Pani Danusia z Grodkowa walczy z nowotworem złośliwym, ale bez finansowego wsparcia nie będzie miała szans

0

Nie ma dobrego czasu na wiadomość o chorobie. Tym bardziej, jeśli poważnie zagraża życiu. Niestety, taką diagnozę na początku roku usłyszała Danuta Tkacz z Grodkowa. Próby leczenia metodami refundowanymi przez NFZ nie przyniosły żadnego skutku, a terapia w prywatnych klinikach jest bardzo kosztowna.


– Wszystko zaczęło się w styczniu bieżącego roku. Mama zaczęła odczuwać ból z prawej strony brzucha. Trafiła do szpitala w Brzegu, gdzie przeleżała prawie miesiąc. 26. lutego przyszły wyniki z Wrocławia. Okazało się, że to nowotwór złośliwy pęcherzyka żółciowego. 6. marca pojechałyśmy do Opola z nadzieją, że tam zostanie w szpitalu na leczenie, ale to była tylko konsultacja. Lekarze powiedzieli, że nie można wyciąć nowotworu, bo jest zbyt zaawansowany. Dopiero w kwietniu i maju podano po 2 chemie w kroplówce – mówi Adrianna Tkacz, córka pani Danusi.

Niestety, wyniki mieszkanki Grodkowa nie poprawiały się. Lekarze wstrzymali chemioterapię i wyznaczali kolejne wizyty konsultacyjne. W lipcu pani Danusia przeszła zabieg w nyskim szpitalu, ale jej stan zdrowia cały czas się pogarszał.

– Nie mogliśmy patrzeć, jak lekarze rozkładają ręce, bo leczenie metodami refundowanymi przez NFZ nie przynosi żadnej poprawy. Zdecydowaliśmy się na prywatną klinikę, w której rozpoczęto specjalistyczną terapię. Mama otrzymuje chemię w tabletkach, specjalne wlewy i estry. Widać efekty, ale to leczenie jest bardzo drogie – mówi zmartwiona córka pani Danuty.

Trzymiesięczna terapia to koszt sięgający 140 tys. złotych. Rodzina 56-letniej kobiety nie zamierza się poddać. Na Facebooku założono specjalny profil pod nazwą „Licytacje dla Danusi z Grodkowa”, gdzie prowadzone są charytatywne zbiórki pieniędzy. Wesprzeć mieszkankę Grodkowa można również na platformie SiePomaga.pl. Każdy może również wpłacić dowolną kwotę darowizny tradycyjnym przelewem na dane – odbiorca: Fundacja Siepomaga, Pl. Władysława Andersa 3, 61-894 Poznań, numer konta w Alior Banku: 89 2490 0005 0000 4530 6240 7892, IBAN: PL89249000050000453062407892, kod BIC/SWIFT: ALBPPLPW, tytułem: 23415 Danuta Tkacz darowizna.

– Przy mamie zawsze czuję się dzieckiem, czuję się bezpiecznie, a teraz czuję też strach. Od dnia diagnozy wiedziałam, że nie pozwolę jej odejść, zrobię, co tylko się da, by jak najdłużej była ze mną. Obecnie mama jest leczona w prywatniej klinice. Dzięki temu może odzyskać siły, by dalej walczyć z rakiem. Trudno pogodzić się z myślą, że jeśli nie uda się zebrać pieniędzy na leczenie, mogę stracić mamę. Tylko z Waszą pomocą może się udać – apeluje Adrianna Tkacz.