Powiat Brzeski

Zamknij

Co dalej z biometanownią? 30 ciężarówek dziennie i tony obaw w Więcmierzycach i Kopicach

. 17:13, 06.12.2025 Aktualizacja: 23:37, 06.12.2025
Skomentuj Co dalej z biometanownią? 30 ciężarówek dziennie i tony obaw mieszkańców

Temat planowanej biometanowni między Więcmierzycami a Kopicami wraca. Ludzie mówią wprost, że taka instalacja ma być zlokalizowana zbyt blisko domów i może zmienić ich codzienność. Sprawa trwa, protesty nie ustają.  Wnioski i petycje płyną do urzędu. Radny Kwiatkowski złożył wniosek o zawieszenie procedury. Machinę urzędniczą trudno jednak zatrzymać. A czas ucieka. 

Przypomnijmy najważniejsze fakty. Biometanownia, która może powstać między Więcmierzycami a Kopicami, ma przetwarzać około 225 tysięcy ton odpadów rocznie, czyli blisko 600 ton dziennie. Prosta kalkulacja pokazuje, że do instalacji może wjeżdżać nawet 30 ciężarówek dziennie. To jedno auto mniej więcej co kwadrans. Mieszkańcy obawiają się hałasu, odoru i ruchu na lokalnych drogach. 

Kwiatkowski proponuje zawieszenie postępowania

Radny Waldemar Kwiatkowski 27 listopada poinformował w mediach społecznościowych o złożeniu oficjalnego wniosku do burmistrza o zawieszenie postępowania środowiskowego na 18 miesięcy. W swoim komunikacie mówił, że to najprostszy i najbezpieczniejszy krok, by odciążyć mieszkańców od długiej procedury i dać gminie czas na uchwalenie planów przestrzennych. Jak tłumaczył, nowy plan miejscowy mógłby wprost wskazać, gdzie tego typu inwestycje nie powinny powstawać.
W uzasadnieniu swojego wniosku radny przedstawił pięć kluczowych punktów:
Po pierwsze, w gminie trwają prace nad planem ogólnym oraz planem miejscowym dla Więcmierzyc i Kopic. Ich zapisy będą miały decydujące znaczenie dla możliwości budowy instalacji.
Po drugie, przepisy pozwalają na zawieszenie sprawy, jeśli decyzja administracyjna zależy od ustaleń będących jeszcze w przygotowaniu planów.
Po trzecie, skala protestów i pism mieszkańców pokazuje wyraźny sprzeciw społeczny. Radny podkreśla, że urząd powinien brać to pod uwagę.
Po czwarte, rozpoczęcie etapu raportu środowiskowego to duży koszt dla inwestora. Jeśli plan miejscowy końcowo zablokuje budowę, może to rodzić roszczenia wobec gminy. Zawieszenie, jak przekonuje, to sposób, by tego uniknąć.
Po piąte, wstrzymanie procedury dałoby czas na wpisanie do planu zakazu dla takich inwestycji przy obecnej zabudowie, w miejscu planowanej biometanowni.

Procedura trwa niestety nadal

O tym, że formalnie cała machina proceduralna działa wiemy na przykład z zawiadomienia z 21 listopada 2025 r.  o tzw. toku postępowania. W dokumencie tym Gmina Grodków potwierdziła, że postępowanie administracyjne wciąż trwa. Urząd nadal zbiera opinie, uzupełnienia i dokumenty, a decyzje środowiskowe będą możliwe dopiero po zakończeniu wszystkich formalnych kroków. Podkreśla, że z uwagi na brak opinii Państwowego Inspektora Sanitarnego, co do potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, sprawa o wydanie opinii jest opóźniona i nadal w przygotowaniu. Burmistrz Krok podaje nawet przewidywany termin załatwienia sprawy na 21 grudnia.

Czy mieszkańcy są skazani na powstanie biometanowni?

Biometanownie nie wymagają planu miejscowego, by mogły powstać. Do rozpoczęcia inwestycji wystarczą warunki zabudowy, nawet w gminach, gdzie plan nie został jeszcze uchwalony. Można jednak zakazać ich budowy w miejscowym planie.
Brak planu to ryzyko nieuporządkowanej zabudowy i doraźnych decyzji. W takich sytuacjach to inwestorzy wyznaczają kierunki, a mieszkańcy reagują, gdy koparki stoją już na horyzoncie.
Od 2024 roku pojawiały się apele, by w końcu przygotować plan miejscowy i szeroko zapytać mieszkańców o zdanie. Wiele samorządów korzysta z takich zapisów, by jasno określić odległości instalacji od domów lub sprecyzować, gdzie duże inwestycje mogą stanąć, a gdzie powinny mieć zakaz.
Biometanownia planowana na gruntach Więcmierzyc, w praktyce oznaczałaby oddziaływanie także na sąsiednie Kopice, największą miejscowość w gminie. Dla lokalnej społeczności temat nie jest abstrakcyjny. To sprawa codziennej ciszy, nieprzyjemnych zapachów i bezpieczeństwa na wąskich wiejskich drogach.

- Skoro mieszkańcy Kopic i Więcmierzyc wyraźnie sprzeciwiają się tej inwestycji, skoro sołectwa zajęły jednoznaczne stanowisko, a radni również nie widzą uzasadnienia dla takiej lokalizacji. To właśnie zawieszenie postępowania jest działaniem najbardziej logicznym, bezpiecznym i skutecznym. – stwierdza radny Kwiatkowski
Radny podkreśla, że po uchwaleniu planu miejscowego burmistrz będzie mógł przekazać inwestorowi jasną odpowiedź: na tym terenie nie ma możliwości lokalizacji biometanowni.

- Dlatego nie rozumiem, dlaczego postępowanie środowiskowe nadal jest prowadzone, skoro można było zakończyć tę sprawę dużo szybciej i prościej, z pełnym poszanowaniem mieszkańców i bez narażania nikogo na niepotrzebne koszty. Chyba że Burmistrz Grodkowa i władze gminy mają wobec tej inwestycji jakiś inny plan – podsumowuje Waldemar Kwiatkowski

Burmistrz Krok do dziś nie odpowiedział na wniosek radnego.
Do sprawy będziemy powracać.

Galeria zdjęć i wizualizacji biometanowni poniżej

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%