12 grudnia w kalendarzu świąt nie jest pustą datą. To dzień, w którym obok spraw ważnych i poważnych pojawia się także bohater z pozoru niepozorny. Guzik. Mały przedmiot, który od wieków spina codzienność, ubrania i historie ludzi. To właśnie jemu poświęca się dziś najwięcej uwagi.
W Polsce Dzień Guzika obchodzony jest 12 grudnia. Na świecie podobne święto funkcjonuje także jesienią, ale to właśnie grudniowa data stała się pretekstem do zatrzymania się na chwilę przy drobiazgu, bez którego trudno wyobrazić sobie garderobę. Guzik łączy, zapina, zdobi i nieraz ratuje sytuację, gdy coś trzeba dopiąć w ostatniej chwili. Jego dokładne pochodzenie nie jest do końca znane, ale rola w codziennym życiu pozostaje niepodważalna.
W wielu domach guziki miały swoje stałe miejsce. Pudełka, słoiki i szuflady pełne kolorowych zapasów przypominają czasy, gdy nic się nie wyrzucało. Stare płaszcze i koszule oddawały guziki do ponownego użytku. Dla dzieci były one także zabawką. Toczyły się guzikowe mecze i zawody, w których wyobraźnia robiła resztę, a guzik był czymś znacznie więcej niż tylko elementem ubrania.
Pierwsze guziki wykonywano z kamienia, muszli, kości, gliny i drewna. Z biegiem czasu pojawiły się metale oraz tworzywa sztuczne. Początkowo guziki pełniły głównie funkcję ozdobną, dopiero później stały się praktycznym sposobem łączenia tkanin. Ich historia liczy kilka tysięcy lat i prowadzi od doliny Indusu aż po współczesne fabryki.
W Łowiczu działa jedno z najmniejszych muzeów w Europie, poświęcone właśnie guzikom. Kolekcja liczy ponad 4500 egzemplarzy z Polski i świata i mieści się w starej walizce dawnego kupca. Każdy guzik ma tam własną historię i pochodzenie, co pokazuje, że nawet najmniejszy przedmiot może być nośnikiem pamięci.
Nie dla wszystkich guzik jest jednak neutralny. Istnieje lęk zwany koumpounofobią. U niektórych osób sam widok guzika wywołuje silne reakcje fizyczne i psychiczne, takie jak kołatanie serca, duszności czy zawroty głowy. Osoby dotknięte tym problemem unikają ubrań zapinanych w tradycyjny sposób. To rzadkie, ale realne zjawisko.
Guziki od lat służą także do zabawy. Najbardziej znana jest piłka nożna guzikowa, w której rozgrywa się turnieje i mistrzostwa. Istnieją również inne gry zręcznościowe i edukacyjne. Wielu pamięta też dawny przesąd, według którego na widok kominiarza należało złapać się za guzik, by zapewnić sobie szczęście.
Guzik na stałe zagościł również w języku. Dopięcie czegoś na ostatni guzik oznacza wykonanie pracy bez zarzutu. Gdy coś kogoś guzik obchodzi, nie ma dla niego żadnego znaczenia. A guzik z pętelką to po prostu wielkie nic.
Ciekawostki związane z guzikami pokazują ich niezwykłą historię. Największa kolekcja guzików na świecie liczy kilkaset tysięcy egzemplarzy bez powtórzeń. Przez wieki guziki częściej zdobiły, niż zapinały ubrania. Ich umiejscowienie po lewej stronie damskiej garderoby wiąże się z czasami, gdy eleganckie panie korzystały z pomocy służących, najczęściej praworęcznych.
12 grudnia przypomina także o dostępie do opieki zdrowotnej. To dzień zwracający uwagę na równość w leczeniu, ochronę przed ubóstwem i znaczenie profilaktyki dla całych społeczeństw. Ponad połowa ludzi na świecie wciąż nie ma pełnego dostępu do usług medycznych.
To święto ustanowione przez ONZ w 2017 roku. Neutralność rozumiana jest jako aktywne dążenie do pokoju. Kraje, które ją wybierają, często pełnią rolę mediatorów i skupiają się na rozwoju wewnętrznym zamiast konfliktów.
12 grudnia to także święto gwiazdy betlejemskiej. Data upamiętnia dyplomatę i miłośnika roślin, który sprowadził poinsecję do Stanów Zjednoczonych. Dziś to jedna z najpopularniejszych roślin grudnia i częsty prezent przed świętami.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz