Nowe ustalenia po groźnym dachowaniu w Wierzbniku. Okazuje się, że to nie był zwykły wypadek. Z rozbitego auta, oprócz części karoserii, wysypały się woreczki z amfetaminą. Kierowca został zatrzymany i trafił do aresztu.
Wracamy do zdarzenia, o którym informowaliśmy w niedzielę 15 marca. Na jednej z dróg w Wierzbniku doszło wtedy do dachowania osobowej kii. Kierowca trafił do szpitala, a sprawa wyglądała jak kolejny groźny wypadek na lokalnej drodze.
Dziś wiadomo, że okoliczności zdarzenia były znacznie poważniejsze.
Jak ustalili policjanci, 46-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i dachował. Na miejscu, oprócz uszkodzonego auta, funkcjonariusze zauważyli porozrzucane woreczki strunowe z białym proszkiem. Szybko okazało się, że to amfetamina.
Łącznie zabezpieczono blisko 1000 porcji narkotyku. Na miejsce wezwano także kryminalnych, którzy wykonali oględziny i zabezpieczyli dowody.
To nie koniec problemów 46-latka. Policjanci ustalili, że prowadził pojazd bez uprawnień, a wszystko wskazuje na to, że mógł być pod wpływem środków odurzających. W szpitalu pobrano mu krew do badań.
Mężczyzna usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków oraz kierowania pojazdem pod ich wpływem. Przyznał się do winy. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz