Felietony

Zamknij

Tyle razy miałam nie żyć…

. 18:43, 15.12.2025 Aktualizacja: 18:46, 15.12.2025
Skomentuj Tyle razy miałam nie żyć…

W Tarnowcu odbyło się spotkanie, które nie było tylko promocją książki, lecz przede wszystkim poruszającym powrotem do pamięci o Kresach, wojennej traumie i losach ludzi wyrwanych ze swojej ziemi. Opowieść zapisana w książce prof. Jana Krasickiego, oparta na wspomnieniach jego matki Stefanii, wybrzmiała jako osobiste świadectwo historii, bólu i moralnego zobowiązania wobec tych, których głos przez lata pozostawał niesłyszany.

Z inicjatywy Tadeusza Parceja, urodzonego w Tarnowcu fotografa i autora wystaw, w niedzielne popołudnie 14 grudnia 2025 roku odbyło się spotkanie z prof. dr. hab. Janem Krasickim, autorem książki „Tyle razy miałam nie żyć. Kresy Wschodnie utracony Raj”. Pomysł spotkania autorskiego realizował w Tarnowcu sołtys Antoni Haber wraz z radą sołecką i stowarzyszeniem „Tarnowiec wczoraj, dzisiaj i jutro”.

Prof. Jan Krasicki urodził się w Tarnowcu i uczył się w sąsiedniej szkole w Mąkoszycach. Na miejscowym cmentarzu znajduje się grób rodziny – matki i dwóch braci. W Tarnowcu mieszkają krewni profesora. Książka jest pierwszą publikacją, szerzej traktującą miejscowość Tarnowiec i jej upamiętnienie w ostatnich latach. To historia wysiedlonych, przybyłych z Podola na Kresach po II wojnie światowej. To wyraz pamięci i moralnego zobowiązania wobec bliskich, jak i wielu nieopisanych z imienia i nazwiska. To opisana historia matki prof. Krasickiego, Stefanii Krasickiej, co przeżyła i jaką drogę przeszła.

Autor posłowia tego wydania książki, Zbigniew Bitka – doktor nauk humanistycznych w Instytucie Literaturoznawstwa Uniwersytetu Opolskiego, były wieloletni kierownik literacki Opolskiego Teatru Lalki i Aktora im. Alojzego Smolki w Opolu – tak pisze na wstępie. „Wspomnienia Stefanii Krasickiej obejmują kilka znaczących dla niej epizodów z okresu przedwojennego, lata II wojny światowej aż do czerwca 1945 roku, daty ucieczki, wygnania z rodzinnych Kresów Rzeczypospolitej. Bezpośrednia relacja naocznego świadka krwawej zagłady jej „małej ojczyzny”, końca świata, w którym urodziła się i dorastała. Przeżyła – to wręcz cud – „tyle razy miałam nie żyć, a żyję”. Jej opowieść to wstrząsająca, osobista rekonstrukcja pamięci wydarzeń okrutnych, mrocznych, w których zdrada, podstęp i szał mordowania sąsiadów, krewnych, obcych zataczają piekielne kręgi”.

Stefania Krasicka wspominała: „Co może człowiek przeżyć przez blisko 72 lata, które skończyłam? Co zapamiętałam od pierwszych lat swojego życia? Zacznę od pożaru naszego starego domu, w którym o mało nie poginęliśmy. Dom, w którym się urodziłam i co spłonął, to była ojcowizna mojego ojca. Po pożarze ojciec to sprzedał i kupił plac pod budowę koło domu stryjka. Kiedy miałam 7 lat, była pobudowana nowa chata blisko stryjka. Nie mogłam się przyzwyczaić, uciekłam na stare miejsce. Było dla mnie straszne to nowe miejsce, bo było blisko cmentarza. Nic więcej, tylko pogrzeby, bo była duża wioska, 500 numerów”.

Zanim w świetlicy wiejskiej w Tarnowcu rozpoczęło się spotkanie z autorem książki, w kaplicy na miejscowym cmentarzu zebrani uczestniczyli we Mszy św., którą celebrował ks. Mariusz Woskowicz, proboszcz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Mąkoszycach, prosząc Boga o dar miłosierdzia, dar nieba dla pomordowanych na Kresach i zmarłych na tym terenie po wojnie.

Była modlitwa i wspomnienia wypowiedziane przed pomnikiem – obeliskiem „Zginęli, bo byli Polakami”, z uwidocznionym krzyżem, dzwonem bijącym na trwogę i torami – symbolem kresowej tułaczki – oraz mogiłą autorki wspomnień Stefanii Krasickiej.

Liczne grono gości, w tym współautorów książki, przewodniczącego Rady Gminy Lubsza Grzegorza Tokarczyka, wicewójta Gminy Lubsza Tomasza Witkowskiego, sołtysa Antoniego Habera i mieszkańców Tarnowca, przywitała Wioletta Frankiewicz, prezes Stowarzyszenia „Tarnowiec wczoraj, dzisiaj i jutro”.

Dr Bitka, inaugurując dyskusję podczas spotkania, wprowadził zebranych w świat tamtych trudnych i tragicznych czasów, dzieląc się osobistymi wspomnieniami. Zebrani z zainteresowaniem wysłuchali rysu historycznego tragedii, jaka wydarzyła się w latach 1943–1945 na Wołyniu, Podolu i w całej Galicji.

Prof. Jan Krasicki w szczególny sposób dziękował mieszkańcom wsi Tarnowiec. „Jestem bardzo wzruszony. Tarnowiec to miejsce, które pamiętam ze swego dzieciństwa. Tarnowiec to istny fenomen, ponieważ znam te okolice, dobrze się tutaj dzieje, Tarnowiec ma duszę, to widać. Tarnowiec daje przykład, jak należy budować Polskę. Dziękuję wam”.

Prof. Jan Krasicki jest absolwentem wrocławskiej polonistyki, studia doktoranckie w zakresie filozofii ukończył na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się antropologią filozoficzną, filozofią religii oraz filozofią kultury. Autor 9 książek i ok. 200 artykułów publikowanych w kraju i za granicą. Wykładał w wielu krajach Europy, głównie w Niemczech i Rosji. Dwukrotny laureat Indywidualnej Nagrody Ministra Edukacji Narodowej. Odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Profesor zwyczajny w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Szczególną uwagę poświęcono wsi rodzinnej autorki wspomnień. Świdowa, siedziba gminy w powiecie czortkowskim województwa tarnopolskiego, położona 18 kilometrów na płd.-zach. od Czortkowa, opodal innego miasteczka Tłuste. W latach 1943–1944 nacjonaliści ukraińscy z OUN–UPA zamordowali tutaj 21 Polaków.

Autor książki opowiedział, jak doszło do powstania książki, po odczytaniu ręcznie spisanych notatek – wspomnień swojej mamy Stefanii.

Wydawcą publikacji autorstwa prof. Jana Krasickiego jest Ryszard Sławczyński. W 1999 roku założył i prowadzi we Wrocławiu Oficynę Wydawniczą „Akwedukt”. Podróżnik, popularyzator kultury Kresów Wschodnich i Syberii. Autor licznych wystaw fotograficznych o tematyce kresowej. Wygłasza prelekcje na temat dziedzictwa kulturowego Kresów Wschodnich oraz Syberii, połączone z pokazami multimedialnymi. Autorem zdjęć jest Tadeusz Parcej, pomysłodawca tego spotkania, absolwent Państwowego Studium Kulturalno-Oświatowego i Bibliotekarstwa w Opolu, mieszka i pracuje w Opolu.

Tekst: Eugeniusz Szewczuk

Zdjęcia: Tadeusz Parcej

Poniżej galeria zdjęć z wydarzenia

 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%