Jeden punkt Starowic z Ruchem!

0

LZS Starowice w pojedynku z Ruchem Zdzieszowice wywalczyły jedynie punkt. Zespół Reila może mówić o wielkim szczęściu, bowiem w pewnym momencie jego zespół przegrywał już 0:2. Drużyna spod Grodkowa zaczęła sobie radzić lepiej w drugiej połowie, gdy w przerwie wszedł Da Gama, wnosząc na boisko powiew świeżości.


Gospodarze bardzo szybko stracili bramkę. W 11. minucie spotkania Kowalczyk umieścił futbolówkę w bramce Fessera. Słaby początek gospodarzy dodał pewności siebie zespołowi ze Zdzieszowic. Mimo to Starowice miały możliwość zremisowania, ale problem pojawiał się przy wykończeniu akcji. W pierwszej odsłonie spotkania najbliżej wyrównania był Kaique Augusto, zawodnik niestety nie zauważył pustej bramki, następnie Ściański przestrzelił z bliskiej odległości. Pierwsza połowa zakończyła się ostatecznie jednobramkową przewagą „Zdzichów”. 

W przerwie za Raula Silva na boisko wyszedł Mateus Da Gama. Pomocnik już w pierwszych minutach mógł wyrównać i z całą pewnością był wyróżniającym się zawodnikiem. Mimo poprawy gry w ofensywie, gospodarze ponownie stracili bramkę. W 54. minucie bramkarza pokonał Rudnik, a Starowice przegrywały już 0:2. W kolejnych minutach sędziowie podyktowali rzut karny za faul na Mateusie Da Gama. Przy jedenastce bezbłędnie popisał się Hascak. Minutę później czerwoną kartkę za drugą karę dostał Dębski z Ruchu, jego zespół musiał zakończyć spotkanie w dziesiątkę. W 67. minucie na listę strzelców ponownie wpisał się Hascak, dając gospodarzom remis na 2:2. Do końca spotkania gospodarze i goście próbowali podwyższyć wynik, ale to zakończyło się jedynie remisem 2:2. 

W przerwie dokonaliśmy jednej zmiany, wpuściłem na boisko nominalnego napastnika Mateusa Da Gama, kosztem zawodnika defensywnego. Zmiana polepszyła naszą grę w ofensywie. Mieliśmy dobry początek w drugiej połowie, niestety szybko straciliśmy drugą bramkę, przez co gra nam się posypała. Na szczęście naszemu zespołowi udało się wrócić na właściwy tor. Jeden punkt z takim przeciwnikiem powinien cieszyć – powiedział Jakub Reil, szkoleniowiec LZS Starowice.

Prowadziliśmy przez pewien czas 0:2. Myślę, że w pierwszej połowie trzydzieści minut należało do nas, a piętnaście do Starowic. W drugiej połowie, kiedy nasi przeciwnicy zaczęli grać dobrze, a my strzeliliśmy bramkę, mieliśmy zamknąć mecz. Sytuacje sam na sam, w których nie padła trzecia bramka, proste straty przy wyprowadzaniu kontrataku, straty piłki i indywidualne błędy sprawiły, że straciliśmy dwie bramki – powiedział trener Ruchu, Łukasz Ganowicz.

LZS Starowice – Ruch Zdziewszowice 2:2 (0:1)

Bramki: Hascak 60’ 67’ – Kowalczyk 11’, Rudnik 54’.

Starowice: Fesser – Rzepka, Grądowski, Pietrakowski, Nowosielski (K. Raś 90’), Pedro Da Silva, Rakowski, Raul Da Silva (Mateus Da Gama 46’), Ściański (Helder Mendes 69’), Kaique Augusto (Cichocki 85’), Hascak. Trener: Jakub Reil.

Ruch: Sochacki – Nowak, Kowalczyk (Bacjor 66’), Polak (Kliński 52’). Sotor, Dębski (cz. k.), Damrat, Rudnik (Łukowski 71’), Damrat, Rychlewicz, Strzelecki (Wodniko 85’). Trener: Łukasz Ganowicz.