Nowe ustalenia po brutalnym napadzie na sklep w Kolnicy. Sprawca nie tylko groził młotkiem, ale użył gazu, obezwładnił właścicielkę i ukradł kilka tysięcy złotych. Kobieta jest poturbowana i wciąż dochodzi do siebie po tym, co przeżyła.
Wracamy do napadu na sklep w Kolnicy, o którym informowaliśmy wczoraj. Dziś znane są nowe, znacznie bardziej niepokojące szczegóły.
Do zdarzenia doszło około godziny 19.30. Zamaskowany mężczyzna wtargnął do sklepu z młotkiem w ręku i zaatakował właścicielkę. Użył gazu, którym spryskał jej twarz, a następnie obezwładnił ją i przytrzymywał.
Napastnik wyrwał szufladę z kasy i ukradł około 7,5 tysiąca złotych. W trakcie zdarzenia zdemolował też sklep i porozbijał alkohol.
Mimo ataku kobieta zdołała zerwać mu kominiarkę, jednak przez gaz miała zamknięte oczy i nie była w stanie go rozpoznać. Całe zajście trwało bardzo krótko. Sprawca po zdobyciu pieniędzy uciekł pieszo.
Na miejsce skierowano policyjne psy tropiące. Podjęły trop, który urwał się po drugiej stronie wsi. Prace techników kryminalistyki trwały niemal do godziny 1 w nocy.
Dziś właścicielka sklepu zgłosiła się na obdukcję. Jest poturbowana, ma spuchniętą twarz i wciąż odczuwa skutki ataku. Przeżyła ogromny stres.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz