Radny Waldemar Kwiatkowski mówi „sprawdzam”, a burmistrz Miłosz Krok odpowiada „nie”. Choć Grodków dysponuje własnym taborem autobusowym, który po godzinach stoi bezczynnie, władze gminy nie zamierzają wykorzystać go do stworzenia publicznego transportu dla mieszkańców. Po referendum, w którym Krok obiecywał rozwój i działania proekologiczne, rzeczywistość szybko sprowadza jego deklaracje na ziemię.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz