Wójt Michał Jerzy Marek postanowił zawalczyć o maksymalne wynagrodzenie przewidziane w nowym rozporządzeniu. I to w sytuacji, w której… wcale nie musiał. Jego dotychczasowa pensja już przekraczała minimalny wymagany poziom, więc Rada Gminy Lubsza nie ma obowiązku podnoszenia mu wynagrodzenia ani o złotówkę. Mimo to wójt wniósł pod obrady gotowy projekt uchwały, w którym wyraźnie żąda najwyższych możliwych stawek: 10.770 zł zasadniczego, 3.300 zł dodatku funkcyjnego i 4.221 zł dodatku specjalnego.
Łącznie daje to ponad 18.000 zł miesięcznie, zanim doliczymy dodatek za wysługę lat.
Dla porównania: dokładnie w tym samym czasie wójt forsuje likwidację szkoły w Dobrzyniu, argumentując to „oszczędnościami” i „racjonalizacją wydatków”.
Czyli oszczędzać trzeba – ale nie na wójcie.
Podwyżka jest zbędna. Ale wójt chce maksimum
W uzasadnieniu uchwały wójt Marek przywołuje przepisy rozporządzenia z 2025 roku, powołując się na minimalne poziomy wynagrodzeń. Problem w tym, że przepisy wprost wskazują: wójt nie może zarabiać mniej niż 80 procent maksymalnych stawek, ale jeśli już zarabia powyżej tego poziomu, rada nie ma obowiązku niczego podnosić.
Wójt Marek już teraz mieścił się powyżej tego progu. Innymi słowy – nic się nie stało, nie pojawił się żaden przepis, który nakazywałby zmianę jego pensji.
Ale projekt uchwały pojawił się błyskawicznie. I w pełnym wymiarze.
Z wpisaniem maksymalnych widełek w każdy możliwy wiersz.
Kto oszczędza, a kto „nie może” zarabiać mniej?
Ta sytuacja byłaby mniej bulwersująca, gdyby nie kontekst. Gmina Lubsza likwiduje szkołę w Dobrzyniu tłumacząc to koniecznością zaciskania pasa. Rodzice protestują, mieszkańcy są oburzeni, a wójt przekonuje, że „nie ma pieniędzy”.
Jednak dla siebie pieniądze są. I to w najwyższej możliwej wersji.
W uzasadnieniu uchwały nie ma ani jednego zdania o kondycji finansowej gminy, o konieczności ostrożności budżetowej, o przykładzie płynącym z góry. Jest jedynie suche wyliczenie maksymalnych kwot i potwierdzenie, że wójt chce je wszystkie.
Maksymalne wynagrodzenie, minimalny takt polityczny
Warto przypomnieć, że wójt jest jednocześnie tym samym samorządowcem, który jeszcze kilka miesięcy temu zapewniał wyborców o odpowiedzialności finansowej, trosce o mieszkańców i przejrzystości działań.
Dziś widać, że o przejrzystość zadbał, bo nawet nie ukrywa, że chce maksymalnego wynagrodzenia.
O odpowiedzialności finansowej trudno mówić, gdy szkoła w Dobrzyniu ma zniknąć z mapy gminy, a równolegle pojawia się projekt nadający wójtowi najwyższe możliwe pobory w Polsce w tej kategorii gmin.
A troska o mieszkańców? Wydaje się, że zmieściła się w jednej linijce uchwały: tej, która mówi o dodatku specjalnym.
Rada stanie przed wyborem. Ale moralny osąd już znają mieszkańcy
25 listopada radni Lubszy będą głosować nad projektem uchwały. Prawnie mogą przyjąć wszystkie nowe kwoty, ale wcale nie muszą. Rozporządzenie nie narzuca im obowiązku. Zostawia wybór.
Jedno jest pewne. Mieszkańcy już widzą proporcje: szkoła do likwidacji, wynagrodzenie wójta na maksymalnym poziomie.
Jeśli ktoś ma tu dostać lekcję, to na pewno nie uczniowie w Dobrzyniu.
Poniżej projekt uchwały z „uzasadnieniem”
Projekt dostępny na stronie bip.lubsza.ug.gov.pl



0 0
A co z chciwym Rudym karierowiczem?
1 0
Rudemu też podniesie. Obaj siebie warci.
1 0
Chore. Już od samego początku dostawał zbyt wiele, a niczym się nie wyróżniał, niczego nie zrobił. Aby dostawać tak wysoką pensję trzeba coś robić. Ten człowiek nie tylko nie liczy się z pieniędzmi, które należałoby przeznaczyć na potrzeby gminy, ale też nie liczy się z ludźmi. Nie szanuje nikogo, jest arogancki, lekceważy interesantów. Na utrzymanie szkoły w Dobrzyniu nie ma pieniędzy, ale na pensję wójta są? Na wymianę mebli w urzędzie były pieniądze, ale na podwyżki dla pracowników nie. Jeśli Rada Gminy istotnie przychyli się do zachcianki wójta, to zupełnie straci już nadszarpnięte zaufanie. Człowiek ten niestety został wybrany na wójta gminy, ma się za wszechwiedzącego i wszechmogącego, a jaki jest już z każdym miesiącem przekonujemy się sami. Szkoda słów.
1 0
Po nowym roku zechce mieć pensję prezydencką. Nie umie się zachować, nie umie mówić ( tylko duka), nie patrzy na potrzeby innych, ale pieniędzy się domaga bez zająknięcia. Wstyd!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz