Wiadomości

Zamknij

"Śmieciowe" fakty w Brzegu

red 15:34, 20.08.2013
Skomentuj "Śmieciowe" fakty w Brzegu

W Brzegu powinniśmy za wywóz odpadów płacić mniej więcej tyle, co w pobliskiej Oławie. Kwota powinna oscylować między 14 a 16 złotych od jednoosobowego gospodarstwa. Dlaczego tak nie jest? Wszystkiemu winna uchwała Rady Miejskiej z lutego br., kiedy to Rada niemal jednogłośnie uchwaliła dużo niższe stawki, a regulamin wywozu odpadów ustaliła na bardzo wymagającym poziomie. Przetarg boleśnie zweryfikował te ustalenia i rozpoczęło się szukanie winnego. A problem, niestety, nie znika, a wręcz przeciwnie narasta.

Miało być pięknie, a jest jak … zwykle
„...Do tej pory tylko co czwarty z nas płacił za wywóz odpadów, a blisko 1/5 śmieci w Polsce trafiała na dzikie wysypiska. Wszystko ma się zmienić dzięki rewolucji "śmieciowej"...” - tak na stronie www.premier.gov.pl zachwalano zmiany, które wprowadzała nowa ustawa o gospodarowaniu odpadami. „... Dzięki nowym przepisom mamy szansę osiągnąć europejskie poziomy odzysku i recyklingu (teraz w Polsce 71% śmieci trafia na wysypiska, a 11% do recyklingu, np. w Niemczech 0,5% -na wysypiska, 45% -do recyklingu). Spełnimy także zobowiązania, jakie nakłada unijna dyrektywa w sprawie odpadów (dyrektywa 2008/98/WE z 19 listopada 2008 r.) oraz unikniemy wysokich kary dla Polski....” - a tak uzasadniano potrzebę tych zmian. Jak wyszło? Jak zwykle... W całym kraju mamy falę podwyżek za wywóz śmieci. Do tego stopnia, że wywołało to w skali całego kraju efekt inflacyjny ponad dwukrotnie większy niż przewidywali eksperci. Jak podał GUS, za wywóz śmieci trzeba było płacić w lipcu br. o 47,6% więcej niż miesiąc wcześniej. Inflacja zamiast spodziewanych 0,5 procenta wyniosła w lipcu 1,1 procenta. Według ekspertów opłata za śmieci odpowiada za mniej więcej 0,4 punktu procentowego inflacji.

Miało być taniej, a jest drożej
Dlaczego po wprowadzeniu nowego systemu gospodarowania odpadami płacimy więcej? Każdy sobie zadaje pewnie to pytanie. Odpowiedź jest banalnie prosta. Do tej pory w całym kraju prowadziliśmy tzw. „rabunkową” gospodarkę odpadami. 96 procent odpadów w skali całego kraju trafiała po prostu do przysłowiowego „dołu”, czyli na wysypiska. Był to najtańszy z możliwych sposobów gospodarowania odpadami. Segregacja była fikcją. Nawet jeśli w jakichś gospodarstwach domowych jej dokonywano, to zazwyczaj firmy zbierające odpady wrzucały je do jednego kontenera w transporcie, mieszając całość. Bardziej opłacało się im zmieszanie całości i ewentualne odzyskanie tego, co cenniejsze (PET-y, puszki lub złom), a potem wywiezienie całości na wysypisko. Ceny za wywóz odpadów były najczęściej uzależnione od ich objętości. Płaciliśmy za pojemnik. W samodzielnych gospodarstwach domowych (domki jednorodzinne) średnio taka opłata wynosiła od 60 do 90 złotych miesięcznie. Inaczej było w budynkach wielorodzinnych (wspólnoty albo spółdzielnie). Tam również płacono za pojemność, ale cena dużych kontenerów rozkładała się na poszczególne gospodarstwa domowe i średnio na osobę wynosiła od 7,5 do 9 złotych. Nowy system zmienił to całkowicie. Zamiast dotychczasowego jednego pojemnika na odpady, w zależności od regulaminu ustalonego przez radę gminy, mieliśmy śmieci wyrzucać do kilku (w Brzegu do 4). To w oczywisty sposób podraża wywóz odpadów, wielokrotnie zwiększając częstotliwość transportu śmieci. Ustawa nakazała także wprowadzenie jednolitej opłaty dla wszystkich mieszkańców danej gminy. Rady gmin mogły ustalić taką opłatę stosując różne kryteria. Mogły ją uzależnić od liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, od ilości zużytej wody albo powierzchni lokalu mieszkalnego. W przypadku gospodarstwa domowego można było ustalić również jedną stawkę od całego gospodarstwa domowego. W naszym mieście rada zdecydowała się na uzależnienie tej opłaty od liczby mieszkańców w danej nieruchomości. Przy tak przyjętej zasadzie naliczania opłaty najwięcej „zyskali” mieszkańcy samodzielnych lokali – dla nich opłata zmalała, a dla zamieszkujących nieruchomości wielorodzinne opłata wzrosła.


Diabeł tkwi w … regulaminie
Główny problem, jaki powstał w trakcie uchwalania opłat, związany był z jej wielkością oraz trybem ustalania. W nowej ustawie, co wiele samorządów kwestionowało, ustawodawca nakazał kuriozalny sposób ustalania opłaty za wywóz śmieci. Najpierw miała rada zdecydować o jej wielkości, a dopiero potem miały odbywać się przetargi dla firm zainteresowanych usługą odbioru odpadów. Ciężko zatem było ustalać realną stawkę, nie wiedząc, jak naprawdę mogą się kształtować ceny za wywóz odpadów w nowym systemie, stworzonym przez ustawę. Dlatego radni gmin Brzeg, Lubsza i Skarbimierz pod koniec ubiegłego roku dostali opracowanie stworzone przez ekspertów (ekonomiści, prawnicy i naukowcy z Politechniki Wrocławskiej). Dla Brzegu przewidzieli oni średnioroczny koszt gospodarowania odpadami w wysokości 7.585.270 zł. Wynikał on z proponowanego przez nich regulaminu wywozu odpadów, który zakładał między innymi cotygodniowe odbiory dwóch frakcji odpadów, czyli bioodpadów oraz tzw. pozostałych odpadów. Innymi słowy te dwie podstawowe frakcje odpadów już na wstępie generują w przybliżeniu dwukrotnie większy koszt transportu niż w dotychczasowym (bez sortowania) systemie. Do tego dochodziły jeszcze pozostałe frakcje odpadów, czyli szkło oraz tzw. odpady zmieszane, które w mniejszej częstotliwości miały być wywożone. Cały system również dodatkowo obciążały koszty utworzenia tzw. PSZOK, czyli Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych - to miejsce, w którym mieszkańcy mogą zostawić wytwarzane przez siebie, selektywnie zebrane odpady komunalne (między innymi: odpady wielkogabarytowe, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny czy zużyte baterie i akumulatory). Regulamin i wynikające z niego kwoty przełożyły się na bardzo wysokie stawki opłaty za wywóz odpadów. Odpowiednio wyniosły one: 19 złotych dla 1-osobowego gospodarstwa, 38 dla 2-osobowego, 56 dla 3 osobowego i 75 złotych dla cztero- i więcej osobowego). Dla większości radnych takie stawki były drastycznie za duże. Przez prawie dwa miesiące dyskusji ustalili więc zupełnie inne. Niestety, z protokołów sesji i komisji nie wynika żadna merytoryczna dyskusja. Zamiast skupić się na zmianie regulaminu wywozu odpadów, który mógł zakładać mniejszą częstotliwość ich odbioru, a tym samym zmniejszyć stawkę opłaty, radni skupili się na kwestionowaniu wyliczeń ekspertów. W efekcie ustalili stawkę najniższą w powiecie (średnio na mieszkańca 8,30 złotych – patrz tabela obok), która od wyliczeń ekspertów była mniejsza o prawie cztery miliony złotych rocznie i wynosiła dla poszczególnych gospodarstw domowych odpowiednio: 10, 20, 30 i 31 złotych. Regulamin nie został, niestety, zmieniony i w oparciu o niego został ogłoszony przetarg. Niestety, oferta firmy, która jako jedyna zgłosiła się do przetargu, niewiele odbiegała od wyliczeń ekspertów.

Porównanie stawek w sąsiednich gminach z regionu gospodarki odpadami wywożących odpady do Zakładu Gospodarowania Odpadami w Gać.
 
 
Brzeg
Lubsza
Skarbimierz
Związek Ślęza Oława
Oława
Gosp. 1 os.
10 zł
15 zł
9 zł
12,50 zł
12 zł.
Gosp. 2 os.
20 zł
25 zł
18 zł
25 zł
24 zł.
Gosp. 3 os.
30 zł
33 zł
22,50 zł
37,50 zł
36 zł.
Gosp. 4 os.
31 zł
42 zł
27 zł
50 zł zł
48 zł.
Gosp. 5 os.
31 zł
42 zł
31,50
62,50 zł
60 zł.
Gosp. 6 os.lub więcej
31 zł
42 zł
33,30 zł plus za każdą następną osobę 1,80 zł
62,50 zł
72 zł
Bio- odpady
1 na tydzień
1 na dwa tygodnie
 
1 na dwa tygodnie
1 na dwa tygodnie
Szkło
1 na kwartał w jednorodzinnej 1 na miesiąc w wielorodzinnej
1 na kwartał
 
 1 na kwartał dla jednorodzinnych;
1 na miesiąc w wielorodzinnych
1 na kwartał dla jednorodzinnych;
1 na miesiąc w wielorodzinnych
Pozostałe
1 na tydzień
1 na dwa tygodnie
 
 1 na dwa tygodnie w jednorodzinnych
1 na tydzień w wielorodzinnych
1 na dwa tygodnie w jednorodzinnych
1 na tydzień w wielorodzinnych
Uwagi
 
Przeważająca część osób deklaruje samodzielne zagospodarowanie odpadów bio
Od VII-IX dwa razy w miesiącu, a od X-XII raz w miesiącu z osiedla Skarbimierz trzy razy w tygodniu
 
 
 
Należy zwrócić uwagę, że na obszarach wiejskich produkuje się dużo mniej odpadów niż na obszarach miejskich szczególnie, że na większości gospodarstw z obszarów wiejskich nie trzeba odbierać odpadów bio.

Kto ma zjeść tę żabę?
Kiedy dobiegała końca procedura przetargowa, nagle okazało się, że decyzja radnych daleko odbiega od rzeczywistości. Okazało się, że ustalone stawki nawet nie pokrywają kosztów związanych z odbiorem śmieci na starych zasadach (niesegregowanie). Przewodniczący Rady dosyć trafnie podsumował całą sytuację mówiąc, że „trzeba zjeść teraz tą żabę”. Powstał jednak nowy problem. Jak zwykle w takich sytuacjach zaczęto szukać winnego, zamiast rozwiązywać problem. Dodatkowy problem to fakt, że zbyt niskie stawki za pierwsze trzy miesiące obowiązywania nowej ustawy w systemie za wywóz odpadów nie rekompensowały nawet wywozu odpadów według starych zasad. W założeniu ustawy, system gospodarowania odpadami miał się sam finansować, czyli stawki miały być adekwatne do rzeczywistych kosztów odbioru odpadów. Doszło do kuriozalnej sytuacji, w której, aby zbilansować system należy znacznie podnieść w ciągu ostatnich 3 miesięcy br. opłaty za śmieci, aby od stycznia z powrotem zmniejszyć je do rzeczywistych wielkości. Dlatego nagle stało się ważne „kto ma zjeść żabę”, a nie, co zrobić, aby uniknąć drastycznych podwyżek. W takich sytuacjach najczęściej, dla niektórych radnych, winny jest burmistrz. Inni szukali „winy” po stronie ZHK, czyli firmy, która wygrała przetarg. W trakcie takich dyskusji często pokazywano różne wyliczenia, nierzadko kompletnie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.

Winne ZHK?! A stawki są dobre?
Skoro w Lubszy czy Skarbimierzu mogą obowiązywać niskie stawki, to dlaczego w Brzegu nie? Tak wielu radnych próbowało zaklinać rzeczywistość. Wystarczy jednak dokładniej przyjrzeć się stworzonemu przez Radę dotychczasowemu regulaminowi wywozu odpadów, aby tą tezę obalić. Oczywiście, w dużym uproszczeniu z regulaminu wynika, że na terenie Brzegu zachodzi konieczność co najmniej dwóch kursów tygodniowo, bowiem zabierać trzeba osobno frakcję bioodpadów i osobno odpadów pozostałych. Oznacza to, że średnio należałoby wywozić odpady 8 razy w miesiącu. A na przykład w gminie Lubsza, zgodnie z uchwalonym tam regulaminem, odpady trzeba wywozić tylko co dwa tygodnie, co daje wywóz cztery razy w miesiącu. Jeśli jeszcze dodamy, że ponad 90% mieszkańców gminy Lubsza nie produkuje bioodpadów (tak zadeklarowało), powoduje to wywóz w zaokrągleniu trochę więcej niż dwa razy w miesiącu i to dużo mniejszej ilości odpadów. Podobnie jest w gminie Skarbimierz, stawka jest niewiele niższa niż w Brzegu, a oprócz osiedla Skarbimierz, czyli w przeważającej części gminy - nie produkuje się bioodpadów. Odpady wywozi się w miesiącach VII-IX dwa razy w miesiącu, a od X-XII jeden raz w miesiącu. Innymi słowy w Brzegu mamy osiem razy większą częstotliwość wywozu oraz dużo większą ilość odpadów, a stawkę za wywóz tylko około 15% większą niż w Skarbimierzu.
Dlaczego więc ZHK w przetargu w Brzegu zaoferowała tak wysoką cenę w przeliczeniu na mieszkańca, a na przykład w Lubszy o wiele niższą? Winne jest ZHK?! Wystarczy przecież podzielić zaproponowane przez ZHK kwoty w przetargach przez ilość mieszkańców i otrzymamy różnice, która pokazuje, że oferta dla Brzegu jest dużo wyższa. Dlaczego w Lubszy można ją odbierać za nieco ponad 10 złotych a w Brzegu za ponad 13złotych? Znowu, niestety, kłania się uchwalony przez Radę regulamin oraz wynikająca z niego specyfikacja do przetargu. W szczególności częstotliwość wyjazdów po śmieci, bo to głównie wpływa na cenę. Trzeba po prostu uwzględnić kilka dodatkowych informacji i dodać je do tej kalkulacji. Na terenie gminy Lubsza ponad 90% gospodarstw zadeklarowała, że nie potrzebuje odbierania frakcji odpadów biologicznych. W związku z tym, mimo obowiązujących w regulaminie czterech wyjazdów po dwie frakcje, jedna z nich faktycznie jest odbierana dwukrotnie, a druga (bioodpady) też, ale co dwa tygodnie tylko od mniej niż 10 % mieszkańców. Można zatem dokonując również pewnego uproszczenia stwierdzić, że średnio do każdego mieszkańca samochód spółki ZHK jeździ 2,2 razy w miesiącu.
Porównajmy to z Brzegiem, dokonując podobnego uproszczenia. Załóżmy nawet na wyrost, że ¼ gospodarstw w Brzegu też nie produkuje odpadów biologicznych - co jest założeniem bardzo (!!!) naciąganym, bo w rzeczywistości jest to dużo mniejszy procent. Wyjdzie nam wtedy, że samochód spółki ZHK musi przyjeżdżać do każdego mieszkańca 7 razy. Zatem częstotliwość wyjazdów po śmieci w Brzegu jest ponad 3 razy większa niż w Lubszy. Stawkę zaproponowaną w Lubszy, aby porównać ją do Brzegu należy pomnożyć przez przynajmniej część tej różnicy w częstotliwości. Wtedy nagle okaże się, że w Brzegu ZHK zaproponowało niższą cenę niż w Lubszy w przeliczeniu na mieszkańca.

Zabawa finansami miasta
Oczywiście, można przeliczać w nieskończoność kwoty i stawki. Odnosić je do siebie nawzajem i wysnuwać różne wnioski. Porównywanie tak różnych systemów jak w gminach wiejskich i miejskich, przy całej złożoności ich różnic nie ma większego sensu. Problem trzeba rozwiązać, bo jego nawarstwianie doprowadzić może do katastrofy finansów miejskich. Wydaje się, że dobrą jest złożona przez burmistrza propozycja zmiany regulaminu zakładająca mniejszą częstotliwość odbioru odpadów. Zmniejszenie jej w różnych okresach w ciągu roku może spowodować, że stawka za wywóz odpadów komunalnych zmaleje do poziomu podobnego, jaki jest np. w Oławie. Tym bardziej, że w trakcie funkcjonowania systemu selektywnej zbiórki odpadów może się okazać, że być może da się go jeszcze bardziej zoptymalizować i w konsekwencji doprowadzić do jeszcze jakiejś obniżki stawki. Wszystko w rękach radnych. Byle tylko dyskusja nie przerodziła się w podobną jak przy poprzednim ustalaniu stawki. Wówczas większość radnych zwyczajnie po ludzku była przerażona wyliczeniami ekspertów. Dodatkowo paraliżowała ich kwestia zbliżających się przyszłorocznych wyborów samorządowych. Część zaś wykorzystała sytuację wprowadzania nowego systemu gospodarowania odpadami do politycznej rozróby i zabawy finansami miasta. Zamiast dyskutować merytorycznie i zająć się problemem woleli głosić demagogiczne tyrady. Doszło do paradoksalnej sytuacji, w której radni zaczęli się niejako licytować, kto zaproponuje niższą stawkę. Na końcu obrad zapowiedzieli, że wypadku innych rozstrzygnięć przetargowych wrócą do tematu. Czy tak będzie okaże się już w środę 21 sierpnia. Byle „zjadanie żaby” nie przerodziło się w „podrzucanie kukułczego jaja”, bo, niestety, konsekwencje tego poniosą zwykli mieszkańcy Brzegu. pk

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

0 0

Nie do końca mogę zgodzić się z logiką zawartą w tym artykule.
Dlaczego otóż już piszę.
Na podwórku stoi kontener ogólny oraz żółty do którego mieszkańcy wrzucają szkło, papier, plastik i folie. Co ciekawe z tych śmietników korzysta cztery (4 !!!) kamienice. Obecnie firma odbiera śmietnik ogólny raz w tygodniu, tak samo żółty.
Gdzie haczyk – otóż do tej pory koszt wywozu śmieci był rozłożony na cztery wspólnoty i według waszego liczenia samochód był u nas 8 razy w miesiącu po odbiór śmieci. Po wprowadzeniu ustawy i obecnych rozporządzeń samochód będzie musiał przyjechać 32 razy ( 4 wspólnoty- do każdej 2 razy w tygodniu razy 4 tygodnie = 32) pytam gdzie tu logika, gdzie sens i gdzie w tym wszystkim jest ekologia bo na pewno nie w spalinach samochodu który będzie musiał tyle razy więcej przyjechać do śmietnika każdej z wspólnot osobno.
A może wystarczyło poprosić o wyliczenie rzeczywistego kosztu wywozu jednego pojemnika przez ZHK lub jakąkolwiek inną firmę, przedstawić te wyliczenia wspólnotom mieszkaniowym i niechby ludzie sami podjęli decyzję kto i za ile ma to robić wypełniając te nieszczęsne deklaracje. Nikt nie miał by do nikogo pretensji, władze miasta miały by problem z głowy, a ludzie czuli by że mają wpływ na decyzje w tej sprawie. I jestem pewny że nikt nie uchylał by się przed złożeniem deklaracji bo sąsiedzi by na to nie pozwolili, a właściciele domków jednorodzinnych musieli by ją złożyć bo inaczej nikt by od nich śmieci nie odebrał i by w nich utonęli.
I na koniec pytanie- mając w Gać najnowocześniejszą sortownie śmieci w Polsce, po co decyzja o czterech frakcjach, przecież z obecnych dwóch można w Gać wszystko wysegregować. A jeśli nie dają rady to może trzeba dodatkowych pracowników do sortowania zatrudnić (chyba nie brak u nas bezrobotnych?).

19:35, 20.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

No i doczekałem się. W końcu ktoś napisał prawdę. Zgadzam się z autorem artykułu w 100 %. Nagonka na burmistrza, który jest osaczony przez (!@#$%) radę miasta jest żenująca.

23:35, 20.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

Kowalczyk jeszcze wmówi że Huczyński jest szczupły i seksowny. Takie gebelsowskie gadanie.

23:48, 20.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

A po cholerę na tasza rada miejska ustaliła wywóz 1 raz na tydzień ? po to aby ZHK robiła nierentowne przebiegi i zabierała 1/4 kubła na śmieci ? Zresztą nawet jak już tak ustaliła to ja się pytam dlaczego ZHK nie odbiera 1 raz w tygodniu ? Kłamią i oszukują tak jak z wykaszaniem traw ! mają niby ileś razy w roku kosić a koszą raz na rok ! Niech ktoś skontroluje te całe ZHK

08:32, 21.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

I od razu zaznaczam, że nie zapłacę nigdy 70 czy 80 zł za wywóz śmieci bo nie wystarczy mi pieniędzy na zakupy aby te śmieci wygenerować. Trzeba być kompletnym idiotą z ratusza aby wkręcić w taki cyrk mieszkańców. Najpierw trzeba wiedzieć jaką usługę się zleca ! U mnie śmieci wystarczy wywozić raz na dwa tygodnie i nie będę płacił za uogólnienie wielorodzinnych budynków typu ZGODA gdzie tam postawią 1 kubeł na 100 rodzin i trzeba wywozić 2 razy w tygodniu. Postawcie im 10 kubłów na osiedlu i też wystarczy wywozić raz na 2 tygodnie.

08:45, 21.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

No właśnie, miało być taniej! Burmistrz zarzekał się ,że wszystko będzie cacy, bo są "po słowie" z ZHK i do września WSZYSTKO będzie po staremu. Skoro po staremu, to i wywożą po staremu i płatności po staremu, przy czym mieszkańcy płacą już po nowemu. SKĄD 70000 długu w miesiącu? To już jest problemu Burmistrza, bo to on się tak pięknie z ZHK umówił, że wygenerował dług.
Druga sprawa, skoro ustalono jakieś stawki (wcale nie małe), a oferta ZHK nie jest w stanie się w tych stawkach zmieścić, to unieważnić ten przetarg i rozpisać nowy. Zaprosić do niego te firmy, które jakoś potrafią pracować i zarobić przy stawkach nawet niższych niż nasze. Nie rozumiem tu porównania do Oławy, choć nawet ich stawki są niższe niż zaproponowane obecnie w Brzegu. Nawet obiecane (wiemy już jak to z tymi obietnicami jest) noworoczne stawki byłyby wyższe niż w Oławie. Proponuję porównać pracę naszych włodarzy do tych, którzy z nowym prawem sobie poradzili, bez przepychanek o to, kto co ma robić, bez spychania odpowiedzialności i bez okradania swoich mieszkańców. Bo mieszkańcy są biedni, mamy ogromne bezrobocie, a ci, co nawet pracę mają z reguły pracują za głodowe stawki. Urzędnicy pokazali ,że są oderwani od rzeczywistości, bo nikt im nie zapłaci 100zł za śmieci.

09:17, 21.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

A na cholerę mi wywóz bioodpadów co tydzień w m-cach IX-IV. Mam rodzinę 4 osobową i pojemnik bioodpadów wygeneruję w miesiąc albo i dwa. Co tydzień to dostaną ode mnie worek 5 litrowy. Jedynie w m-cach V-VIII ma to sens bo z ogrodu jest ich sporo. Do przemyślenia.

09:22, 21.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

A co z mieszkańcami (a jest ich b.dużo na osiedlach domów jednorodzinnych i w małych wspólnotach), którym wywozi się obecnie śmieci co dwa tygodnie. Też będą musieli wyrównywać niedoszacowane wyliczenia mimo faktu że w dalszym ciągu ZHK odbiera śmieci co 2 tygodnie?

09:30, 21.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

Jeżeli Rada uchwali stawki po 25 zł od 1 osoby sortującej (propozycje podane w panoramie)to ja nie będę sortował, za te pieniądze niech sobie "rada" sortuje. Burmistrz Grodkowa obniżył kwotę do 7-8 zł. Jeżeli mieszkańcy Brzegu tak postąpią to szybko ktoś się nad bzdurnymi kwotami zastanowi.

09:39, 21.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%