31 października to dzień pełen przeciwieństw i symboli współczesnego świata – z jednej strony świętujemy Dzień Rozrzutności, zachęcający do odrobiny szaleństwa i luksusu, z drugiej Światowy Dzień Oszczędzania, który przypomina o konieczności mądrego gospodarowania pieniędzmi. Tego samego dnia przypada także Światowy Dzień Miast, ustanowiony przez ONZ, by zwrócić uwagę na rozwój i przyszłość coraz liczniejszych aglomeracji.
W czasach inflacji, zaciskania pasa i kalkulowania każdego wydatku, Dzień Rozrzutności brzmi niemal jak prowokacja. To jednak święto z przymrużeniem oka – zachęta, by raz w roku pozwolić sobie na małe przyjemności bez wyrzutów sumienia. Bo przecież nie samym oszczędzaniem żyje człowiek. Statystyki pokazują, że choć tylko 8 procent Polaków odkłada pieniądze regularnie, aż 70 procent planuje swoje zakupy z głową. Co ciekawe, mężczyźni kupują w sieci głównie dla wygody, a kobiety w poszukiwaniu oszczędności – ale to panie wydają więcej. Najwięcej pieniędzy przepływa przez portfele mieszkańców Warszawy, najmniej – w miasteczkach takich jak Kowal w Kujawsko-Pomorskiem. Warto jednak pamiętać, że nasza „rozrzutność” blednie przy standardzie życia w Wiedniu, uznawanym za jedno z najbogatszych miast świata.
To święto ma już ponad sto lat tradycji. Zostało ustanowione w 1924 roku podczas Międzynarodowej Konferencji Kas Oszczędnościowych w Mediolanie. Jego celem było promowanie idei oszczędzania jako fundamentu stabilnego rozwoju społeczeństw. W obliczu rosnących kosztów życia i niepewnej gospodarki, przesłanie tego dnia pozostaje wyjątkowo aktualne. Edukacja finansowa, umiejętność zarządzania budżetem i odkładania nawet niewielkich kwot mogą w dłuższej perspektywie chronić przed kryzysami. Dlatego wiele banków i instytucji finansowych co roku przypomina o tym, że nawet najmniejsze oszczędności to krok w stronę niezależności.
Ustanowione przez ONZ w 2014 roku święto ma promować ideę „Lepsze miasto, lepsze życie”. Każdego roku obchodom towarzyszy inny temat – w ostatnich latach szczególny nacisk położono na odporność miast na kryzysy, zarówno te naturalne, jak i społeczne.
Według danych ONZ już ponad połowa ludzkości mieszka w miastach, a do 2030 roku wskaźnik ten wzrośnie do 60 procent. Liczba megamiast, czyli ośrodków z populacją powyżej 10 milionów mieszkańców, również rośnie – obecnie jest ich 33, a za kilka lat może być ponad 40. Mexico City, Tokio, Manila czy Delhi to tylko niektóre przykłady gigantów, które mierzą się z przeludnieniem, zanieczyszczeniem i ryzykiem katastrof naturalnych. Niektóre miasta, jak Quito w Ekwadorze czy Bangkok w Tajlandii, wprowadzają innowacyjne rozwiązania chroniące mieszkańców przed skutkami zmian klimatycznych. To inspiracja dla samorządów na całym świecie, także tych mniejszych – bo odporność i zrównoważony rozwój zaczynają się od lokalnych decyzji.
Alfons, Antonin, Augusta, Bega, Godzimir, Krzysztof, Krzysztofa, Kwintyn, Lucyla, Lucyliusz, Łukasz, Narcyz, Saturnin, Saturnina, Urban i Wolfgang
Nie sposób też zapomnieć, że 31 października to również Halloween – święto pełne dyni, kostiumów i dobrej zabawy, które z roku na rok zyskuje w Polsce coraz większą popularność. O jego historii, zwyczajach i sporach wokół tego dnia napiszemy jednak w oddzielnym artykule.
fot. en.wikipedia.org (Autor: Gobierno CDMX)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz