Piłka nożna. Zapadły decyzje w III lidze, Stal i Starowice zostają?

0
fot. Archiwalne

W minionym tygodniu zapadły decyzje odnośnie awansów i spadków na poziomie III ligi. W grupie trzeciej występują cztery zespoły z województwa opolskiego, w tym dwa z powiatu brzeskiego – BTP Stal Brzeg oraz LZS Starowice. Na mocy decyzji Śląskiego Związku Piłki Nożnej, który jest organizatorem tych rozgrywek, żaden z zespołów nie spadnie do niższej ligi.


Brzeska Stal po rozegraniu 18 spotkań zdobyła dziewiętnaście punktów i zajmowała piętnaste miejsce, tuż nad strefą spadkową. Natomiast LZS Starowice, będący beniaminkiem na tym szczeblu rozgrywek, zdobył jedynie cztery punkty. Zespół spod Grodkowa mógł popisać się dobrą grą, w której momentami zabrakło niestety złotego środka w postaci wykończenia. O komentarz poprosiliśmy działaczy z obu klubów.

Zapadła decyzja, która daje nam ponowną możliwość gry na poziomie III ligi. W mojej opinii, skoro czekaliśmy tak długo, mogliśmy poczekać jeszcze tydzień lub dwa i postarać się dograć ten sezon, bo jak wiemy można już trenować po 22 osoby. W ten sposób zakończyliśmy sezon, czy to w tradycyjny sposób, czy dzieląc ligę na dwie grupy – „mistrzowską” i „spadkową”. Wiele klubów jest utrzymywanych przez samorządy, a te w większości wstrzymały dotacje. W sytuacji, gdy sezon został zakończony, my dotacji już nie otrzymamy i tu jest problem. W momencie, gdy III liga została powiększona o zespoły z IV ligi, żadna z drużyn nie spada i wszystko wskazuje, że będzie w niej 21 zespołów! W takiej chwili koszty utrzymania rozgrywek na tym poziomie są bardzo duże, siedem zespołów w przyszłym sezonie będzie musiało spaść do ligi niższej, natomiast pozostałe awansują i w ich miejsce pojawią się drużyny z drugiej ligi. Warunki do utrzymania są bardzo ciężkie, trzeba bardzo umocnić zespół, by zająć miejsce w połowie tabeli. Tutaj pozostaje pytanie, czy kluby będzie zwyczajnie stać, by na poziomie trzeciej ligi rozgrywać spotkania – wyjaśnia Jakub Reil, szkoleniowiec i wiceprezes LZS Starowice.

Dla nas najważniejsze w tym wszystkim jest to, że decyzja w końcu zapadła! Już wiemy, co możemy zrobić. Muszę przyznać, że dotychczas panowała swego rodzaju niepewność, szansa na wznowienie rozgrywek była bardzo mała. Z drugiej strony najlepiej byłoby grać dalej, ale jeśli II liga czy Ekstraklasa mają problem z graniem, to my w III lidze też nie jesteśmy w stanie zapewnić reżimów sanitarnych, gdy zawodnicy uczą się, pracują i dojeżdżają. Decyzja dotycząca awansów i spadków zapadła przy „zielonym stoliku”, każdego coś takiego krzywdzi. Ruch Chorzów, Polonia Bytom czy opolski Ruch Zdzieszowice – wszystkie te zespoły miały duże szanse na awans, a tę szansę im odebrano. Ale w obecnej sytuacji myślę, że była to najbardziej sensowna decyzja i nie mam tutaj na myśli Stali, bo nasz zespół by nie spadł. Gdyby zarządzono spadki, to nie moglibyśmy czekać na to, co stanie się ze SKRĄ Częstochowa (przyp. red. – II liga), bo oni kończą rozgrywki pod koniec lipca, a wówczas mogłaby spaść nasza drużyna. Nie spadną zespoły z ostatnich miejsc, m. in. LZS Starowice czy rezerwy Zagłębia Lublin. Te zespoły w przerwie zimowej wzmocniły się, gdyby decyzja o spadkach byłaby inna, mogłyby się postarać i walczyć o pozostanie w III lidze . Co do dużej liczby zespołów i spotkań ligowych, to się okaże czy nie będzie jeszcze jakichś podziałów w lidze w przyszłym sezonie – dodaje Grzegorz Dyl, prezes BTP Stal Brzeg.

 

III liga w grupie trzeciej od przyszłego sezonu będzie prowadzona przez Opolski Związek Piłki Nożnej. Liczba zespołów w niej występujących może wynieść dwadzieścia jeden drużyn, co mogłoby poważnie wpłynąć na finanse klubów, które i tak przez epidemię koronawirusa zostały poważnie nadwyrężone przez wycofanie się sponsorów czy dotacji z samorządów. Mimo pozytywnej decyzji, wobec naszych trzecioligowców nieoficjalnie mówi się, że z dalszej gry na tym poziomie rozgrywek zobaczymy jedynie brzeską Stal. Natomiast LZS Starowice miałyby przystąpić do opolskiej czwartej ligi.