Z Brzegu na parkiety wielkiego finału. Aleksandra Pszczolarska, wychowanka UKS Piłsudczyk i trenerki Małgorzaty Kubiak, zagra o mistrzostwo Polski w Orlen Basket Lidze Kobiet. Młoda zawodniczka jest dziś jedną z kluczowych postaci zespołu z Poznania i wychodzi w pierwszej piątce.
To historia, która zaczęła się w Brzegu, a dziś pisze się na najwyższym poziomie krajowej koszykówki. Aleksandra Pszczolarska, wychowanka Małgorzaty Kubiak z UKS Piłsudczyk, awansowała wraz z Enea AZS Politechnika Poznań do finału Orlen Basket Ligi Kobiet.
Dla poznańskiego zespołu to ogromny sukces. Na finał czekano tam aż 22 lata. Droga do niego była wymagająca. W półfinale poznanianki pokonały po pięciomeczowej rywalizacji faworyzowany zespół z Gorzowa Wielkopolskiego 3 do 2, a decydujące spotkanie wygrały wyraźnie 80 do 60.
W tym sukcesie swój wyraźny udział ma właśnie brzeżanka. Pszczolarska wychodzi w pierwszej piątce i należy do ważnych ogniw drużyny. Jej pewna gra i zaangażowanie na parkiecie pokazują, że młode zawodniczki z regionu mogą z powodzeniem odnajdywać się na najwyższym poziomie rozgrywek.
Wielki finał rozpoczyna się 14 kwietnia w Lublinie. Rywalem AZS będzie Lotto AZS UMCS Lublin. O mistrzostwie zdecyduje rywalizacja do trzech zwycięstw.
- "Bardzo się cieszymy z awansu do finału. Każda z nas wierzyła do ostatniej chwili, że będziemy w stanie pokonać zespół z Gorzowa i tak się stało. Gramy zespołowo i to jest naszym największym atutem. W tym sezonie zrobiłyśmy już dużo, ale nie zatrzymujemy się i chcemy więcej, także jedziemy do Lublina bojowo nastawione. Chciałabym z tego miejsca podziękować Trenerce Gosi Kubiak, u której zaczynałam przygodę z koszykówka i zawdzięczam jej bardzo wiele, bo teraz mogę spełniać marzenia i grać o złoty medal w OBLK oraz chcę wspomnieć, że dostaje bardzo dużo wsparcia od najbliższych mi osób, za co bardzo im dziękuję, bo każde miłe słowo buduje do walki." - mówi Aleksandra Pszczolarska.
Z dumą o swojej wychowance mówi również jej pierwsza trenerka.
- "Jeszcze kilka lat temu stawiała pierwsze kroki na lokalnej sali treningowej, marząc o wielkiej koszykówce. Dziś Ola Pszczolarska udowadnia, że marzenia, poparte ciężką pracą i determinacją, naprawdę się spełniają. Od początku wyróżniała się nie tylko talentem, ale także niezwykłym charakterem. Każdy trening, każda minuta na parkiecie była dla niej krokiem bliżej celu. Dziś reprezentuje barwy Enea Poznań odnosząc sukcesy, które jeszcze niedawno wydawały się odległym marzeniem.
Za jej osiągnięciami stoją lata wyrzeczeń, setki godzin treningów i ogromna pasja do koszykówki. To właśnie ona napędzała ją w chwilach zwątpienia i pozwoliła dotrzeć tam, gdzie jest dziś. Dla naszego brzeskiego środowiska sportowego jest nie tylko powodem do dumy, ale także symbolem tego, że nawet z małego miejsca można trafić na wielką scenę. Jej historia inspiruje młode zawodniczki i pokazuje, że warto wierzyć w siebie – nawet wtedy, gdy droga do sukcesu wydaje się trudna i długa. Jestem ogromnie dumna z mojej Pszczółki." - podkreśla Małgorzata Kubiak.
Historia Oli Pszczolarskiej to dowód na to, że nawet z niewielkiego miasta można trafić na wielką sportową scenę. Teraz przed nią najważniejsze mecze w karierze i walka o złoty medal mistrzostw Polski.
fot. Facebook Enea AZS Politechnika Poznań/Konrad Czapracki/archiwum prywatne Małgorzaty Kubiak
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz