W Grodkowie z inicjatywy pięciu kobiet, które wypowiedziały wojnę wulgaryzmom i obraźliwym rysunkom na murach, udało się odnowić ścianę przylegającą do gęsto uczęszczanej alejki. Idąc za przykładem ogólnopolskiej akcji "Hejt Stop", grupa rozpoczęła walkę z nienawiścią wyrażaną za pomocą obraźliwych tekstów na murach.
Jak przekazała nam Ewa Kałuzińska z Ośrodka Kultury i Rekreacji w Grodkowie, grupie pięciu kobiet przestało być obojętne otoczenie:
- Pięć kobiet postanowiło, że nie jest im obojętne codziennie mijane otoczenie. To co na tym murze widniało od lat ciężko nazwać graffiti (mowa tu o parku miejskim położonym przy stawie Cegielnia w Grodkowie), to raczej bezkształtna breja słów, rysunków, bohomazów atakująca nas codziennie, za każdym razem, gdy przemierza się alejkę wzdłuż garaży. Wystarczyła farba i nieco chęci, by zrobić w sobotę (18.07.2015 - przyp. red.) o poranku niespodziankę wszystkim przechodzącym przez teren parku - powiedziała Kałuzińska.
Uczestniczki akcji podkreślały, że sporą część napisów pamiętają jeszcze z czasów dzieciństwa. Nikomu one do tej pory nie przeszkadzały, choć ciężko nazwać te malunki sztuką. Najczęściej pojawiały się tam wulgarne obrazki, swastyki i przekleństwa.
- Z doświadczenia wiemy, że przyzwolenie na małe rzeczy (w tym przypadku niewinne pomazanie ścian) prowokują do innych, groźniejszych zachowań. Chciałabym, by ta przestrzeń była dostępna dla wszystkich rodzin spacerujących w niedzielne popołudnie, czy emerytów spieszących na działeczkę, a nie tylko dla okolicznej żulerki rozbijającej butelki o kosze - dodała jedna z zamalowujących.
Ideą jaka przyświecała całej akcji było hasło "Stop agresji". Inicjatorki są dobrej myśli i mają nadzieję, że ich akcja zapoczątkuje myślenie wśród społeczności, że przestrzeń - w tym przypadku park i aleja są przestrzenią wspólną i wszystkim będzie się przyjemniej żyć jeśli nie dopuścimy do jej bezsensownego niszczenia. Uczestniczki akcji zdają sobie sprawę z tego, że niedługo nowe malunki, na świeżo zamalowanym murze i tak się pojawią. Wówczas znowu spotkają się by je wspólnie zamalować i przywrócić blask oszpeconemu murowi.
- Z małej sondy przeprowadzonej kilka dni wcześniej, wynika, że ludzie chcieliby zmiany, ale nikt nie chce wychodzić przed szereg. Uczestniczki akcji starały się przełamać tę niemoc. Jak same podkreślały - zależy im na zmobilizowaniu mieszkańców Grodkowa do działania na szerszą skalę. Na jesień zaplanowałyśmy kolejną akcję - podsumowała Ewa Kałuzińska.
Zdjęcia - OKiR Grodków
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz