Ekojazda – ekologiczna i ekonomiczna

0
Obraz Andrzej Rembowski z Pixabay

Często jest tak, że stosując rozwiązania ekologiczne, pozytywie wpływamy również na swoje finanse. Nie inaczej jest w przypadku ecodrivingu, czyli stylu jazdy samochodem, który ma swoje korzenie na zachodzie Europy i w Skandynawii. Pozwoli nam on jeździć w sposób bardziej przyjazny środowisku, a przy tym ekonomiczniej. Służy do tego szereg zasad i wystarczy stosować się choć do kilku, aby ograniczyć emisję CO2, zmniejszyć zużycie paliwa (nawet 1,5 litra na 100 km) oraz podzespołów pojazdu (szczególnie opon i elementów układu hamulcowego), a przy tym zmniejszyć ryzyko wypadku.

Ekojazda zaczyna się już przy uruchamianiu samochodu, podczas którego nie powinniśmy wciskać gazu. To częsty nawyk, którego jednak nowoczesne pojazdy nie wymagają. Nie należy też rozgrzewać auta na postoju, choć głosi tak bardzo powszechny mit, ponieważ silnik szybciej robi to podczas jazdy, a postój i wolne obroty to dla niego niesprzyjające warunki, powodujące szybsze zużycie. Warto pamiętać też o takich drobiazgach jak przygotowanie się do jazdy przed uruchomieniem samochodu.
Sama podróż w duchu ecodrivingu powinna być tak płynna, jak to możliwe. Im mniej przyspieszania i hamowania, a w związku z tym stałej prędkości, tym lepiej. To bowiem powoduje mniejsze zużycie paliwa i części auta, w tym przede wszystkim hamulców, skrzyni biegów i elementów zawieszenia. Na autostradach, drogach ekspresowych i wszędzie tam, gdzie pozwalają warunki, warto używać tempomatu. Za jego sprawą możemy oszczędzić do 7% paliwa, a przy jeździe na płaskim terenie nawet więcej.
Istotna jest także prawidłowa obsługa skrzyni biegów, czyli jak najszybsze włączanie wyższego biegu, ale z uwzględnieniem prędkości. Skutkuje to mniejszym zużyciem paliwa, a dodatkowo obniża emisję CO2 i poziom hałasu. Tymczasem zbyt wolna jazda na wysokim biegu, a w związku z tym wyższa prędkość obrotowa silnika, powoduje większe zużycie paliwa. Dlatego w samochodach z silnikiem benzynowym powinno się utrzymywać ok. 2000 obrotów na minutę, a w dieslach – 1500. Co więcej, biegi można czasem pomijać. Jeśli energicznie przyspieszamy, możemy z 2 przełączyć się bezpośrednio do 4 lub z 3 włączyć 5. Oczywiście tylko wtedy, kiedy osiągniemy wystarczającą prędkość przy odpowiednich obrotach. Przyspieszając dynamicznie, wyższy bieg należy włączyć najpóźniej przy 2500 obrotach w autach z silnikiem benzynowym i 2000 w przypadku diesla. Można w ten sposób zaoszczędzić paliwo, ponieważ zmiana biegów na wyższe powoduje większe jego zużycie. Z drugiej zaś strony dzięki temu jazda będzie bezpieczniejsza, ponieważ ogranicza to liczbę czynności wykonywanych przez kierowcę.
Także hamowanie może być bardziej ekologiczne. W tej kwestii warto jednak zacząć od tematu bezpieczeństwa, ponieważ to uważne obserwowanie drogi jest kluczowe, jeśli chodzi o odpowiednie użycie hamulców. Widząc przeszkodę z dużym wyprzedzeniem, można uniknąć gwałtownego hamowania. W takim przypadku wystarczy tylko zdjąć nogę z gazu i zwalniać stopniowo, w razie potrzeby redukując biegi (także przy redukcji można pomijać biegi – z 5 włączyć 3 itd.). W ten sposób auto nie zużywa ani paliwa (oszczędność może sięgać nawet 30%), ale też tarcz i klocków hamulcowych. Trzeba jednak pamiętać, by nie wrzucać na „luz”, ponieważ taka jazda spala paliwo i jest bardzo niebezpieczna, szczególnie gdy na drodze wydarzy się coś nieoczekiwanego.

A kiedy jesteśmy zmuszeni zatrzymać się na kilka minut, np. w korku czy przed przejazdem kolejowym, warto wyłączyć silnik. Dzięki temu zmniejszy się zarówno zużycie paliwa, jak i emisja CO2. W dłuższej perspektywie mogą to być naprawdę znaczące oszczędności.

Dofinansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu
Źródła: wlaczoszczedzanie.pl/ekojazda/ekojazda-eco-driving/