Wiadomości

Zamknij

Komisja uznała skargi na dyrektor PSP nr 1 za zasadne. Czy rada wreszcie przestanie uciekać od prawdy

. 20:49, 21.04.2026 Aktualizacja: 21:01, 21.04.2026
Skomentuj Komisja uznała skargi na dyrektor PSP nr 1 w Grodkowie za zasadne

To może być jedna z najważniejszych sesji tej kadencji w Grodkowie. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji uznała dwie skargi na dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 im. Mikołaja Kopernika Anny Stankowskiej za zasadne, a więc oficjalnie potwierdziła, że w tej sprawie doszło do poważnych nieprawidłowości. Chodzi o szeroko opisywaną historię chłopca skrzywdzonego przez trzech innych uczniów, co nie jest już wyłącznie oceną rodziców, lecz faktem potwierdzonym przez sąd dla nieletnich. Jutrzejsza sesja pokaże, czy Rada Miejska w Grodkowie stanie po stronie prawdy i odpowiedzialności, czy znów wybierze wygodną mgłę, proceduralne uniki i polityczne zamiatanie sprawy pod dywan.

W tej historii dawno przestało chodzić wyłącznie o jedną szkołę. Dziś to już sprawa o wiele szersza. To sprawa o to, jak działa państwo w wersji lokalnej. Jak reaguje szkoła, jak reaguje samorząd, jak długo można przeciągać sprawę oczywistą i jak wiele energii trzeba zużyć, by wreszcie ktoś zapisał czarno na białym to, co mieszkańcy widzą od miesięcy.

Skrzywdzone dziecko i miesiące bezradności

Przypomnijmy rzecz podstawową. Chłopiec został skrzywdzony przez trzech innych uczniów. To nie jest już tylko opis rodziców, emocjonalna relacja czy interpretacja mediów. To okoliczność, którą potwierdził sąd dla nieletnich. Mimo to przez długi czas zamiast stanowczej reakcji opinia publiczna oglądała głównie przewlekłość, ostrożne kluczenie, rozmywanie odpowiedzialności i urzędniczą niemoc. Zamiast jasnego komunikatu, że dziecko ma być chronione, Grodków zafundował mieszkańcom miesiące proceduralnego dreptania w miejscu.

Dlatego samo uznanie przez Komisję Skarg, Wniosków i Petycji dwóch skarg na dyrektor szkoły za zasadne jest wydarzeniem ważnym. To pierwszy tak wyraźny moment, w którym organ rady miejskiej powiedział wprost, że nie wszystko da się już zasłonić formułką o podejmowanych działaniach, analizach i trosce o dobro ucznia. Komisja uznała, że są podstawy, by przyznać rację skarżącym. A to oznacza, że zarzuty nie były wyssane z palca, przesadzone ani politycznie napompowane. Były realne i na tyle poważne, że przeszły przez filtr komisji.

Pierwotne uzasadnienia. Konkret, fakty i odpowiedzialność

Pierwsza skarga dotyczy sprawy najcięższej, czyli zaniechań i braku odpowiednich działań po wydarzeniach, które doprowadziły do skrzywdzenia chłopca. W pierwotnym uzasadnieniu, przygotowanym przez radnego Waldemara Kwiatkowskiego, działającego z upoważnienia całej komisji, padły słowa konkretne i bardzo szczegółowe. Dokument nie ograniczał się do ogólnych ocen, ale krok po kroku opisywał przebieg zdarzeń, reakcje szkoły i ich skutki. Wskazano dokładne ramy czasowe, od czerwca 2025 roku, przez kolejne miesiące nauki w obecności sprawców, aż po moment, w którym stan zdrowia dziecka uległ pogorszeniu.

W uzasadnieniu znalazły się odniesienia do opinii psychologicznej, która wprost wskazywała na zagrożenie dla zdrowia psychicznego ucznia, a także do licznych pism kierowanych przez matkę do szkoły. Podkreślono, że mimo tej wiedzy nie doprowadzono do skutecznego odseparowania sprawców od pokrzywdzonego. Opisano też, że działania szkoły miały charakter doraźny i organizacyjny, ale nie eliminowały źródła zagrożenia. Wprost zapisano, że to dziecko zostało wyłączone z normalnego procesu edukacyjnego, a nie sprawcy z jego otoczenia.

Ten poziom szczegółowości miał znaczenie. Bo pozwalał zrozumieć skalę problemu, ciąg zdarzeń i konsekwencje podejmowanych decyzji. W wersji zmienionej, przygotowanej już poza tym trybem, najprawdopodobniej przy udziale obsługi prawnej urzędu miasta, ten ciężar został wyraźnie osłabiony. Zniknęły odniesienia do konkretnych faktów, dat i następstw. Została ogólna konstatacja o niewystarczających działaniach i braku skutecznego zapewnienia bezpieczeństwa. Sens formalny pozostał, ale obraz sprawy stał się znacznie bardziej rozmyty.

Druga skarga dotyczyła spraw równie istotnych, choć bardziej rozproszonych. W pierwotnym uzasadnieniu, również przygotowanym przez radnego Kwiatkowskiego, bardzo szeroko opisano sposób funkcjonowania szkoły w kontekście działań wobec dzieci skarżących oraz ich rodziców. Dokument wskazywał konkretne przypadki, w których kary nakładano bez pełnej dokumentacji, opierając się między innymi na materiale z monitoringu, do którego rodzice nie mieli realnego dostępu.

Szczegółowo opisano sytuację, w której kara została oparta na nagraniu, którego nie można było zweryfikować nawet na miejscu. Zwrócono uwagę na brak notatek służbowych, protokołów i spójnej dokumentacji pozwalającej odtworzyć przebieg zdarzeń. Wskazano na niespójność decyzji, w tym przypadki ponownego podejmowania spraw bez pojawienia się nowych dowodów.

Bardzo mocno wybrzmiał też wątek Rady Rodziców. Pierwotne uzasadnienie opisywało przebieg zebrania, podczas którego odwołano członków rady w sposób budzący poważne wątpliwości proceduralne. Wskazywano, że dyrektor była obecna, miała świadomość zasad wynikających z regulaminu, a mimo to nie zareagowała, a później zaakceptowała skutki tych działań. Dokument podkreślał, że doprowadziło to do chaosu organizacyjnego i podważenia reprezentacji rodziców.

Zmienione uzasadnienia. Ogólniki zamiast faktów

Po zmianach również tutaj pozostały jedynie ogólne wnioski. Mowa jest o wątpliwościach, braku pełnej dokumentacji czy problemach z przejrzystością, ale bez szczegółowego opisu mechanizmów i konkretnych sytuacji. Różnica między obiema wersjami polega więc nie na tym, że jedna uznaje skargę, a druga nie. Obie prowadzą do tego samego formalnego wniosku. Różnica polega na tym, że jedna pokazuje sprawę w całej jej ostrości, a druga ją wygładza.

I właśnie ten moment budzi dziś największe emocje. Bo pierwotne uzasadnienia powstały w trybie uzgodnionym przez komisję. Zostały przygotowane przez osobę do tego wyznaczoną, zgodnie z ustaleniami. Natomiast wersje po poprawkach nie zostały już poddane tej samej procedurze. Nie do końca wiadomo, z kim i na jakich zasadach przewodnicząca Kondysiak je zmieniała. Z informacji przekazywanych przez radnych wynika, że mogło to się odbywać przy udziale prawników urzędu miasta.

To rodzi pytania nie tylko o treść dokumentów, ale o sam tryb ich powstawania. Bo jeśli komisja wypracowuje stanowisko, a potem jego uzasadnienie zostaje istotnie zmienione poza jej wiedzą lub bez jej ponownej akceptacji, to trudno mówić o pełnej transparentności procesu.

Nie da się też uciec od politycznego kontekstu. Większość w radzie mają dziś tak zwani radni Forum. To środowisko, które przez długi czas nie dawało mieszkańcom powodów do wiary, że będzie pchało tę sprawę do końca. Przeciwnie, można było odnieść wrażenie, że dominuje ostrożność, zwłoka i chęć przeczekania społecznego oburzenia. Bywały też momenty, w których niektórzy radni, jak choćby radny Birecki, sprawiali wrażenie, jakby bardziej troszczyli się o komfort strony obciążonej zarzutami niż o pełne wyjaśnienie krzywdy wyrządzonej dziecku.

Dlatego jutrzejsza sesja nie będzie zwykłym głosowaniem nad uchwałami. To będzie test charakteru tej rady. Test tego, czy radni chcą jeszcze udawać, że problemem jest język uzasadnienia, a nie samo sedno sprawy. Test tego, czy w Grodkowie ważniejsze są układy, polityczny spokój i ochrona własnego obozu, czy jednak elementarna uczciwość wobec mieszkańców.

Bo trzeba to powiedzieć jasno. Samo uznanie skarg za zasadne to jeszcze nie przełom. To dopiero początek. Przełomem będzie dopiero moment, w którym za tym uznaniem pójdzie odwaga nazwania odpowiedzialności, odejście od urzędowego rozwadniania faktów i przyjęcie do wiadomości, że w tej sprawie zawiódł nie tylko pojedynczy człowiek, ale cały lokalny mechanizm reagowania na krzywdę dziecka.

Grodków stoi dziś przed wyborem. Może pokazać, że potrafi wyciągać wnioski nawet z najbardziej bolesnych spraw. Może też po raz kolejny udowodnić, że kiedy prawda staje się politycznie niewygodna, najlepiej przerobić ją na kilka miękkich zdań, schować w uchwale i liczyć, że ludzie po prostu się zmęczą.

Jutrzejsza sesja odpowie na jedno zasadnicze pytanie. Czy w Grodkowie naprawdę da się jeszcze stanąć po stronie skrzywdzonego dziecka, czy też po raz kolejny wygra wygoda tych, którzy od początku robili wszystko, by sprawa nie wybrzmiała zbyt mocno.

Zmiana jednego zdania, zmiana sensu całej sprawy

Największy niepokój budzi modyfikacja zakończeń uzasadnień do obu skarg uznanych za zasadne wobec dyrektor Anny Stankowskiej. W pierwotnej wersji dokumentów znalazł się jednoznaczny zapis: „Uchwała stanowi ocenę działalności w zakresie objętym skargą i zostaje przekazana Burmistrzowi Grodkowa”. To zdanie miało konkretne znaczenie. Otwierało drogę do dalszych działań i jasno wskazywało, że sprawa nie kończy się na samej ocenie komisji i rady.

W wersji po zmianach zapis ten zniknął. Zastąpiono go formułą: „Niniejsza uchwała stanowi zawiadomienie o sposobie załatwienia skargi w rozumieniu art. 237 § 3 w związku z art. 238 § 1 k.p.a.”. Odwołuje się ona do przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, które mówią jedynie o obowiązku poinformowania skarżącego o sposobie rozpatrzenia skargi oraz o formalnych elementach takiego zawiadomienia.

W praktyce oznacza to zasadniczą różnicę. Z dokumentu, który miał być oceną działalności i impulsem do dalszych działań organu wykonawczego, powstało pismo o charakterze informacyjnym. Taka zmiana rodzi pytanie, czy nie próbuje się sprowadzić całej sprawy do zamknięcia jej na poziomie formalnym, bez realnych konsekwencji.

Można odnieść wrażenie, że skargi mają zostać pozostawione same sobie. Bez konieczności podejmowania dalszych działań przez burmistrza Miłosza Kroka. Bez decyzji, bez reakcji, bez wyciągania wniosków. Innymi słowy, mogą pozostać na papierze, mimo że zostały uznane za zasadne. A to oznaczałoby, że nawet tak poważne ustalenia nie muszą przełożyć się na żadną odpowiedzialność.

Poniżej treść uzasadnień do skarg przed zmianami – pierwotna wersja

Uzasadnienie do skargi z 12-11-2025

Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Grodkowie, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego oraz analizie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, w tym skargi złożonej przez matkę małoletniego ucznia, opinii psychologicznej, korespondencji kierowanej do dyrekcji szkoły oraz odpowiedzi udzielanych przez Dyrektora Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Grodkowie, uznała skargę za w pełni zasadną.

Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że w czerwcu 2025 r. doszło do zdarzeń z udziałem małoletniego ucznia, polegających na stosowaniu wobec niego przemocy rówieśniczej przez innych uczniów, w tym zachowań o charakterze poniżającym, naruszającym jego godność oraz integralność osobistą. O zdarzeniu dyrekcja szkoły została poinformowana w dniu 16 czerwca 2025 r. Pomimo powagi sytuacji, od dnia 1 września 2025 r. uczeń ponownie uczęszczał do szkoły razem ze sprawcami zdarzeń.

W okresie od września do października 2025 r. matka ucznia wielokrotnie zgłaszała dyrekcji szkoły konieczność podjęcia działań zapewniających bezpieczeństwo jej syna, wskazując na pogarszający się stan jego zdrowia psychicznego. Kluczowe znaczenie w sprawie ma opinia psychologiczna z dnia 5 listopada 2025 r., z której jednoznacznie wynikało, że dalsze funkcjonowanie dziecka w środowisku szkolnym w obecności sprawców stanowi zagrożenie dla jego zdrowia psychicznego oraz może prowadzić do pogłębiania się traumy. Opinia ta została przekazana dyrekcji szkoły, a następnie również organowi prowadzącemu.

Pomimo uzyskania jednoznacznej wiedzy o stanie zdrowia dziecka oraz istniejącym zagrożeniu, dyrektor szkoły nie podjęła działań prowadzących do skutecznego usunięcia źródła zagrożenia. Małoletni przez kolejne miesiące, tj. od listopada 2025 r. do marca 2026 r., nadal uczęszczał do tej samej szkoły co sprawcy zdarzeń. Podejmowane przez szkołę działania miały charakter doraźny i organizacyjny, nie eliminując rzeczywistego zagrożenia, jakim była obecność sprawców w tym samym środowisku szkolnym.

W konsekwencji doszło do pogorszenia stanu zdrowia dziecka, w tym wystąpienia objawów psychosomatycznych wymagających interwencji medycznej. Obecnie uczeń nie jest w stanie kontynuować nauki w szkole, a rozważane jest objęcie go nauczaniem indywidualnym lub zdalnym. Oznacza to, że to nie sprawcy zostali odseparowani od pokrzywdzonego ucznia, lecz sam uczeń został wyłączony z procesu edukacyjnego w celu ochrony jego zdrowia.

Zgodnie z art. 68 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe dyrektor szkoły odpowiada za zapewnienie uczniom bezpieczeństwa w czasie zajęć organizowanych przez szkołę. Obowiązek ten ma charakter bezwzględny i obejmuje zarówno bezpieczeństwo fizyczne, jak i psychiczne uczniów. Dodatkowo zgodnie z art. 1 pkt 14 tej ustawy system oświaty zapewnia uczniom warunki niezbędne do ich rozwoju oraz bezpieczeństwo.

Z kolei zgodnie z § 2 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach szkoła zobowiązana jest zapewnić uczniom bezpieczne i higieniczne warunki pobytu. Obowiązek ten należy rozumieć szeroko, jako obejmujący również ochronę zdrowia psychicznego ucznia oraz zapewnienie mu środowiska wolnego od przemocy i zagrożeń.

Obowiązki te znajdują także umocowanie w przepisach konstytucyjnych. Zgodnie z art. 72 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka, a organy władzy publicznej są zobowiązane do ochrony dziecka przed przemocą. Ponadto zgodnie z art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, co oznacza obowiązek podejmowania działań w sytuacjach wymagających interwencji.

Dodatkowo, zgodnie z art. 3 ust. 1 Konwencji o prawach dziecka we wszystkich działaniach dotyczących dzieci nadrzędne znaczenie ma dobro dziecka, a zgodnie z art. 19 tej Konwencji dziecko powinno być chronione przed wszelkimi formami przemocy fizycznej i psychicznej.

W świetle powyższych przepisów działania podejmowane przez dyrektora szkoły należy uznać za niewystarczające. Pomimo posiadanej wiedzy o zagrożeniu, nie podjęto skutecznych działań prowadzących do jego usunięcia. W szczególności nie doprowadzono do trwałej separacji sprawców od pokrzywdzonego ucznia ani nie wykorzystano dostępnych środków prawnych i organizacyjnych, które mogłyby zapewnić dziecku bezpieczeństwo.

Na szczególne podkreślenie zasługuje również fakt, że dyrektor szkoły nie przedstawiła dokumentów potwierdzających podejmowane działania. Brak jest protokołów posiedzeń rady pedagogicznej odnoszących się do przedmiotowej sprawy, dokumentów potwierdzających analizę sytuacji ucznia oraz dokumentów wskazujących na podjęcie konkretnych, skutecznych działań. Wyjaśnienia dyrektora miały charakter ogólny i nie zostały poparte materiałem dowodowym, w przeciwieństwie do skargi złożonej przez matkę ucznia, która była szczegółowo udokumentowana.

Nieprawidłowe jest również powoływanie się przez dyrektora na stanowisko rady pedagogicznej jako podstawę podejmowanych decyzji. Rada pedagogiczna pełni funkcję opiniodawczą, natomiast odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa uczniom oraz za podejmowanie decyzji organizacyjnych spoczywa wyłącznie na dyrektorze szkoły, który nie może uchylać się od tej odpowiedzialności.

Dodatkowo Komisja zwraca uwagę, że z informacji ujawnionych w przestrzeni publicznej wynika możliwość występowania w tej samej szkole innych zdarzeń o podobnym charakterze, dotyczących przemocy rówieśniczej wobec uczniów, w tym przypadków skutkujących poważnymi konsekwencjami dla zdrowia psychicznego. Okoliczności te, o ile znajdą potwierdzenie, mogą świadczyć o powtarzalności zjawiska oraz niewystarczającym nadzorze ze strony dyrekcji szkoły.

W ocenie Komisji całokształt zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wskazuje, że działania podjęte przez Dyrektora szkoły były niewystarczające i nie doprowadziły do zapewnienia bezpieczeństwa uczniowi. Brak adekwatnej reakcji, pomimo posiadania wiedzy o zagrożeniu zdrowia psychicznego dziecka, doprowadził do pogorszenia jego stanu zdrowia oraz konieczności wycofania go z procesu edukacyjnego.

W związku z powyższym Komisja Skarg, Wniosków i Petycji uznaje skargę za zasadną i rekomenduje Radzie Miejskiej w Grodkowie podjęcie uchwały w sprawie uznania skargi za zasadną.

Uchwała stanowi ocenę działalności w zakresie objętym skargą i zostaje przekazana Burmistrzowi Grodkowa.

Uzasadnienie do skargi z 30-01-2026 r.

Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Grodkowie, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, analizie skargi złożonej przez rodziców uczniów Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Grodkowie, zapoznaniu się z dokumentacją przedłożoną przez skarżących, analizie wyjaśnień Dyrektora szkoły oraz wysłuchaniu skarżących na posiedzeniu Komisji, uznała skargę za zasadną.

Przedmiotem skargi były w szczególności zarzuty dotyczące nieprawidłowego i nieprzejrzystego nakładania kar na dzieci skarżących, braku rzetelnego udokumentowania podstaw tych kar, odmowy zapewnienia rodzicom realnej możliwości weryfikacji materiału dowodowego, w tym zapisu monitoringu, nieudzielania wyczerpujących odpowiedzi na kierowane pisma, a także nieprawidłowości w funkcjonowaniu Rady Rodziców.

Z ustalonego przez Komisję stanu faktycznego wynika, że skarżący przez dłuższy czas kierowali do Dyrektora szkoły liczne pisma odnoszące się do konkretnych zdarzeń dotyczących ich dzieci, zasadności nałożonych kar, dostępu do monitoringu, zasad funkcjonowania monitoringu szkolnego, dokumentacji przebiegu zdarzeń, finansów Rady Rodziców oraz prawidłowości działań samej Rady Rodziców. Skarżący przedstawili obszerną i uporządkowaną dokumentację swojej korespondencji oraz swoich zastrzeżeń, natomiast odpowiedzi Dyrektora miały w wielu przypadkach charakter ogólny, niewyczerpujący lub sprowadzały się do odesłania do wcześniejszych pism, bez rzeczowego odniesienia się do wszystkich zadanych pytań.

Komisja uznała za szczególnie istotne, że w przypadku starszego syna skarżących kara nagany Dyrektora została oparta na twierdzeniu o istnieniu materiału z monitoringu, przy jednoczesnym nieumożliwieniu rodzicom zapoznania się z tym materiałem nawet w warunkach kontrolowanych na terenie szkoły. Z materiału sprawy wynika, że rodzice wnioskowali co najmniej o wgląd do nagrania na miejscu, jednak nie uzyskali takiej możliwości. Jednocześnie monitoring został wykorzystany jako podstawa do nałożenia kary, co w ocenie Komisji narusza zasadę przejrzystości postępowania wobec ucznia i rodzica oraz uniemożliwia skuteczną weryfikację ustaleń faktycznych.

Komisja zwraca uwagę, że w dokumentacji sprawy brak jest jednoznacznego potwierdzenia sporządzenia pełnej dokumentacji zdarzeń stanowiących podstawę nałożenia kar, w tym notatek służbowych, protokołów lub innych materiałów pozwalających na odtworzenie przebiegu zdarzeń i toku rozumowania szkoły. Brak takiej dokumentacji, przy jednoczesnym utrzymaniu nałożonych kar, należy uznać za istotne uchybienie proceduralne.

W odniesieniu do drugiego z uczniów Komisja ustaliła, że po początkowym uznaniu sprawy za wyjaśnioną oraz po porozumieniu rodziców dzieci, sprawa została ponownie podjęta po upływie czasu i ostatecznie zakończona nałożeniem kary wychowawczej. Z materiału sprawy nie wynika jednak, aby pojawiły się nowe, jednoznaczne dowody uzasadniające zmianę wcześniejszego stanowiska szkoły, co prowadzi do wniosku o niespójności działań podejmowanych przez dyrekcję.

W ocenie Komisji szczególne znaczenie ma również kwestia adekwatności zastosowanych środków wychowawczych. Zgodnie ze Statutem szkoły kary wobec uczniów powinny być dostosowane do rodzaju i wagi przewinienia oraz stosowane w sposób proporcjonalny. Tymczasem z materiału sprawy wynika, że kara nagany Dyrektora została zastosowana w sytuacji, w której zdarzenie przypisywane uczniowi nie zostało jednoznacznie i w sposób weryfikowalny udokumentowane. Jednocześnie Komisja uwzględniła wcześniejsze zdarzenia, w których inni uczniowie dopuścili się poważnych naruszeń godności osobistej innego ucznia, skutkujących zastosowaniem tej samej kary. Porównanie tych przypadków wskazuje na brak spójnych i przejrzystych kryteriów stosowania kar oraz na możliwą niewspółmierność reakcji szkoły w stosunku do wagi czynów, co stanowi naruszenie zasady proporcjonalności wynikającej ze Statutu szkoły.

Szczególnej analizy Komisja dokonała w zakresie funkcjonowania Rady Rodziców. Z przedstawionych materiałów wynika, że podczas zebrania rodziców doszło do odwołania członków Rady Rodziców w sposób budzący poważne wątpliwości co do zgodności z obowiązującym regulaminem. Zgodnie z regulaminem Rady Rodziców członkowie tego organu są wybierani przez rodziców w ramach poszczególnych oddziałów, a ich odwołanie powinno nastąpić w trybie przewidzianym dla organu, który dokonał wyboru.

Z ustaleń Komisji wynika, że Dyrektor szkoły była obecna podczas zebrania, na którym dokonano odwołania członków Rady Rodziców, miała świadomość przebiegu tych czynności oraz obowiązujących zasad wynikających z regulaminu, który podlega zatwierdzeniu przez dyrekcję szkoły, a mimo to nie podjęła działań mających na celu przeciwdziałanie powstałym nieprawidłowościom.

Co więcej, w dalszym etapie Dyrektor szkoły zaakceptowała skutki tych działań poprzez uznanie nowego składu organu i jego funkcjonowania, w tym poprzez opublikowanie informacji o nowym składzie prezydium Rady Rodziców na stronie internetowej szkoły. Działania te doprowadziły do utrwalenia stanu budzącego poważne wątpliwości co do zgodności z regulaminem oraz wprowadziły chaos organizacyjny w funkcjonowaniu organu reprezentującego rodziców.

Komisja wskazuje, że Rada Rodziców jest organem o charakterze samorządnym, reprezentującym ogół rodziców, a jej prawidłowe funkcjonowanie ma istotne znaczenie dla zapewnienia współudziału rodziców w życiu szkoły. Tolerowanie lub utrwalanie działań sprzecznych z regulaminem tego organu stanowi naruszenie zasad jego funkcjonowania oraz może prowadzić do ograniczenia praw rodziców.

Komisja odnotowała również, że w toku postępowania Dyrektor szkoły nie udzieliła wyczerpujących odpowiedzi na pytania skierowane przez Komisję oraz nie uczestniczyła w jej posiedzeniu, pomimo skierowanego zaproszenia. Jednocześnie skarżący przedstawili szczegółową dokumentację i wyjaśnienia, co miało istotne znaczenie dla oceny zgromadzonego materiału.

W świetle art. 68 ustawy – Prawo oświatowe oraz § 2 rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny w szkołach, na dyrektorze spoczywa obowiązek zapewnienia uczniom bezpiecznych i przejrzystych warunków funkcjonowania w środowisku szkolnym. Obowiązek ten znajduje również potwierdzenie w art. 72 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz w art. 3 i 19 Konwencji o prawach dziecka.

W świetle całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego Komisja uznała, że działania Dyrektora szkoły cechowały się brakiem należytej przejrzystości, niewystarczającym udokumentowaniem podstaw rozstrzygnięć wobec uczniów, niespójnością podejmowanych decyzji, naruszeniem zasady proporcjonalności przy stosowaniu środków wychowawczych oraz tolerowaniem nieprawidłowości w funkcjonowaniu Rady Rodziców.

W związku z powyższym Komisja Skarg, Wniosków i Petycji uznaje skargę za zasadną i rekomenduje Radzie Miejskiej w Grodkowie podjęcie uchwały w sprawie uznania skargi za zasadną.

Uchwała stanowi ocenę działalności w zakresie objętym skargą i zostaje przekazana Burmistrzowi Grodkowa.

 

Poniżej treść uzasadnień do skarg po zmianach – wersje przewodniczącej Moniki Kondysiak

Zmienione uzasadnienie do skargi z 12-11-2025

Zmienione uzasadnienie do skargi z 30-01-2026 r.

 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%