W sobotę (13.06) urzędujący prezydent Polski Andrzej Duda odwiedzał Opolszczyznę. W pierwszej kolejności przyjechał do Brzegu. Spotkanie z głową państwa zostało zorganizowane na placu przed Muzeum Piastów Śląskich. Sympatycy Dudy tłumnie zgromadzili przed dawną rezydencją Piastów Śląskich, prezydent został przywitany okrzykami "Andrzej Duda nasz Prezydent!". Dla przypomnienia w 2018 r. Zamek Piastów Śląskich z renesansową bramą i kaplicą zamkową pod wezwaniem św. Jadwigi został ustanowiony przez prezydenta Pomnikiem Historii w ramach akcji "100 Pomników Historii na stulecie odzyskania niepodległości".
Duda nawiązywał w swojej wypowiedzi do dawnych dziejów z historii regionu, zarówno tej odległej jak również z dziejów historii najnowszej. Przywoływał pamięć o obronie polskości i tradycji przez mieszkańców Brzegu, przypominając między innymi o "Wydarzeniach Brzeskich" z 1966 r, których 54 rocznicę obchodzono niedawno. Brzeżanie stanęli w ich czasie w obronie swoich księży i starli się z oddziałami ZOMO i milicji.
- Jestem dumny, że zorganizowane zostało to spotkanie właśnie w tym miejscu, dumnym i pięknym "pomnikiem Historii", który pokazuje charakter i wyznacza rytm tego miasta, jako posiadające wielką i długą historię, która zaczęła się niemal wraz z Polską - powiedział prezydent Andrzej Duda na Wstępie do zgromadzonych sympatyków.
- Polskie karty miasto miało również w czasach, kiedy Polski tutaj nie było , ale na tych ziemiach polskość tliła się i tkwiła zawsze! Tutaj zawsze mieszkali Polacy, było ich niewielu poddawani byli germanizacji, próbowano ich z tych terenów przepędzić było różnie, ale trwali tutaj zawsze przy swoim języku. Czuli się ludźmi stąd, tu była ich ojcowizna, wiele osób może mówić otwarcie mieszkamy tutaj z dziada-pradziada. Są też tacy co przyjechali po II Wojnie Światowej, wygnani z domów na wschodzie z Kresów Rzeczypospolitej - mówił prezydent.
W nawiązaniu do "Wydarzeń Brzeskich" prezydent powiedział o walce władz komunistycznych z kościołem - do najsłynniejszych wydarzeń walki o polską tożsamość i polską tradycję w tamtych latach w Rzeczypospolitej Ludowej zdominowanej przez komunistów w której rządziły władze narzucone ze Związku Sowieckiego. Nie kto inny tylko mieszkańcy Brzegu, państwa ojcowie, dziadkowie , niektórzy z państwa pamiętają wydarzenia z 26 maja 1966 r. twardo stawiali w obronie wikarówki, twardo stanęli w obronie domu katolickiego , gdzie dzieci uczęszczały na religię, a dzieci w władze chciały odebrać.
W swoim przemówieniu do zgromadzonych na placu zamkowym, prezydent Duda nawiązał do promowanej przez siebie Karty Rodziny, a co za tym idzie do jej najbardziej dyskutowanego punktu, czyli zakazie promowania ideologii LGBT.
- W czasach komunizmu starano się "ideologizować dzieci". - To był bolszewizm. To było ideologizowanie dzieci. Dzisiaj też nam i naszym dzieciom próbuje się wciskać ideologię, ale inną. Zupełnie nową, ale to też jest neobolszewizm - stwierdził prezycdent.
Prezydent wskazywał na złe cechy ruchu LGBT i budowanie wokół niego ideologii. Wziął też w obronę posła, Jacka Żalka, który wczoraj (12.06) został wyproszony ze studia TVN, kiedy wypowiedział się w podobnym tonie co prezydent i też użył określenia "ideologia LGBT".
- Jak dzisiaj silny jest ten prąd to pokazuje wczorajsza sytuacja, kiedy z jednej z polskich telewizji wyrzucono posła, który powiedział, że to ideologia - powiedział Duda.
Po spotkaniu z brzeżanami prezydent Andrzej Duda udał się do stolicy województwa - Opola, końcowym punktem wizyty prezydenta na Opolszczyźnie jest Głogówek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz