Mieszkańców Brzegu czekają aż 20-procentowe podwyżki podatków od nieruchomości. Burmistrz Wioletta Jaskólska-Palus przygotowała projekt uchwały, który zakłada wzrost wszystkich stawek od 1 stycznia 2026 roku. Dokument jest już opublikowany na stronie urzędu i został skierowany do obowiązkowych konsultacji społecznych. Teraz wszystko w rękach radnych, to oni zdecydują 30 października, czy przyjmą propozycję burmistrz Jaskólskiej-Palus.
W Brzegu znów zapłacimy więcej. Burmistrz Wioletta Jaskólska-Palus przygotowała projekt uchwały, który oznacza kolejną podwyżkę podatku od nieruchomości od 1 stycznia 2026 roku. Urząd tłumaczy to „koniecznością pokrycia rosnących kosztów”, ale mieszkańcy coraz częściej pytają: czy w tym mieście jedyną metodą zarządzania budżetem jest ciągłe podnoszenie opłat?
Z dokumentu wynika, że stawki wzrosną średnio o 20 procent. W praktyce właściciele domów i mieszkań zapłacą od kilku do kilkunastu złotych miesięcznie więcej, a przedsiębiorcy – nawet po kilkaset złotych rocznie. Władze miasta szacują, że ta decyzja przyniesie do budżetu dodatkowe 3,7 miliona złotych.
Dla zobrazowania skali zmian, zestawienie wszystkich stawek i procentowych podwyżek publikujemy w poniższej tabeli:

Wynika z niej jasno, że wszystkie kategorie stawek – od gruntów pod działalność gospodarczą po budynki mieszkalne i garaże – wzrosną o około 20 procent. Najwięcej zapłacą przedsiębiorcy oraz właściciele lokali użytkowych.
Choć władze tłumaczą decyzję koniecznością „utrzymania płynności finansowej miasta”, mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia. Po wcześniejszych podwyżkach czynszów, śmieci i opłat lokalnych, to kolejna decyzja, która bezpośrednio uderzy w ich portfele.
Jeszcze niedawno burmistrz Jaskólska-Palus zapewniała, że chce „rozsądnie gospodarować pieniędzmi publicznymi” i „szukać oszczędności w wydatkach bieżących”. Miało być nowocześnie, transparentnie i racjonalnie. Tymczasem coraz częściej mieszkańcy mają wrażenie, że to tylko słowa.
Bo za jej kadencji Brzeg notuje kolejne podwyżki: śmieci, czynszów, teraz podatków od nieruchomości. I nie widać końca tej spiralnej polityki.
Zamiast reformować struktury, analizować wydatki i optymalizować koszty, burmistrz i jej zaplecze polityczne najprostsze rozwiązanie widzą w podnoszeniu podatków. W praktyce to oznacza, że ciężar utrzymania urzędu, miejskich jednostek i wzrostu kosztów energii przerzucany jest na zwykłych ludzi.
Podniesienie podatku od nieruchomości nie jest tylko sprawą rachunkową. To decyzja, która wpływa na rozwój miasta i jego atrakcyjność.
W czasach, gdy inne samorządy obniżają podatki, by przyciągać nowych mieszkańców i inwestorów, w Brzegu władze postępują odwrotnie. Zamiast zachęcać do zamieszkania i prowadzenia biznesu, zniechęcają kolejnymi obciążeniami.
Gdy inni szukają sposobów, by przyciągać mieszkańców i inwestorów, w Brzegu wciąż panuje przekonanie, że najlepszym planem rozwoju jest… podniesienie podatków.
Urzędnicy argumentują, że podwyżki są nieuniknione, bo wzrosły ceny energii, wynagrodzenia i koszty utrzymania jednostek miejskich. Ale prawdziwe pytanie brzmi: co zrobiła władza, żeby tych kosztów nie przerzucać na mieszkańców?
Czy były przeprowadzone audyty wydatków, optymalizacja zatrudnienia, ograniczenie biurokracji? Czy ktoś w ratuszu szukał oszczędności w administracji, czy tylko w kieszeniach podatników?
Podwyżki są najprostszym, ale też najbardziej szkodliwym sposobem zarządzania. Nie wymagają pomysłu, tylko podpisu. Nie naprawiają strukturalnych problemów finansowych, a jedynie je maskują.
W kampanii wyborczej Wioletta Jaskólska-Palus wielokrotnie powtarzała, że „Brzeg zasługuje na zmianę”. Miało być inaczej niż za Jerzego Wrębiaka – bez chaosu, bez biurokracji, z racjonalnym gospodarowaniem. Dziś jednak coraz więcej mieszkańców mówi, że jest gorzej niż było. Bo kiedy brakuje wizji i konsekwentnej strategii, pojawia się najłatwiejszy odruch – podnieść podatki i uzasadnić to rosnącymi kosztami.
W Brzegu „fioletowa polityka” stała się symbolem prostego rachunku: jeśli coś nie wychodzi, nie szukaj rozwiązania – sięgnij po pieniądze mieszkańców.
Z przedstawionych w dokumentach wyliczeń wynika, że właściciel domu o powierzchni 128 m² na działce 8,6 ara zapłaci rocznie o 117 zł więcej, a właściciel mieszkania 65 m² – o 15 zł więcej. Dla firm i sklepów podwyżki będą jeszcze bardziej dotkliwe – sięgną nawet 5 tysięcy złotych rocznie.
To nie są może kwoty, które wywracają budżet domowy, ale tu nie chodzi o liczby – chodzi o zasadę. Bo mieszkańcy mają prawo oczekiwać od swoich władz nie tylko nowych podatków, ale także nowych pomysłów.
Dobry samorządowiec potrafi myśleć strategicznie. Wie, że czasem lepiej obniżyć podatki, by zwiększyć liczbę mieszkańców i firm, a w dłuższej perspektywie – dochody gminy. W Brzegu niestety dominuje mentalność urzędnika, który patrzy tylko na kolejny rok budżetowy i na rubrykę „dochody z podatków”. Nie ma tu wizji rozwoju, inwestycji w przedsiębiorczość, przyciągania nowych podatników. Jest tylko stałe podkręcanie śruby tym, którzy jeszcze zostali.
Brzeg powoli staje się miastem, w którym życie drożeje szybciej niż się rozwija. Władza mówi o rewitalizacji, o nowym obliczu miasta, ale w portfelach mieszkańców zostaje coraz mniej. Bo co z tego, że miasto zyska 3,7 miliona złotych, jeśli straci coś znacznie cenniejszego – zaufanie i poczucie sprawiedliwości ludzi, którzy tu żyją i płacą podatki?
Miało być lepiej niż za Wrębiaka, miało być uczciwie i z pomysłem. A wyszło jak zawsze – tylko drożej. Bo w Brzegu, jak widać, jedynym pomysłem na rozwój pozostaje… podwyżka.
Projekt uchwały poniżej w galerii
4 1
Niech sobie obniży pensje o 20% , takie stanowiska jak burmistrz i wójt nie powinno się piastować dla poeniedzy tylko z powołanie społecznego i dla poprawienia bytu mieszkancow
1 0
Jak sobie można obniżyć skoro wnioskuje się żeby sobie podnieść... zwyżka obniżki, czy obniżka zwyżki...
2 0
Tylko tempi ludzie zarabiają podwyższając ceny.Jest tyle możliwości uzyskania dochodu ale pani Burmistrz zna tylko tą metodę.Proponuje pracę dla pani Burmistrz przy sprzątaniu liści w Brzegu to może coś zobaczyć.Gorszego Burmistrza w Brzegu nigdy nie było.
2 0
Pokaz niekompetencji i braku zarządzania. Obok Skarbimierz, który ma pieniądze. Brzeg to czarna dziura.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz