Lewin Brzeski: Wiosną wyremontują dach domu dla powodzian

0

W 1998 roku, w Lewinie Brzeskim przy ul. Kościuszki powstały 4 domy dla rodzin, które rok wcześniej straciły dach nad głową podczas powodzi tysiąclecia. Miały być to tzw. lokale przejściowe, jednak budynki służą do dziś. Trzy z nich są zarządzane przez wspólnoty, a jeden przez Zarząd Mienia Komunalnego w Lewinie Brzeskim. Mieszkańcy gminnego budynku domagają się wymiany dachu, bo stary notorycznie przecieka – burmistrz miasta rozumie problem i zapowiada remont.


Apel mieszkańców budynku przy ul. Kościuszki 10a został skierowany na początku października ubiegłego roku. Lokatorzy wyjaśniali, że gonty bitumiczne zostały zerwane przez wiatr, dach przecieka, a woda płynie po ścianach.

– Pan burmistrz skierował nasze pismo do Zarządu Mienia Komunalnego, ale prezes nam nie odpisał. Poszłyśmy więc z panią Pawlik do prezesa, jednak poinformował nas, że gminy nie jest na to stać, bo koszt wyniesie ok. 90 tys. złotych – tłumaczy jedna z lokatorek budynku przy ul. Kościuszki 10a.
– Co miesiąc, jak jestem w komunalce i płacę za mieszkanie, to dopytuję o tą sprawę. Panie z biura tylko odnotowują moje zgłoszenia w notesie i nic się nie dzieje – dodaje pani Helena Pawlik.

Burmistrz Lewina Brzeskiego Artur Kotara przyznaje, że domki dla powodzian, to tzw. lekkie konstrukcje i wymagają częstych napraw. Problem mieszkańców w pełni rozumie i zapowiada na wiosnę remont dachu.

– Trzeba zacząć od tego, że przychód z czynszów, który gmina otrzymuje globalnie wystarcza jedynie na 30% potrzeb utrzymania wszystkich budynków gminnych. 70% musimy dokładać z budżetu miasta, aby zachować płynność wykonywania naszych obowiązków, które wynikają z warunków technicznych i prawa budowlanego. Taka dysproporcja spowodowana jest m.in. tym, że część najemców lokali gminnych uchyla się od płacenia czynszu – wyjaśnia Artur Kotara.

– Natomiast jeśli chodzi o tzw. domki popowodziowe, to problemów z płatnościami nie ma. Trzy z nich należą do wspólnot i remonty dachów wykonali sami właściciele poprzez wspólnotę. Jeden domek jest w 100% własnością gminną i rzeczywiście to my odpowiadamy za to, co się tam dzieje, ale też ponosimy pełne koszty utrzymania. Fakt jest taki, że już 3 grudnia został zrealizowany cząstkowy remont, czyli uszczelniono rury wentylacyjne pod dachem, uzupełniono otuliny oraz naprawiono opaskę betonową przy budynku. Natomiast w budżecie na przyszły rok wyasygnujemy pieniądze żeby wiosną wykonać cząstkowy remont dachu. Nie mogę obiecać, że będzie to kapitalny remont z wymianą całej konstrukcji i poszyciem, ale na pewno solidnie zabezpieczymy ten dach – podsumowuje burmistrz Lewina Brzeskiego.

Warto dodać, że obecnie w budynku mieszka pięć rodzin. Gdyby np. dwie z nich zdecydowały się na wykupienie mieszkań, to wówczas powstałaby tzw. „mała” wspólnota mieszkaniowa z większością głosów decyzyjnych po stronie mieszkańców wspólnoty (2 głosy mieszkańców do 1 głosu gminy). W takim przypadku to wspólnota mogłaby decydować o zakresie remontów i ich kierunkach, bo gmina znając przepisy i ewentualne orzeczenia sądowe raczej musiałaby uznać plany remontów i zwyczajnie do nich dopłacać.

fot. Skutki przeciekającego dachu najbardziej widoczne są na suficie korytarza