::attachment{"type":"image","item_id":"1433234", "alt":"targ_m", "title":"targ_m", "longSide":"800"}
To, co się dzieje w czwartki w Grodkowie można porównać chyba tylko do targowisk w Turcji, czy też w Grecji na granicy z Turcją. To, co się dzieje w czwartki w Grodkowie można porównać chyba tylko do targowisk w Turcji, czy też w Grecji na granicy z Turcją.Tamże na wielu hektarach odbywa się handel wszystkim, co tylko sobie można wyobrazić. Jest powszechny jazgot, swąd przypalanych grillowanych przysmaków i pełno ludzi z najrozmaitszych stron. Zajmowanie stanowisk handlowych w Grodkowie odbywa się już wczesnym rankiem.
::attachment{"type":"image","item_id":"1433237", "alt":"targ", "title":"targ", "longSide":"800"}
Handlujący przygotowani są na upał i na niepogodę. W ciągu kilkunastu sekund potrafią rozwinąć imponujące zadaszenie, któremu nie straszne słońce ani deszcz. Od kilku tygodni handlujący zajęli nowe stanowiska obok torów kolejowych , co sprawia, że teren objęty handlem rozrósł się niepomiernie, a zyskało bezpieczeństwo gdyż sprzedający zeszli z chodników przy ul. Warszawskiej.Z opłat ściąganych od każdego stoiska postawiono dotychczas jedynie sanitariaty i aż prosi się by coś zrobiono z podłożem, gdyż podczas deszczu kupujący brodzą po brei i kałużach. Handlujący, to Wietnamczycy, mieszkańcy Bałkanów, Ukrainy i nasi rodacy a czasem trafiają się wędrujące orkiestry cygańskie. Policja często ostrzega o grasujących kieszonkowcach, którzy oskubali tu już nie jeden portfel i niejedną torebkę damską. Kupujący zjeżdżają do Grodkowa z wielu ościennych województw i w tym okresie miasto jest dosłownie zakorkowane samochodami z przeróżnym tablicami rejestracyjnymi.
Na stoiskach królują produkty tureckie, chińskie, wietnamskie i wreszcie to, co produkuje się i sprzedaje pod Tuszynem. Ceny są od przysłowiowej złotówki za pojedyncze egzemplarze do kilkudziesięciu złotych za namiastkę luksusu. Często jegomość o śniadej cerze sprzedający wszystko jak leci po 10 złotych za sztukę nagle rzuca hasło z ceną 5 zł i w ciągu kilku minut wyprzedaje całe stoisko. Hitem ostatnich 2-3 tygodni było stoisko z obuwiem, gdzie każda para bez względu na to, czy były to klapki, czy eleganckie buty wizytowe albo pantofle na obcasie – wszystko było po 10 zł od pary. Problemem było jedynie skompletowanie tej pary w wysypanej górze kilkuset wymieszanych bezładnie butów - okazało się jednak, że szczęśliwców nie brakowało ! Tutaj często obowiązuje to, czego nie sposób doświadczyć w sklepie. Ceny można negocjować ! Mało tego stosowane są swego rodzaju promocje. Przy większej ilości sztuk, czy par, na pewno można liczyć na upusty . Z powodu braku przymierzalni kupuje się na oko lub przymierza przy stoisku lub za zaimprowizowaną zasłoną lub w samochodzie handlarza. Kupić można dosłownie wszystko od skarpet, stringów, majtek, biustonoszy poprzez bieliznę , koszule, spodnie buty, garnitury, garnki, sprzęt wędkarski, lornetki, wiatrówki, owoce, warzywa, wiertarki, pompy, kosmetyki, makarony, ciastka, jagody, miód, płyty, dywany, chodniki, kołdry, poduszki i wiele, wiele innych rzeczy. Jakość na ogół odpowiada cenie, choć niektórzy twierdzą, że jeśli w czymś mam przechodzić tylko 2-3 miesiące, to cena 5-15 zł jest warta tego, by rzecz po tym czasie wyrzucić. Panie twierdzą, że targowisko nadąża z wzornictwem. Zwłaszcza to, co się nosi od wiosny do jesieni – tutaj jest na czasie i za niskie pieniądze.
Targowisko ze swoim rozmiarem i wszystkim , co z tego wynika wrosło już w życie Grodkowa. Choć wielu jest takich, którzy utyskują na bałagan, ciasnotę, to jednak jak porządny katolik w niedzielę ciągnie do kościoła , tak liczne grono grodkowian i jeszcze liczniejsze grono przyjezdnych co czwartek zmierza do placu targowego (choć to bardzo umowna nazwa) by przerzucić kolejne tony ciuchów, spotkać znajomych i przytargać do domu coś , co w danym momencie wydawało się idealną okazją.
J. Rzepkowski
0 0
TARG W GRODKOWIE JEST THE BEST. JEŻDŻE TAM W KAŻDY CZWARTEK
KOCHAM TARG W GRODKOWIE :zzz :) :grin ;) 8) :p :x :roll :cry :grin
0 0
Uwielbiam Targ Grodkowski ;))
0 0
Targ grodkowski - prawie jak warszawskie Złote Tarasy.
0 0
buraki:))))))))))))
0 0
autor porownujac to targowisko do targowisk w Grecji lub w Turcji widac ze nie widzial duzo swiata bo grotkowskie targowisko w niczym nie przypomina targowisk w tych krajach proponuje pojechac i zobaczyc a pozniej bzdury pisac.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz