Sobotnie spotkanie z Dziewiątką Legnica miało należeć do tych łatwiejszych dla Orlika. Nic bardziej mylnego, czerwona latarnia rozgrywek pokazała się z lepszej strony przez cały czas udowadniając, że zajmowane ostatnie miejsce nie oznacza tego, że szczypiorniści z Dolnego Śląska znajdują się na nim zasłużenie.
Początek spotkania wyglądał wyrównanie, oba zespoły trafiały do bramki swoich rywali z podobną częstotliwością. Taki stan trwał przez pierwszy kwadrans, potem karty zaczęła rozdawać Dziewiątka Legnica. Goście w ciągu sześciu minut trafili cztery razy i wyszli na prowadzenie 6:10. W zespole trenera Pietraszki zawodziła przede wszystkim skuteczność w ataku. Przez ostatnie dziewięć minut pierwszej połowy brzeżanie zdołali rzucić jedynie trzy bramki, a ich rywale pięć. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:15.
Druga połowa w wykonaniu zawodników Orlika wyglądała już lepiej, ale wciąż w kluczowych momentach zawodziła skuteczność. W pierwszych piętnastu minutach drugiej połowy starali się odrobić straty, co z resztą udało się w części wykonać. Na tablicy widniał wówczas wynik 16:19, ale w ostatnim kwadransie rywale ponownie przebudzili się i ponownie zaczęli regularnie trafiać do bramki brzeżan, pomogła im ponownie nieskuteczność w ataku, jak również nie wykorzystane rzuty karne przyznane Orlikowi. Po końcowej syrenie mecz zakończył się wynikiem 22:27.
- Przed spotkaniem na odprawie uprzedzałem swój zespół, ponieważ po analizie dotychczasowych rozgrywek zespół z Legnicy przegrywał swoje spotkania na wyjeździe dwoma-trzema bramkami. Wniosek był prosty. to nie jest słaba drużyna. Tak się złożyło, że zagraliśmy dzisiaj nie ukrywając tragiczne zawody, należy przeprosić naszych kibiców, którzy przyszli obejrzeć dzisiejsze spotkanie. Nieważne z kim się gra trzeba zagrać w pełni skoncentrowanym do ostatniego gwizdka - komentował przegraną swojej ekipy trener Paweł Pietraszek.
- Z przebiegu meczu wyglądało, że odnieśliśmy łatwe zwycięstwo, ale mecz nie należał do łatwych. Zdajemy sobie sprawę, na którym znajdujemy się miejscu. Bardzo cieszy nas to zwycięstwo, gdyż ostatnie punkty zdobyliśmy w grudniu zeszłego roku. Wiele porażek źle podziałało na zespół, ale dzisiejsze zwycięstwo dało nam wiele radości. Nie mamy nic do stracenia, są jeszcze szanse na utrzymanie się w II lidze - mówił z wielką radością o zwycięstwie Dziewiątki Legnica trener Tomasz Dobrołowicz.
SKS Orlik Brzeg - EUCO-UKS Dziewiątka Legnica 22:27 (9-15)
Orlik: Gołębiowski, Stypiński - Błajda 2, Krawczyk 6, Białożyt 2, Galar, Urban 3, Wojcieszek 3, Stanoszek, Stypiński, Pieńczewski 4, Padula 2. Trener Paweł Pietraszek.
Dziewiątka: Wojtusik - Pasieczny 7, Podniżny, Turalik 1, Holewski, 1, Kuryło 1, Myśluk 4 Grzybek 1, Piotrowski 1, Zemła 3, Gorczyca 3, Wyszogrodzki 2, Jedlecki, Szyba 3. Trener Tomasz Dobrołowicz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz