12 godzinny bieg po życie dla Tosi wystartował punktualnie o 8 rano. Mimo wczesnej pory na bieżni miejskiego stadionu zgromadziło się sporo ludzi w różnym wieku, którzy swoim wysiłkiem i pieniędzmi chcą wesprzeć Tosię i jej najbliższych w walce z ciężką chorobą. Panuje wspaniała atmosfera, a nad zmęczeniem bierze górę uśmiech.
12 godzinny bieg po życie dla Tosi to gest, który jest w zasięgu każdego z nas
Anna Pawluk, organizatorka dzisiejszego biegu, jest zabiegana, bo ma masę obowiązków. Jednak uśmiech nie znika z jej twarzy. Widać, że jest bardzo zadowolona z wielkiego zaangażowania w akcję wsparcia dla małej Tosi.
W biegu może wziąć udział dosłownie każdy. Nie ma barier wiekowych, nie potrzebny jest specjalny sprzęt, ani nawet kondycja fizyczna. Jeśli nie macie sił, żeby pobiec, można przyjść z kijkami albo przespacerować się po bieżni. Najważniejszy jest udział oraz zebrane przy okazji pieniądze. - mówi Pani Ania.
Jak wziąć udział?
Udział w biegu może wziąć każdy. Osoby poniżej 16 lat, muszą mieć zgodę rodziców lub opiekunów. Warunkiem udziału jest rejestracja w biurze biegu oraz wpłata minimum 30 zł do puszki. Można biegać, chodzić z kijkami a nawet przejść rundkę po bieżni. Impreza trwa od 8:00 do 20:00. Wszystko rozgrywa się na Stadionie Miejskim przy ul. Sportowej w Brzegu. Otwarto bramy z każdej strony, a więc dostęp jest bardzo łatwy.
Oczywiście nie ma obowiązku uczestnictwa przez cały ten czas, ale są i tacy, którzy obiecują że dadzą z siebie wszystko biegając do wieczora.
Mało tego - można przyjść na ciacho, herbatę i kawę, gdyż na miejscu działa doskonale zaopatrzona kawiarenka. I zajadając pyszności, wspierać biegających dopingiem.
Wsparcie firm i osób prywatnych jest ogromne
Akcję wpiera kilka dużych firm z Brzegu i okolicy, jak również piekarnie, cukiernie oraz zwykli ludzie, angażujący się na różne sposoby. Jak mówi Pani Ania - "Przydadzą się każde ręce do pomocy, bo po wszystkim trzeba będzie poskładać sprzęt oraz uprzątnąć teren."
Podszedłem do bieżni, żeby zagadnąć biegających i porobić zdjęcia. Biega żołnierz w pełnym mundurze. Jest mężczyzna w niecodziennym stroju i fantazyjnym kapeluszu, który krzyczy do mnie z uśmiechem - "Jak dam radę, to jestem do końca!" Biegają i chodzą ludzie w różnym wieku.
::attachment{"type":"image","item_id":"275846", "alt":"DSC05983-scaled", "title":"DSC05983-scaled", "longSide":"800"}
Przy biurze organizatorów non stop stoją ludzie. Część z nich zapisuje się na bieg, niektórzy po prostu wrzucają pieniądze do puszki, ale są i osoby trzymające blachy z własnoręcznie upieczonym ciastem.
Atmosfera jest genialna!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz