To kolejny przykład, że dopóki mieszkańcy i media nie zainteresują się nielegalnym procederem, to składowanie odpadów w gminie Skarbimierz trwa w najlepsze. Tym razem ujawniamy pryzmy gruzu, ziemi, korzeni i gałęzi drzew, które od dawna są składowane w Brzezinie na tzw. "Czerwonym Dworku", a o których rzekomo nikt wcześniej nie wiedział.
::attachment{"type":"image","item_id":"212912", "alt":"Czerwony_Dwor_735085_Fotopolska-Eu-300x252", "title":"Czerwony_Dwor_735085_Fotopolska-Eu-300x252", "longSide":"800"}
Po prawej stronie szosy pomiędzy Brzeziną a Lipkami, stała niegdyś zabudowa myśliwska, którą często odwiedzał książę Jerzy II. Myśliwską bazę wypadową nazwano "Czerwony Dwór". Jeszcze kilkanaście lat temu można było dostrzec w tym miejscu ruiny tego obiektu, ale dzisiaj nie ma tam nic, oprócz setek ton nielegalnie zwiezionych odpadów budowlanych.
- "Tam od kilku lat są zwożone śmieci, ale w ostatnim czasie przywieziono kolejne wywrotki odpadów. Zróbcie coś z tym, bo jak wy nie napiszecie, to nikt w urzędzie się nie zainteresuje, a to przecież piękne miejsce przyrodniczo i historycznie" - mówi nam jeden z mieszkańców gminy Skarbimierz, który prosi o zachowanie anonimowości.
Udaliśmy się we wskazane miejsce i wykonaliśmy zdjęcia obrazujące stan prywatnej działki. Materiał z opisem sytuacyjnym przesłaliśmy do Urzędu Gminy Skarbimierz. Po dwóch dniach od naszej interwencji urzędnicy ustalili właściciela tego terenu, który pisemnie zobowiązał się do usunięcia odpadów w terminie 30 dni. Ponadto - jak informują władze Skarbimierza - właściciel "Czerwonego Dworku" oświadczył, że odpady zostały nawiezione bez jego zgody.
- "Jeśli tak mówi, to może tak jest, ale tutaj wjeżdżają wielkie wywrotki, ciężki sprzęt, który już wyrównał i ubił setki ton tych odpadów, i to wszystko zrobił ktoś bez wiedzy właściciela? Nikt nie widział tego wcześniej? Dopilnujcie, aby te odpady nie zniknęły bez jego wiedzy, bo to będzie oznaczało, że znów zostały tylko rozplantowane i ubite, po prostu przykryte ziemią" - uważa mieszkaniec gminy Skarbimierz.
Warto dodać, że już wcześniej ujawniliśmy nielegalne składowiska na gminnych i prywatnych działkach, m.in. w Skarbimierzu, Małujowicach i Żłobiźnie. W tym pierwszym przypadku, po naszych publikacjach wydano w końcu decyzję administracyjną nakazującą usunięcie odpadów. W sprawie Małujowic od dwóch miesięcy trwa postępowanie wyjaśniające, z kolei na terenie działki nr 388 (obręb Żłobizna) oraz pozostałych działek w Skarbimierzu-Osiedle, władze gminy czekają na wycenę wywozu oraz utylizacji odpadów. To oczywiście dobry prognostyk na przyszłość, jednak do wszystkich tych spraw będziemy wracać i sprawdzać, czy i w jaki sposób usunięto nielegalnie zgromadzone śmieci.
Od redakcji: Cykl artykułów powstaje dzięki mieszkańcom gminy Skarbimierz, którzy mają dość zasypywania odpadami ich otoczenia i - jak sami podkreślają - przymykania oczu przez włodarzy gminy na takie działania. Dane osobowe naszych informatorów są objęte tajemnicą dziennikarską, która na podstawie art. 15 Ustawy Prawo Prasowe gwarantuje pełną anonimowość.
[WIDEO]440[/WIDEO]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz