Wracamy do sprawy ujawnionych dziś (15.05) w Skarbimierzu-Osiedle zbiorników z chemikaliami. Na terenie jednego z zakładów od kilku godzin pracują strażacy, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego z Wrocławia. Policja ustala okoliczności w jakich nieznane substancje znalazły się w tym miejscu.
- Jesteśmy w poziomie gotowości "C", czyli najwyższym stopniu. Okazuje się, że doszło do rozszczelnienia kilku zbiorników. Ta wyciekająca substancja gromadzi się w zagłębieniu terenowym i przedostaje do gleby. Pierwszy kierunek naszych działań, to oczywiście przepompowanie tej substancji do bezpiecznych pojemników. Okazuje się także, że te substancje były mieszane z ziemią i przewożone obok na hałdę. Dlatego musimy przerzucić tą skażoną ziemię na płyty betonowe, aby dalej nie przenikała w glebę. Trzeci kierunek działań prowadzą chemicy z Wrocławia, czyli identyfikują substancje znajdujące się w zbiornikach - mówi nam st. kpt. Jacek Nowakowski, oficer prasowy Państwowej Straży pożarnej w Brzegu.
Przypomnijmy, że informacja o nielegalnym składowisku odpadów dotarła na policję dzisiaj, około godz. 13:00. Wcześniej - jak mówił nam wójt Skarbimierza - anonimową informację otrzymał Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Opolu.
- Z tego co mi wiadomo, to dzisiaj do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska wpłynął anonim z informacją, że na terenie tego zakładu gromadzone są jakieś substancje. Ten zakład od kilku lat zajmuje się przetwarzaniem opakowań, później teren został ogrodzony i niezbyt wiele widać, co tam się dzieje. Czekamy na informację od służb - wyjaśniał nam w rozmowie telefonicznej Andrzej Pulit, wójt Gminy Skarbimierz.
Zobacz także
0 0
Niedaleko płynie potok który zasila rzekę Oławe .A ta jest jednym z ujęć wody pitnej dla Wrocławia.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz