Kolejny dzień obchodów jubileuszu szkoły przeznaczony był na spotkania przeszłości z teraźniejszością. Do auli II Liceum Ogólnokształcącego przybyli ci wszyscy, którzy wnieśli swój osobisty wkład w kształtowanie oblicza szkoły: byli uczniowie, nauczyciele i współpracownicy placówki.
W serdecznej atmosferze, bez presji czasu można było snuć wspomnienia, wysłuchać opowieści o zrealizowanych planach, o zamierzeniach na przyszłość, o sukcesach i porażkach. Bardzo cieszy fakt, że tak licznie stawili się absolwenci szkoły, że przybyli nawet z odległych miast. Chodząc wśród tych rozentuzjazmowanych ludzi, można był usłyszeć nieraz bardzo osobiste wspomnienia, które zebrane w całość, niczym puzzle, tworzą miniony obraz i współczesną wizję szkoły, nazywanej coraz częściej po prostu - Herbertówką.
"W tej szkole nie było zmiłuj się, musieliśmy się systematycznie uczyć. Ale w tym wszystkim piękne było to, że czuliśmy się wolni, nikt nas do niczego nie przymuszał, każda inicjatywa spotykała się z zainteresowaniem nauczycieli i ich zrozumieniem. Była tu jakaś szczególna, ciepła atmosfera. Mogliśmy się swobodnie rozwijać. Ta szkoła kształtowała moją osobowość" - wspomina jedna z absolwentek. Inny uczeń przyznaje z uśmiechem ale i ze skruchą, że nie wykorzystał w pełni możliwości nauki języków obcych. "Oferta była bogata, ja zaś byłem trochę lekkoduchem. Moi koledzy jeździli na wymiany, brali potem udział w praktykach studenckich za granicą, niektórzy nawet mieszkają do dzisiaj poza krajem." Wspominano słynną czerwoną budkę telefoniczną, która stała w gabinecie języka angielskiego, przywoływano początki Festiwalu Piosenki Angielskiej, który zrodził się jako konkurs właśnie w tej szkole, a był pomysłem na nietuzinkowe zajęcia językowe. Warto przypomnieć, że prof., Toporowski szefuje tej kapitalnej inicjatywie już dwie dekady a sam Festiwal stał się ogólnopolską, dobrze rozpoznawalną imprezą.
"Wraz z rodzicami remontowaliśmy budynek. Miałem poczucie, że jestem ważny, byliśmy zgraną klasą, miewaliśmy szalone pomysły. Pan Mazurkiewicz zapraszał nas na wspólne spacery. Wtedy dyskusjom nie było końca. To był wspaniały czas. Mam bardzo miłe wspomnienia z tej szkoły. To był dobry wybór. Chciałbym tu być za kolejne 25 lat."
Przez kilka godzin, niczym w kalejdoskopie przewinęły się minione chwile i twarze tych, którzy nadali kolorytu tej niezwykłej szkole. Budowana przez Niemców, wykorzystana przez Rosjan, pozyskana przez Polaków. Zegar dziejów nieustannie odmierza czas...
J.W.
0 0
absolwentów dosłownie garstka - zapewne efekt kiepskiej informacji o wydarzeniu... chyba nauczycieli było więcej. szkoda, taki jubileusz...
0 0
II LO to fajna szkoła, niestety w ostatnich latach odeszło od nas (z różnych przyczyn) zbyt wielu ważnych nauczycieli stanowiących przez lata jej siłę i charakter - nasz pokój nauczycielski (a co za tym idzie cała szkoła) nie jest już taki sam. Podczas obchodów zamiast honorowania władz powinno było paść wiele nazwisk nauczycieli i pracowników szkoły tak bardzo dla niej zasłużonych.
0 0
Pracownik zamiast wspierać szkołę i próbować pomóc w promocji jeszcze ją oczernia w internecie? Bardzo mądrze, a później się narzeka, że nie ma etatu bo uczniowie nie przychodzą. Ciekawe czemu? życzę powodzenia. Moi zdaniem szkoła jest świetna, nie żałuje ani chwili spędzonej na szkolnym korytarzu. Szkoda tylko, że niektórzy nauczyciele jej nie doceniają. Może warto zmienić pracę,
0 0
zgadzam się, honorowania władz i promowania szkoły... w piątek miałam wątpliwości czy czasem nie jestem na dniach otwartych szkoły dla gimnazjalistów, wszędzie promocja tego co aktualnie w szkole się dzieje, jak to cudownie jest a to chyba nie o to chodziło... Klasy pozamykane, korytarze puste... brakowało mi tego powiewu krótkiej ale jednak bogatej historii szkoły... BARDZO SŁABO, może za kolejne 25 lat ściśnie za serce, może ktoś z sercem i większym zaangażowaniem podejdzie do organizowania takiego spotkania.
0 0
Fajnie było zobaczyć byłych nauczycieli choć mojego wychowawcy nie było..., a przemawiała Pani (chyba obecna dyrektor), którą widziałam pierwszy raz w życiu.
0 0
To były super czasy... siedzieliśmy przez cały czas w swoich klasach i nauczyciele do nas przychodzili. Wśród nauczycieli było wiele barwnych postaci. Nigdy nie zapomnę tych wycieczek szkolnych....
0 0
Obchody 25-lecia II LO takie wydarzenie ale ja się pytam kto o tym słyszał, słabe nagłośnienie tego wydarzenia spowodowało że absolwentów było chyba mniej niż nauczycieli....słabo
0 0
Miło było przyjść i powspominać dawne czasy nauki w liceum z kolegami i nauczycielami. Przez ponad dwie godziny wspólnych rozmów , przez aulę przewinęło się dużo absolwentów, tych "świeżych" i tych znacznie starszych jak ja. Nie spodziewałem się, że spotkam tam tylu starych znajomych "ze szkolnej ławki".
Widać też dużo nowych pracowników, to dobrze, że szkoła idzie do przodu i daje szanse młodym i z tego co widziałem ambitnym ludziom.
Bardzo fajne przeżycie, takie jubileusze powinno się obchodzić co 5 lat. Mam nadzieję, że na 30 tej rocznicy również będzie tak fajnie.
0 0
Super szkoła i super nauczyciele, trzymam kciuki :D
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz