Brzeski basen kryty znów nieczynny, choć dopiero co zakończył trwającą trzy tygodnie „przerwę technologiczną”. Tym razem powodem jest awaria systemu ciepłej wody i ogrzewania. Mieszkańcy nie kryją oburzenia, wskazując, że mimo wcześniejszych zapewnień o przeprowadzonej modernizacji kotłowni, problemy powróciły jak bumerang.
„Z powodu awarii systemu ciepłej wody oraz ogrzewania basen pozostaje nieczynny do odwołania” – taki komunikat zobaczyła na drzwiach wejściowych jedna z naszych czytelniczek. Jak relacjonuje, to kolejna przerwa w funkcjonowaniu obiektu, który w ostatnich miesiącach częściej jest zamknięty niż otwarty.
– Prawie cały wrzesień był nieczynny, bo niby czyszczenie, a teraz znów awaria. W grudniu i styczniu zeszłego roku też był zamknięty przez kilka tygodni. Muszę korzystać z basenu w celach rehabilitacyjnych, a w Brzegu to niemożliwe, bo ciągle jest jakaś przerwa – napisała rozgoryczona mieszkanka.
Zaznaczyła też z ironią, że pojedzie na basen do Oławy, bo „tam chyba nie mają przerwy technologicznej co kilka miesięcy”.
Na profilu społecznościowym pływalni (działającym pod nazwą „Aquapark Brzeg – Strefa Wodnego Relaksu”) pojawił się lakoniczny komunikat:
„Z przykrością informujemy, że pływalnia jest nieczynna do odwołania. Powodem jest awaria rury doprowadzającej ciepło technologiczne, zasilające obiegi wentylacji. Pracujemy nad usunięciem awarii, ale części niezbędne do naprawy będą dostępne dopiero w poniedziałek.”
Co istotne, informacji o awarii nie zamieszczono na stronie internetowej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który zarządza obiektem. Klienci dowiadują się więc o zamknięciu dopiero przy wejściu lub z mediów społecznościowych.
Tymczasem jeszcze we wrześniu Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji informował o zakończeniu „przerwy technologicznej”, podczas której wykonano m.in. modernizację kotłowni i systemu sterowania ciepłem na obiekcie. W komunikacie zapewniano, że po serii remontów basen będzie działał bez zakłóceń.
Mieszkańcy pytają dziś, jak to możliwe, że zaledwie miesiąc po modernizacji dochodzi do kolejnej awarii, i dlaczego MOSiR nie informuje o problemach w sposób bardziej przejrzysty.
Basen kryty w Brzegu to jedna z najczęściej odwiedzanych miejskich atrakcji, z której korzystają zarówno mieszkańcy, jak i uczniowie okolicznych szkół. Niestety, dla wielu z nich wizyty w obiekcie coraz częściej kończą się rozczarowaniem.
0 0
przecież i tak poplywac to trzeba pojechać do olawy
0 0
Z pływaniem zawsze tu kiepsko. Szkółki i szkoły dysponują większością czasu. A podczas pływania zawsze natrafiam na flotę cieni, wraki i osiadłe na mieliźnie dziadki w bieliźnie. Brrrr...
0 0
Może i byle jaki ale nasz. Trzeba wspierać i tam chodzić, bo bez pieniędzy z wpływów obiekt się nie utrzyma... Tak sobie od lat tłumaczę na zasadzie" Tata bije , ale mam tatę" Ale ostatnio ,to już przesada. Awarii pryszniców winni ponoć byli użytkownicy, bo używali nieumiejętnie, kto jest winny awarii ogrzewania? Może woda bo zbyt mokra?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz