Wiadomości

Zamknij

Zrobili, zapłacili i rozebrali. Przedziwna historia strefy relaksu nad Odrą

. 19:08, 23.03.2026 Aktualizacja: 19:11, 23.03.2026
1 Zrobili, zapłacili i rozebrali. Przedziwna historia strefy relaksu nad Odrą

Miała być nowym miejscem wypoczynku nad Odrą i wizytówką inwestycji wybranych przez mieszkańców. „Strefa relaksu – MARINA” została zrealizowana w ramach Budżetu Obywatelskiego Brzegu 2025, kosztowała ponad 81 tysięcy złotych i została rozliczona w terminie. Problem w tym, że mieszkańcy mogli korzystać z niej zaledwie przez chwilę, bo jeszcze pod koniec roku wszystkie urządzenia zostały zdemontowane. Dziś wiadomo już, co doprowadziło do tej 
sytuacji i dlaczego inwestycja utknęła w martwym punkcie.

Zadanie „Strefa relaksu – MARINA” zostało wybrane do realizacji w ramach Budżetu Obywatelskiego Brzegu 2025. Już w lutym projekt trafił do konsultacji MOSiR. Po analizie, która jak dziś wynika nie była pełna, jednostka wydała pozytywną opinię i dopuściła inwestycję do realizacji.
W maju 2025 roku MOSiR otrzymał informację o wyborze projektu, a 30 maja przyznano środki w wysokości 84 tysięcy złotych. Warunek był jeden, pieniądze musiały zostać wydane do końca roku.

Projekt zakładał stworzenie strefy wypoczynku poprzez montaż elementów małej architektury. Wśród nich znalazły się ławki, leżaki obrotowe, hamaki oraz huśtawka. Na etapie założeń nie wskazano jednak ani dokładnej liczby urządzeń, ani ich lokalizacji.
Problemy pojawiły się w trakcie realizacji. W analizie jaką wykonał Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji nie uwzględniono konieczności uzyskania uzgodnień z PGW Wody Polskie RZGW Wrocław. W efekcie rozpoczęcie realizacji zadania zaplanowano dopiero na drugie półrocze 2025 roku, bez uwzględnienia czasu potrzebnego na uzyskanie wymaganej decyzji, co wpłynęło na cały harmonogram inwestycji. 
W sierpniu rozpoczęto rozeznanie rynku i ustalono wstępne rozmieszczenie urządzeń. Wtedy okazało się, że konieczna będzie wycinka jednego obumierającego drzewa oraz pielęgnacja kolejnych. Decyzję uzyskano dopiero w listopadzie, a prace wykonano w grudniu za ponad 6,9 tysiąca złotych.

We wrześniu wszczęto procedurę wyboru wykonawcy. Pod koniec miesiąca podpisano umowę z firmą ze Szczecina na dostawę i montaż urządzeń. W ramach zadania zamówiono osiem leżaków obrotowych, dwa hamaki, sześć ławek oraz jedną huśtawkę. Wartość umowy wyniosła ponad 61 tysięcy złotych brutto.
W grudniu inwestycję uzupełniono o monitoring, zakup kratek trawnikowych oraz koszy na śmieci.
Z odpowiedzi burmistrza na interpelację radnego Tomasza Kubiaka wynika, że łączny koszt realizacji zadania wyniósł 81.042,65 zł. Największą część stanowiły urządzenia i ich montaż, ponad 64 tysiące złotych. Pozostałe wydatki, ponad 16 tysięcy złotych, obejmowały m.in. monitoring, prace przy zieleni oraz elementy infrastruktury. Około 6,4 tysiąca złotych kosztowało przygotowanie fundamentów pod urządzenia.
Mimo zakończenia inwestycji od strony finansowej, jej efekt nie był widoczny długo. Pod koniec 2025 roku wszystkie urządzenia zostały zdemontowane, co wywołało falę komentarzy i pytań mieszkańców. Gotowa „Strefa relaksu – MARINA” była dostępna dla mieszkańców niespełna dwa miesiące.
Sprawę nagłośnił w mediach społecznościowych Tadeusz Nowosielski.
- „Cieszę się, że po tak długim czasie poznaliśmy szczegółowe koszty inwestycji. Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Krzysztof Kulwicki początkowo tłumaczył demontaż strefy koniecznością ochrony urządzeń przed zniszczeniem. Dopiero podczas sesji rady, po pytaniach radnych Chrzanowskiego, Kubiaka i Kulczyckiej, przyznał, że powodem był brak uzyskania zgody ze strony Wód Polskich. Oznacza to, że wcześniejsze wyjaśnienia wprowadzały mieszkańców w błąd.” – stwierdza Tadeusz Nowosielski.
Dyrektor MOSiR wyjaśnia, że pod koniec 2025 roku podjęto decyzję o próbnej instalacji wszystkich zakupionych urządzeń. Miało to na celu sprawdzenie ich działania, odbiór techniczny oraz umożliwienie rozliczenia zadania i wypłaty środków wykonawcy w wymaganym terminie.
Jak podkreśla, do końca roku nie udało się uzyskać uzgodnienia z Wodami Polskimi, które było niezbędne do formalnego zgłoszenia inwestycji. Dodatkowo zaplanowane były jeszcze prace związane z ułożeniem kratek trawnikowych. W tej sytuacji zdecydowano o demontażu urządzeń.

- „W celu weryfikacji działania zakupionych urządzeń i umożliwienia dokonania zapłaty oraz rozliczenia zadania w wymaganym terminie podjęto decyzję o próbnej instalacji wszystkich elementów. Pozwoliło to na odbiór urządzeń i zamknięcie inwestycji od strony finansowej do końca 2025 roku.
Ze względu na brak uzgodnienia z Wodami Polskimi nie było możliwości formalnego zgłoszenia realizacji zadania. Dodatkowo zaplanowane były prace związane z ułożeniem kratek trawnikowych. W tej sytuacji urządzenia zostały zdemontowane.
Obecnie są one zabezpieczone i przechowywane w hangarze na terenie mariny. Zostaną ponownie zamontowane po zakończeniu prac i dopełnieniu wszystkich formalności.

Demontaż oraz ponowny montaż nie generują dodatkowych kosztów. Zadanie zostało wykonane w sposób oszczędny i racjonalny, a opóźnienia w uzyskaniu uzgodnień nie będą miały konsekwencji finansowych dla budżetu.” – wyjaśnia w swojej odpowiedzi do naszej redakcji szef MOSiR-u Krzysztof Kulwicki.
Na dziś inwestycja pozostaje w zawieszeniu. Pieniądze zostały wydane i rozliczone, urządzenia są gotowe, ale mieszkańcy wciąż nie mogą z nich korzystać. Radny Tomasz Kubiak, który złożył interpelację w tej sprawie, wskazuje na konieczność zmiany niektórych zapisów w regulaminie Budżetu Obywatelskiego Brzegu, co ma zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.

- „W obliczu ostatnich wydarzeń, związanych ze Strefą Relaksu Marina, rozważyłbym poważnie zmiany w regulaminie Budżetu Obywatelskiego Brzegu i idąc śladem innych miast Polski, wprowadziłbym zapis dopuszczający dokończenie zadania w kolejnych latach bądź po prostu z góry ustaliłbym, że zadania są realizowane w następnym roku budżetowym. Wówczas na wykonanie danego zadania inwestycyjnego będzie więcej czasu i unikniemy takich wpadek, jak ta ubiegłoroczna. Osobiście mam też sporo wątpliwości czy aby na pewno zawinił tutaj Dyrektor MOSiR-u, widzę bowiem powtarzający się schemat obciążania osób trzecich za niekompetencję kierownictwa urzędu, które powinno nadzorować przebieg takich inwestycji i na bieżąco reagować w przypadku jakichkolwiek niedociągnięć.” – podsumowuje radny Tomasz Kubiak.

Choć inwestycja została formalnie zakończona, jej efekt wciąż nie służy mieszkańcom. Urządzenia są gotowe i zabezpieczone, jednak ich powrót zależy od zakończenia procedur i uzyskania wymaganych zgód. Cała sytuacja pokazuje, jak istotne jest właściwe przygotowanie inwestycji już na etapie planowania, szczególnie gdy czas realizacji jest ograniczony. 

Odpowiedź na interpelację radnego Kubiaka

Poniżej fotorelacja - strefa relaksu obecnie i "przez chwilę"

 

 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

kriss 197kriss 197

1 0

Jak to jest że taki jeden leżak można kupić za 3.5 tys. klikając tylko w oferty rynkowe , a tutaj prawie 8 tys. za szt. Na czym polega takie zawyżanie kosztów przy takich przetargach publicznych? Przecież to są nasze pieniądze .

18:36, 25.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%