobą poszkodowaną w oczekiwaniu na karetkę pogotowia; dobraliśmy się w pary i trenowaliśmy role osoby udzielającej pomocy i jej asystenta. Na fantomach uczyliśmy się, jak udrażniać drogi oddechowe i prowadzić masaż serca ze sztucznym oddychaniem. Dla większości z nas było to niezwykle przejmujące, ale i trudne do wykonania fizycznie zadanie - 30 uciśnięć, 2 wdechy i od nowa to nie takie proste!
Serdecznie dziękujemy pani Antosik za to, że poświęciła nam swój czas wolny,
a była po ciężkim dyżurze i za to, że uświadomiła nam, jak niezwykle ważne są pierwsze minuty od wypadku i każdy jest zobowiązany do udzielenia pierwszej pomocy przedmedycznej. Obyśmy nigdy nie znaleźli się w takiej sytuacji!
Ale, gdybyśmy byli świadkami wypadku, to na pewno będziemy dzielni
i pomożemy osobie poszkodowanej. Mama Janka obiecała, że w przyszły roku szkolnym odwiedzi nas również i tym razem przyjedzie prawdziwą karetką. Wówczas powtórzymy i utrwalimy sobie nabyte umiejętności. Do zobaczenia więc na kolejnych zajęciach!
Zdradzimy tajemnicę, że trzem osobom z naszej klasy udzieliła się pasja pani Antosik i zamarzyło się im, by w przyszłości pomagać ludziom i wykonywać zawód ratownika medycznego.
uczniowie klasy 1 "c"
wych. Magdalena Ignasiak
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz