Niecodzienna sytuacja miała miejsce w Brzegu. Niektórzy rodzice spali dwa dni pod przedszkolem nr 10 przy ulicy Makarskiego, aby złożyć wniosek rekrutacyjny do placówki. Wszystko za sprawą formy naboru dzieci, w której o przyjęciu zadecyduje kolejność zgłoszeń.
O problemie z przyjęciem
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz