Wiadomości

Zamknij

Kolejna fioletowa podwyżka. Jaskólska-Palus znów sięga do kieszeni mieszkańców

. 14:07, 15.10.2025 Aktualizacja: 14:35, 27.10.2025
4 Kolejna fioletowa podwyżka. Jaskólska-Palus sięga do kieszeni mieszkańców

Mieszkańców Brzegu czekają aż 20-procentowe podwyżki podatków od nieruchomości. Burmistrz Wioletta Jaskólska-Palus przygotowała projekt uchwały, który zakłada wzrost wszystkich stawek od 1 stycznia 2026 roku. Dokument jest już opublikowany na stronie urzędu i został skierowany do obowiązkowych konsultacji społecznych. Teraz wszystko w rękach radnych, to oni zdecydują 30 października, czy przyjmą propozycję burmistrz Jaskólskiej-Palus.

W Brzegu znów zapłacimy więcej. Burmistrz Wioletta Jaskólska-Palus przygotowała projekt uchwały, który oznacza kolejną podwyżkę podatku od nieruchomości od 1 stycznia 2026 roku. Urząd tłumaczy to „koniecznością pokrycia rosnących kosztów”, ale mieszkańcy coraz częściej pytają: czy w tym mieście jedyną metodą zarządzania budżetem jest ciągłe podnoszenie opłat?

Z dokumentu wynika, że stawki wzrosną średnio o 20 procent. W praktyce właściciele domów i mieszkań zapłacą od kilku do kilkunastu złotych miesięcznie więcej, a przedsiębiorcy – nawet po kilkaset złotych rocznie. Władze miasta szacują, że ta decyzja przyniesie do budżetu dodatkowe 3,7 miliona złotych.

 

Dla zobrazowania skali zmian, zestawienie wszystkich stawek i procentowych podwyżek publikujemy w poniższej tabeli:

 

Wynika z niej jasno, że wszystkie kategorie stawek – od gruntów pod działalność gospodarczą po budynki mieszkalne i garaże – wzrosną o około 20 procent. Najwięcej zapłacą przedsiębiorcy oraz właściciele lokali użytkowych.

 

Choć władze tłumaczą decyzję koniecznością „utrzymania płynności finansowej miasta”, mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia. Po wcześniejszych podwyżkach czynszów, śmieci i opłat lokalnych, to kolejna decyzja, która bezpośrednio uderzy w ich portfele.

 

Zamiast reform – sięganie do kieszeni ludzi

Jeszcze niedawno burmistrz Jaskólska-Palus zapewniała, że chce „rozsądnie gospodarować pieniędzmi publicznymi” i „szukać oszczędności w wydatkach bieżących”. Miało być nowocześnie, transparentnie i racjonalnie. Tymczasem coraz częściej mieszkańcy mają wrażenie, że to tylko słowa.
Bo za jej kadencji Brzeg notuje kolejne podwyżki: śmieci, czynszów, teraz podatków od nieruchomości. I nie widać końca tej spiralnej polityki.

Zamiast reformować struktury, analizować wydatki i optymalizować koszty, burmistrz i jej zaplecze polityczne najprostsze rozwiązanie widzą w podnoszeniu podatków. W praktyce to oznacza, że ciężar utrzymania urzędu, miejskich jednostek i wzrostu kosztów energii przerzucany jest na zwykłych ludzi.

 

Brzeg nie przyciąga – Brzeg odstrasza

Podniesienie podatku od nieruchomości nie jest tylko sprawą rachunkową. To decyzja, która wpływa na rozwój miasta i jego atrakcyjność.
W czasach, gdy inne samorządy obniżają podatki, by przyciągać nowych mieszkańców i inwestorów, w Brzegu władze postępują odwrotnie. Zamiast zachęcać do zamieszkania i prowadzenia biznesu, zniechęcają kolejnymi obciążeniami.

Gdy inni szukają sposobów, by przyciągać mieszkańców i inwestorów, w Brzegu wciąż panuje przekonanie, że najlepszym planem rozwoju jest… podniesienie podatków.

 

Nie chodzi o skalę, ale o zasadę

Urzędnicy argumentują, że podwyżki są nieuniknione, bo wzrosły ceny energii, wynagrodzenia i koszty utrzymania jednostek miejskich. Ale prawdziwe pytanie brzmi: co zrobiła władza, żeby tych kosztów nie przerzucać na mieszkańców?
Czy były przeprowadzone audyty wydatków, optymalizacja zatrudnienia, ograniczenie biurokracji? Czy ktoś w ratuszu szukał oszczędności w administracji, czy tylko w kieszeniach podatników?

Podwyżki są najprostszym, ale też najbardziej szkodliwym sposobem zarządzania. Nie wymagają pomysłu, tylko podpisu. Nie naprawiają strukturalnych problemów finansowych, a jedynie je maskują.

 

Fioletowa polityka – czyli stara metoda w nowym wydaniu

W kampanii wyborczej Wioletta Jaskólska-Palus wielokrotnie powtarzała, że „Brzeg zasługuje na zmianę”. Miało być inaczej niż za Jerzego Wrębiaka – bez chaosu, bez biurokracji, z racjonalnym gospodarowaniem. Dziś jednak coraz więcej mieszkańców mówi, że jest gorzej niż było. Bo kiedy brakuje wizji i konsekwentnej strategii, pojawia się najłatwiejszy odruch – podnieść podatki i uzasadnić to rosnącymi kosztami.

W Brzegu „fioletowa polityka” stała się symbolem prostego rachunku: jeśli coś nie wychodzi, nie szukaj rozwiązania – sięgnij po pieniądze mieszkańców.

 

Miasto bez wizji, mieszkańcy bez nadziei

Z przedstawionych w dokumentach wyliczeń wynika, że właściciel domu o powierzchni 128 m² na działce 8,6 ara zapłaci rocznie o 117 zł więcej, a właściciel mieszkania 65 m² – o 15 zł więcej. Dla firm i sklepów podwyżki będą jeszcze bardziej dotkliwe – sięgną nawet 5 tysięcy złotych rocznie.
To nie są może kwoty, które wywracają budżet domowy, ale tu nie chodzi o liczby – chodzi o zasadę. Bo mieszkańcy mają prawo oczekiwać od swoich władz nie tylko nowych podatków, ale także nowych pomysłów.

 

Brzeg potrzebuje gospodarza, nie poborcy

Dobry samorządowiec potrafi myśleć strategicznie. Wie, że czasem lepiej obniżyć podatki, by zwiększyć liczbę mieszkańców i firm, a w dłuższej perspektywie – dochody gminy. W Brzegu niestety dominuje mentalność urzędnika, który patrzy tylko na kolejny rok budżetowy i na rubrykę „dochody z podatków”. Nie ma tu wizji rozwoju, inwestycji w przedsiębiorczość, przyciągania nowych podatników. Jest tylko stałe podkręcanie śruby tym, którzy jeszcze zostali.

 

Coraz droższe życie w coraz biedniejszym mieście

Brzeg powoli staje się miastem, w którym życie drożeje szybciej niż się rozwija. Władza mówi o rewitalizacji, o nowym obliczu miasta, ale w portfelach mieszkańców zostaje coraz mniej. Bo co z tego, że miasto zyska 3,7 miliona złotych, jeśli straci coś znacznie cenniejszego – zaufanie i poczucie sprawiedliwości ludzi, którzy tu żyją i płacą podatki? 

Miało być lepiej niż za Wrębiaka, miało być uczciwie i z pomysłem. A wyszło jak zawsze – tylko drożej. Bo w Brzegu, jak widać, jedynym pomysłem na rozwój pozostaje… podwyżka.

Projekt uchwały poniżej w galerii

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

Rico pikoRico piko

4 1

Niech sobie obniży pensje o 20% , takie stanowiska jak burmistrz i wójt nie powinno się piastować dla poeniedzy tylko z powołanie społecznego i dla poprawienia bytu mieszkancow

15:52, 15.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

jaja

1 0

Jak sobie można obniżyć skoro wnioskuje się żeby sobie podnieść... zwyżka obniżki, czy obniżka zwyżki...

20:42, 15.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

T.bT.b

2 0

Tylko tempi ludzie zarabiają podwyższając ceny.Jest tyle możliwości uzyskania dochodu ale pani Burmistrz zna tylko tą metodę.Proponuje pracę dla pani Burmistrz przy sprzątaniu liści w Brzegu to może coś zobaczyć.Gorszego Burmistrza w Brzegu nigdy nie było.


22:29, 15.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TomekTomek

2 0

Pokaz niekompetencji i braku zarządzania. Obok Skarbimierz, który ma pieniądze. Brzeg to czarna dziura.

10:57, 16.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%