Grupa dziewięciu rowerzystów wyruszyła dziś z Brzegu do Władysławowa. Wolontariusze z Fundacji "Uskrzydleni" mają do pokonania około 500 kilometrów. Na całej trasie swojej podróży będą kwestować na rzecz Sandry Borcuch, która od 10 lat zmaga się bardzo rzadką odmianą nowotworu.
- Trasa jest bardzo długa, ale wybraliśmy malownicze miejscowości, w których będziemy mogli odpocząć. Chcemy codziennie przejeżdżać około 100 km, aby w sobotę dotrzeć na morze. Nasz wyjazd ma na celu wesprzeć finansowo leczenie brzeżanki, która walczy z ciężką chorobą - mówi Przemysław Wysocki Prezes Zarządu Fundacji Uskrzydleni.
Pierwszy etap podróży zakończy się dzisiaj w Antoninie. Jutro wolontariusze dotrą do miejscowości Ląd. W środę peleton zatrzyma się w Żninie. Kolejne przystanki to Cekcyn, Gołubie i Władysławowo. Miejscami noclegowymi głównie będą placówki edukacyjne.
Podkreślmy, że tegoroczny Rajd Rowerowy dla Sandry jest już drugim tego typu wydarzeniem organizowanym przez fundację. W ubiegłym roku rowerzyści wybrali się do Mikołajek na Pojezierzu Mazurskim.
- Taki rodzaj pomocy daje kilka efektów: wspieramy osobę potrzebującą, nasi wolontariusze mogą przeżyć wspaniałą przygodę, a przy okazji promujemy naszą fundację. Oczywiście jest to możliwe również dzięki darczyńcom, którzy pomagają nam w organizacji Rajdu Rowerowego - podsumowuje Przemysław Wysocki.
0 0
A on nie miał już Fundacji ? Teraz ma druga?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz