Chcesz załatwić szybko, to trzeba kombinować - tak określił efekt kolejnego nieżyciowego przepisu jeden z naszych czytelników.
Kilka dni temu kupił samochód i jak należy, pierwsze kroki skierował do Wydziału Komunikacji, aby go jak najszybciej zarejestrować. I tu spotkała go niespodzianka. Nie mógł zarejestrować auta, bo dane na umowie kupna-sprzedaży, a konkretnie adres wpisany przez sprzedającego, był inny niż ten widniejący na otrzymanym od niego dowodzie rejestracyjnym. Nazwisko się zgadzało.
Sprzedający, z którym szybko skontaktował się nasz czytelnik, grzecznie wyjaśnił, że postąpił zgodnie z prawdą, czyli wpisał na umowie adres, pod którym obecnie jest zameldowany czasowo i gdzie obecnie przebywa. Stałego zameldowania z przyczyn osobistych na chwilę sprzedaży samochodu nie posiada. W dowodzie rejestracyjnym widnieje natomiast stały adres, który w tym czasie był już nieaktualny. Ba, mieszkają tam zupełnie inne osoby.
Sprzedający nie przerejestrowywał auta, bo jego zdaniem było to niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy biorąc pod uwagę, że w najbliższych planach ma zmianę mieszkania i meldunku na stały, a co za tym idzie, znowu będzie trzeba płacić i przerejestrowywać auto, które jest i tak przeznaczone do sprzedaży.
Jak mówi nasz czytelnik, w tej sytuacji, chcąc jak najszybciej załatwić formalności, pozostało poprosić sprzedającego, żeby zmienił umowę, wpisując swój nieaktualny już przecież adres (?), lub drugie znacznie dłuższe czasowo wyjście, ponieważ sprzedający mieszkał w innym mieście - przekonać sprzedającego, żeby zaktualizował swoje dane.
Szczęściem w nieszczęściu, samochód był zakupiony od osoby, która mieszkała w miarę blisko. Gorzej gdyby samochód był kupiony np. na giełdzie.
O komentarz tej sytuacji poprosiliśmy przedstawiciela Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Brzegu, z-cę naczelnika Bogusława Szypińskiego.
I jak się okazało, brakiem znajomości przepisów „zawiniły” obydwie strony, zarówno kupujący jak i sprzedający, pomijając już fakt, że same przepisy do najbardziej życiowych nie należą. Ich nieznajomość może nas jednak narazić na kłopoty, szczególnie wówczas, kiedy dotarcie do sprzedającego już po transakcji jest utrudnione.
Jak nam wyjaśnił Bogusław Szypiński, kupujący ma obowiązek sprawdzić zgodność danych z dowodu z umową. Jeżeli pomiędzy tymi dokumentami istnieje jakaś niezgodność. informacja wyjaśniająca ją powinna się znaleźć w umowie kupna - sprzedaży. W tym konkretnym przypadku kupujący oprócz podania właściwego adresu powinien wpisać również swój dawny, stały adres zameldowania wyjaśniając, że już tam nie mieszka.
- Staramy się pomagać w takim przypadku, bo czasami są to rzeczywiście sytuacje, które wychodzą poza ramy przepisów, ale zawierający umowę powinny być uważni - mówi Bogusław Szypiński.
Warto natomiast przypomnieć, że na uaktualnienie zmian w dowodzie rejestracyjnym właściciel samochodu ma 30 dni. Ta konkretna sytuacja pokazuje jednak, że dobrze byłoby w tym czasie nie planować sprzedaży samochodu, bo przepisy ciągle jeszcze nie mają przełożenia na życie.
0 0
śmieszna sprawa :) Jednak przepisy to przepisy
0 0
za każdą pierdołe trzeba płacić...
0 0
Ciekawe co urzędnicy zrobią już wkrótce,gdy w dowodach osobistych nie będzie adresów zamieszkania ?
0 0
Nie ma w naszym prawie obowiazku przerejstrowania samochodu.. sprawdzalem to dokladnie. Prawo uwzglegnia tylko podatek w urzedzie skarbowym... :P:P:P
0 0
do bob masz 100% racji tylko skarbowy i tyle :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz