Najpierw demonstrowali swój sprzeciw na drogach, a wieczorem rozpoczęli manifestację na ulicach i placach polskich miast. W Warszawie wrze. Oprócz głośnych haseł posypały się race i petardy. W Brzegu jest znacznie spokojniej i pokojowo, jednak nie brakowało wulgarnych haseł pod adresem partii rządzącej. To tylko obrazuje, że uczestnicy ulicznych pikiet są zdeterminowani i tak łatwo nie zrezygnują.
Dzisiaj (26.10) o godzinie 19:00, brzeżanie spotkali się w Rynku, aby następnie przemaszerować ulicami miasta. Demonstracja zgromadziła więcej mieszkańców niż w piątek. "Nie oddamy naszych praw", "Myślę, czuję, decyduję", "Nasze ciała, nasz wybór" - to przewodnie hasła uczestników protestu w Brzegu.
Przypomnijmy, że serię manifestacji rozpoczęło orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z polską konstytucją prawa do aborcji w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu. To przekreśliło tzw. "kompromis aborcyjny", który ustanowiono w 1993 roku. Ustawa zezwalała na aborcję w trzech przypadkach: kiedy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; kiedy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; kiedy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. To właśnie ta druga przesłanka została uznana za TK za niezgodną z konstytucją. Orzeczenie zapadło większością głosów. Zdanie odrębne złożyło dwóch sędziów: Piotr Pszczółkowski i Leon Kieres.
Zobacz również: Brzeżanie nie odpuszczają: "To jest wojna!"
[WIDEO]362[/WIDEO]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz