Nie trwała nawet kwadransa. Tyle wystarczyło radnym Koalicji Obywatelskiej i Towarzystwa Rozwoju Ziemi Brzeskiej, aby podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Brzegu przegłosować podwyżkę wynagrodzenia dla burmistrz Wioletty Jaskólskiej Palus. Próby dyskusji zostały szybko ucięte, część radnych nie zdążyła zabrać głosu, a mieszkańcy obecni na sali mogli odnieść wrażenie, że wynik był przesądzony jeszcze przed rozpoczęciem obrad.
Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Brzegu, która odbyła się 18 czerwca w siedzibie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji na stadionie miejskim, radni przyjęli uchwałę podnoszącą wynagrodzenie burmistrz Wioletty Jaskólskiej Palus.
Projekt uchwały zakładał dwie podwyżki wynagrodzenia. Pierwsza obowiązuje z mocą wsteczną od 1 lipca do 31 grudnia 2025 roku, druga od 1 stycznia 2026 roku. Oznacza to wzrost wynagrodzenia burmistrz względem dotychczasowych stawek.
Przebieg sesji wielu uczestników określało jako kuriozalny. Na początku przewodniczący Rady Miejskiej Waldemar Wysocki odczytał przygotowane wcześniej oświadczenie grupy radnych popierających uchwałę. Podkreślano w nim, że głosowanie nie jest wyrazem politycznego poparcia dla burmistrz, lecz wynika z obowiązku dostosowania wynagrodzenia do obowiązujących przepisów.
Następnie głos zabrał Jerzy Wrębiak, który poinformował, że klub Prawa i Sprawiedliwości pozostaje przeciwny podwyżce. Zwrócił również uwagę, że sesję zwołano w trybie, który określił jako „strażacki”, przez co troje radnych jego klubu nie mogło uczestniczyć w obradach.
W trakcie dyskusji głos próbował zabrać radny Tomasz Kubiak. Wskazywał między innymi na nierówne traktowanie różnych spraw przez władze rady oraz fakt, że w przypadku podwyżki dla burmistrz udało się błyskawicznie zwołać sesję nadzwyczajną, podczas gdy inne ważne dla mieszkańców kwestie nie są procedowane z podobną determinacją.
Przewodniczący Waldemar Wysocki kilkukrotnie przerywał wypowiedź radnego, zarzucając mu odejście od tematu i podkreślając, że rada zebrała się w celu realizacji obowiązków wynikających z przepisów prawa. Chwilę później sam zgłosił formalny wniosek o zakończenie dyskusji.
Za zamknięciem dyskusji zagłosowali:
Ewelina Antonowicz, Marcin Dorociak, Paweł Grabowski, Ewa Kozioł, Jadwiga Kulczycka, Marek Pyzowski, Kamila Smoczkiewicz, Bożena Szczęsna, Tomasz Wikieł, Iwona Wojtycza Fronckiewicz oraz Waldemar Wysocki.
Po zamknięciu dyskusji radni przystąpili do głosowania nad uchwałą.
Za podwyżką dla Wioletty Jaskólskiej Palus zagłosowali:
Ewelina Antonowicz, Marcin Dorociak, Paweł Grabowski, Ewa Kozioł, Jadwiga Kulczycka, Marek Pyzowski, Kamila Smoczkiewicz, Bożena Szczęsna, Tomasz Wikieł, Iwona Wojtycza Fronckiewicz oraz Waldemar Wysocki.
Przeciw podwyżce głosowali: Grzegorz Chrzanowski, Kazimierz Kozłowski, Tomasz Kubiak, Ryszard Różański, Dariusz Socha, Andrzej Witkowski oraz Jerzy Wrębiak.
Nieobecni byli: Katarzyna Grochowska, Elżbieta Stochnij oraz Janusz Żebrowski.
Po zakończeniu obrad o komentarz poprosiliśmy radnego Tomasza Kubiaka.
- Ubolewam nad tym, jak przeprowadzona została dzisiejsza sesja Rady Miejskiej w Brzegu. W dyskusji przewodniczący rady uniemożliwił mi odniesienie się do swoich słów pod moim adresem, składając wniosek formalny o zakończenie dyskusji. Wypowiedzieć chcieli się jeszcze inni radni, co także nie doszło do skutku. Obawiam się takich standardów na tej sali w tematach trudnych i jednocześnie ważnych dla naszych mieszkańców. Mam wrażenie, że dzisiejsza sesja miała zostać odbębniona, a temat podwyżki dla burmistrz przeforsowany w ekspresowym trybie. Tak nie powinna wyglądać publiczna debata. To także brak szacunku dla mieszkańców, którzy osobiście zjawili się dziś na sesji - powiedział radny.
Faktem jest, że cała sesja zakończyła się w czasie krótszym niż piętnaście minut. To chyba rekord Brzegu. Wystarczyło to jednak, by przyjąć uchwałę zwiększającą wynagrodzenie burmistrz Brzegu. Poniżej przedstawiamy oświadczenie, które przeczytał przewodniczący Wysocki.
Poprosiliśmy także radnego Grzegorza Chrzanowskiego o podsumowanie tego co zdarzyło się na sesji.
- Ustawa z 2021 roku, która wprowadziła minimalne i maksymalne poziomy wynagrodzeń dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, jest złą ustawą i ogranicza samorządność lokalną. To mieszkańcy wybierają swoich radnych, a rada gminy czy miasta powinna mieć pełne prawo samodzielnie decydować o wysokości wynagrodzenia burmistrza, tak jak było przed zmianą przepisów. Nie zgadzam się z sytuacją, w której wysokość wynagrodzeń samorządowców jest w praktyce narzucana przez władzę centralną w Warszawie. Takie decyzje powinny zapadać lokalnie, z uwzględnieniem sytuacji finansowej gminy, jakości zarządzania oraz społecznej oceny pracy burmistrza. - podsumował Grzegorz Chrzanowski
W związku z procedowaną uchwałą dotyczącą ustalenia wynagrodzenia Burmistrzyni Brzegu pragniemy jasno podkreślić, że nasze głosowanie nie stanowi wyrazu politycznego poparcia ani pozytywnej oceny dotychczasowego sposobu zarządzania miastem.
Jesteśmy świadomi narastającego niezadowolenia części mieszkańców oraz publicznej debaty dotyczącej działalności Burmistrzyni Brzegu. W przestrzeni publicznej rozpoczęto działania związane z inicjatywą referendalną dotyczącą odwołania burmistrzyni, co pokazuje skalę społecznych emocji i krytyki wobec obecnych władz miasta.
Jednocześnie rada miejska ma obowiązek działać w granicach obowiązującego prawa, niezależnie od bieżących ocen politycznych czy społecznych.
Zgodnie z:
• art. 18 ust. 2 pkt 2 ustawy o samorządzie gminnym, rada miejska ustala wynagrodzenie burmistrza,
• art. 37 ust. 4 ustawy o pracownikach samorządowych, minimalne wynagrodzenie
burmistrza nie może być niższe niż 80% maksymalnego wynagrodzenia przewidzianego dla tego stanowiska.
Oznacza to, że rada nie posiada pełnej dowolności w ustalaniu wysokości wynagrodzenia i nie może kierować się wyłącznie oceną polityczną osoby sprawującej urząd.
Podkreślamy również, że Brzeg pozostaje obecnie jedną z nielicznych - a według posiadanych przez nas informacji jedyną - gmin, która dotychczas nie dostosowała regulacji wynagrodzenia burmistrza do obowiązujących przepisów i aktualnych ustawowych przedziałów płacowych. Dalsze utrzymywanie tego stanu mogłoby zostać uznane za niewykonywanie obowiązków ustawowych przez radę miejską.
Nasze głosowanie ma zatem charakter formalnoprawny i ustrojowy. Nie jest nagrodą za sposób sprawowania urzędu ani akceptacją wszystkich decyzji podejmowanych przez Burmistrzynię Brzegu.
Gdyby decyzja była podejmowana wyłącznie w oparciu o społeczną ocenę jakości zarządzania miastem, wynik tej dyskusji mógłby wyglądać inaczej. Jednak demokratyczne państwo prawa nie może opierać się na uznaniowym traktowaniu przepisów wobec osób, które są oceniane negatywnie lub pozytywnie przez opinię publiczną.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz