Radny Brzegu Jacek N. usłyszał kolejny zarzut. Tym razem chodzi o posiadanie marihuany

0

Prokuratura Rejonowa w Nysie uzupełniła Jackowi N. stawiane wcześniej zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego nad żoną oraz znieważenia funkcjonariuszy publicznych. Nowy zarzut dotyczy posiadania środka odurzającego w postaci marihuany. Radny miejski nie przyznaje się do popełnienia tego czynu i odmówił składania wyjaśnień.


Przypomnijmy, że na początku sierpnia 2019 r. policjanci z Brzegu musieli interweniować w mieszkaniu Jacka N. Radny miejski był nietrzeźwy i wszczął awanturę domową, został zatrzymany przez policję, a następnie usłyszał prokuratorskie zarzuty, m.in. znęcania się psychicznego i fizycznego nad żoną. Jak tłumaczył wówczas rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu: – „W zarzucie są ujęte dwa akty przemocy, naruszenia nietykalności cielesnej małżonki. Drugi zarzut dotyczy znieważenia funkcjonariuszy publicznych, którzy interweniowali u niego w mieszkaniu”.

Kilka dni później ogólnopolski serwis wPolityce.pl poinformował, że policjanci w mieszkaniu Jacka N. zabezpieczyli również niedużą ilość marihuany. Były już szef brzeskich struktur Platformy Obywatelskiej nie przyznawał się, że „zielony susz” należy do niego, dlatego prokuratura najpierw zleciła badania laboratoryjne, które potwierdziły, że jest to marihuana, a równolegle zlecono badania biologiczne, które pozwolą zidentyfikować właściciela pakunku z zawartością środka odurzającego.

– Panu Jackowi N. uzupełniono zarzuty o kwestię posiadania środka odurzającego w postaci marihuany w ilości ponad jednego grama. Jest to przestępstwo z art. 62 ust. 1 ustawy o działaniu przeciw narkomanii. Podejrzany nie przyznaje się do popełnienia tego czynu i odmówił składania wyjaśnień. Oczekujemy na opinię biegłego z zakresu badań biologicznych, której celem jest ujawnienie śladów biologicznych. To pozwoli na ewentualną identyfikację w oparciu o kod genetyczny – mówi nam prok. Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Dodajmy, że Jacek N. wcześniej był przewodniczącym Rady Miejskiej Brzegu i szefem brzeskich struktur Platformy Obywatelskiej. Tworzył w mieście koalicję z burmistrzem Jerzym Wrębiakiem (PiS), co nie podobało się części jego wyborcom i partyjnym kolegom. Po skandalu z jego udziałem, na wniosek Grzegorza Schetyny, N. został usunięty z Platformy Obywatelskiej, a sam złożył rezygnację z pełnienia funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej Brzegu. Jacek N. nie zrzekł się jednak mandatu radnego i jest nim do dziś. Pozwoliło to na uratowanie koalicji burmistrza Wrębiaka i zachowanie większości w radzie miejskiej, której głosami podejmowane są wszystkie decyzje.