Sport i rekreacja

Zamknij

Klasa okręgowa. LZS Skorogoszcz pokonał LZS Kuniów w ostatnim meczu rundy jesiennej [GALERIA Z MECZU]

red 19:15, 12.11.2022 Aktualizacja: 12:22, 24.10.2025
Skomentuj  Klasa okręgowa. LZS Skorogoszcz pokonał LZS Kuniów w ostatnim meczu…

3-0 to wynik, który utrzymał się od 75. minuty do samego końca. LZS Skorogoszcz nie dał już sobie wyrwać pewnej wygranej, tak jak to było tydzień temu, lecz drugi raz w sezonie zatriumfował bez straty gola. Mecz przeciwko LZS-owi Kuniów był dla drużyny ze Skorogoszczy ostatnim tej jesieni, a odbył się 11 listopada.

Ostatnim razem LZS Skorogoszcz wygrał nie tracąc bramki dokładnie 3 września w Dobrzeniu Wielkim, była to 5. kolejka "okręgówki", a wynik, który tam padł to 0-1. Teraz zespół zrobił to samo, ale u siebie i wygrywając nieco wyżej, bo 3-0. Rywalem był LZS Kuniów, który po tym, jak poległ w sześciu poprzednich meczach, znalazł się w strefie spadkowej.

Goście byli w tym meczu pierwszymi, którzy stworzyli okazję na miarę prowadzenia. Znajdujący się w polu karnym Miłosz Michalewski wyskoczył wtedy do dośrodkowanej piłki, uderzył ją głową i... minimalnie się pomylił. Po drugiej stronie bezbłędny był za to Jarosław Witkowski, który w 15. minucie dostał piłkę zza pleców, stanął oko w oko z bramkarzem LZS-u Kuniów i pokonał go strzałem po ziemi. Od tamtej pory było 1-0 dla gospodarzy.

Raz dwa i mogło być jeszcze więcej. Mateusz Chruściel uderzył bowiem zaczepnie z blisko położonego rzutu wolnego, a Sławomir Tramsz zagroził przyjezdnym strzałem główką po wrzutce z kornera. Jednak 2-0 przyniósł dopiero rzut karny w wykonaniu Chruściela, który arbiter podyktował po faulu Bartłomieja Kudera. W ten sposób w 41. minucie miejscowi powiększyli prowadzenie, co przed zejściem do szatni mógł zrobić także Witkowski, który tym razem chybił obok słupka.

- Byliśmy dziś lepsi, a mecz mogliśmy zamknąć już przed przerwą. Nie zrobiliśmy tego, i gdy rywale zostali na boisku w dziesiątkę, zaczęli na nas naciskać. Wyszliśmy z opresji i doprowadziliśmy korzystny wynik do końca, w międzyczasie powiększając prowadzenie - mówił Marcin Feć, trener LZS-u Skorogoszcz. - To było bardzo trudne zwycięstwo, w dodatku nie straciliśmy gola, więc czujemy wielką satysfakcję. Po zeszłotygodniowej olbrzymiej wpadce, historycznej wręcz, chłopcy się otrząsnęli i triumfowali nawet w okrojonym składzie. Młodzież dała radę, a to jest bardzo budujące.

Początek drugiej połowy należał do gości z Kuniowa, którzy jednak nie potrafili sforsować skorogoskiej obrony. Nie trwało to długo, po chwili ciężar gry przeniósł się do środka pola, by parę minut później znaleźć się na połowie LZS-u Kuniów. Oczywiście goście mieli jeszcze kilka przebłysków, niektóre naprawdę groźne, szczególnie w kontekście tego, że tydzień wcześniej LZS Skorogoszcz wypuścił z rąk prowadzenie 4-0 i poległ 4-8. Teoretycznie wszystko mogło się jeszcze wydarzyć, nawet jeśli przyjezdni grali od 56. minuty w dziesiątkę po tym, jak Bartłomiej Kuder dostał drugą żółtą kartkę.

Zespół Marcina Fecia wyciągnął jednak wnioski i nie dopuścił do drugiej podobnie absurdalnej sytuacji. Zagrał bardzo solidnie z tyłu, czego dowodem jest drugie w sezonie czyste konto. Udowodnił też potencjał w ataku, szczególnie z Jarosławem Witkowskim na szpicy. Skorogoski "Witek" mógł nawet skompletować hat-tricka, ale bramkarza rywali pokonał już tylko raz, w 75. minucie, gdy nie dał się złapać w pułapkę ofsajdową i zadał rywalom cios wart 3-0. Na początku drugiej połowy próbował też przelobować wychodzącego golkipera, ale piłka, która odbiła się od ziemi metr przed bramką, podskoczyła nad poprzeczkę.

- Rywale wygrali dziś zasłużenie, u nas niestety widać było brak doświadczenia, szczególnie że łatwo traciliśmy gole. Doprowadziły do tego błędy, które popełniliśmy w defensywie. Na chłodno musimy też uczciwie przyznać, że choć mieliśmy pretensje o rzut karny, to był on słuszny - ocenił Paweł Panek, trener LZS-u Kuniów. - Mamy młodą drużynę, więc jeśli tracimy gole, to trudno się po nich pozbierać. LZS Skorogoszcz to natomiast solidna i zdyscyplinowana ekipa. Może gdybyśmy przy wyniku 2-0 doprowadzili do 2-1, to ten mecz potoczyłby się inaczej. Niestety nie zrobiliśmy tego i polegliśmy w siódmym meczu z rzędu, a wiosną czeka nas walka o utrzymanie.

Tomasz Chabior

LZS Skorogoszcz - LZS Kuniów 3-0 (2-0)

Bramki: 15. Jarosław Witkowski (1-0), 41. Mateusz Chruściel (2-0), 75. Jarosław Witkowski (3-0).

Skorogoszcz: Klimisz - Stupak, Ogórek, S. Tramsz (76. Orzeł), Chruściel (86. Półtorak), Witkowski, Janeczek (86. Hryniewicz), W. Rożnowicz (62. Zajączkowski), D. Rożnowicz, Bogdan, Kulik (70. Kachel). Trener: Marcin Feć.

Kuniów: Podyma - Raniowski, Prządka (84. Famuła), Kuder, Witek (77. Wojnarowski), Pelc, Michalewski, Jana, Skorupa, Szalek, Suslik. Trener: Paweł Panek.

Żółte kartki: Bogdan - 2 Kuder, Raniowski, Famuła.

Czerwona kartka: 56. Bartłomiej Kuder (dwie żółte).

Sędziował: Krzysztof Konicki.

::attachment{"type":"gallery","item_id":"206161", "template": "thumb3"}

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%